Ślepsk Suwałki i AGH 100RK Kraków walczą o 1/4 finału PP

 

clip_image001

AGH 100RK Kraków i Ślepsk Suwałki reprezentują Krispol Ligę w rywalizacji o Puchar Polski mężczyzn 2015. Wymienione zespoły przebiły się przez wcześniejsze sito rywalizacji i awansowały do elity, w której grają już zespoły ekstraklasy.
Ślepsk podejmie Cuprum Lubin. Jeszcze w poprzednim sezonie oba zespoły grały na zapleczu PlusLigi. – Z zespołu, z który rywalizowaliśmy w poprzednim sezonie w I lidze zostało kilku zawodników, między innymi Łukasz Kadziewicz i Paweł Siezieniewski – o wtorkowym rywalu mówi Piotr Poskrobko, trener Ślepska, cytowany na stronie internetowej suwalskiego klubu. – Doszło kilku doświadczonych graczy, również zagranicznych. Jest też nowy trener, również z zagranicy. Efekty zmian widoczne w tabeli PlusLigi, w której Lubin plasuje się na wysokim, szóstym miejscu. To oni zatem są faworytami, a od nas oczekuje się przede wszystkim podjęcia walki, potwierdzenia dobrej dyspozycji z ligi.
Tak wygląda bilans I-ligowych potyczek Ślepska i Cuprum:
2011/12 – 0:3 (17:25, 23:25, 22:25) i 3:1 (16:25, 25:18, 25:23, 25:22)
2012/13 – 3:1 (27:25, 26:24, 22:25, 25:22) i 2:3 (25:21, 24:26, 25:20, 23:25, 9:15)
2013/14 – 3:0 (25:18, 25:15, 25:19) i 1:3 (25:21, 23:25, 17:25, 20:25)
Krakowscy studenci zagrają u siebie z wicemistrzem Polski Asseco Resovią Rzeszów. – Podchodzimy do tego spotkania jak do każdego innego – mówi trener krakowskiego zespołu Andrzej Kubacki. – Oczywiście mamy ogromny szacunek dla rywala, który ma w składzie medalistów ostatnich mistrzostw świata, w tym złotych. Chcemy pokazać jak najlepszą siatkówkę. Po prostu gramy z atrakcyjnym przeciwnikiem.
Rywalizacja Jastrzębskiego Węgla z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle już na wstępie została okrzyknięta hitem 1/8 finału Pucharu Polski mężczyzn 2015. Jutro podopieczni trenera Roberto Piazzy podejmą zespół Sebastiana Świderskiego.
Gospodarze w niedzielę wygrali w Bełchatowie mecz PlusLigi z PGE Skrą 3:2. – Mam nadzieję, że ta wygrana w Bełchatowie będzie stanowić dla nas dodatkowy bodziec i we wtorek pójdziemy za ciosem. Nie możemy patrzeć na to, że nasz najbliższy rywal przegrał ostatnio mecz ligowy w Lubinie. Uważam, że ZAKSA jest w stanie się szybko podnieść – powiedział MVP niedzielnego spotkania Mateusz Malinowski, cytowany na stronie internetowej jastrzębskiego klubu.
Zespół z Kędzierzyna-Koźla broni trofeum wywalczonego w marcu tego roku w Zielonej Górze. – Rzeczywiście trafił nam się rywal z górnej półki, ale być może dzięki temu uda się wyeliminować jednego z pretendentów do zdobycia pucharu…. Dobra gra LOTOS-u Trefla Gdańsk oraz Transferu Bydgoszcz spowodowała to, że kędzierzynianie zostali w rozgrywkach ligowych trochę z tyłu i przez to spotkaliśmy się już na tak wczesnym etapie w Pucharze Polski – dodaje Malinowski.
Zespoły Transferu Bydgoszcz i AZS-u Politechniki Warszawskiej zostały pierwszymi ćwierćfinalistami rozgrywek o PP.
Kolejne cztery spotkania zostaną rozegrane 23 grudnia. Natomiast PGE Skra Bełchatów i LOTOS Trefl Gdańsk zdecydowały się przesunąć termin swoich meczów. Bełchatowianie zmierzą się z Indykpolem AZS Olsztyn 4 stycznia, a gdańszczanie z BBTS-em Bielsko-Biała 14 stycznia.
Zespoły rozegrają tylko jedno spotkanie, które zadecyduje o awansie do kolejnej rundy turnieju.
Wyniki i program meczów 1/8 Pucharu Polski mężczyzn 2015:
17 grudnia

Transfer Bydgoszcz – AZS Częstochowa 3:1 (25:22, 25:15, 23:25, 25:21)
AZS Politechnika Warszawska – Cerrad Czarni Radom 3:0 (26:24, 26:24, 25:19)
23 grudnia

Ślepsk Suwałki – Cuprum Lubin 17.00
AGH AZS Kraków – Asseco Resovia Rzeszów 17.00
Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 18.00
Effector Kielce – MKS Banimex Będzin 18.00
4 stycznia
PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn
14 stycznia

LOTOS Trefl Gdańsk – BBTS Bielsko-Biała
Losowanie par 1/8 finału Pucharu Polski mężczyzn 2015 odbyło się 5 grudnia w siedzibie Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej SA.

ORLEN Liga: Adam Grabowski trenerem Pałacu Bydgoszcz

clip_image001

Adam Grabowski został trenerem Pałacu Bydgoszcz – poinformował klub.

Były szkoleniowiec Budowlanych Łódź zastąpił na tym stanowisku Dawida Pawlika, który będzie teraz pełnił rolę jego asystenta.
Adam Grabowski urodził się w Drawsku Pomorskim. Wcześniej pracował m.in. w takich klubach jak PTPS Piła, Atom Trefl Sopot, Stal Mielec, czy Budowlani Łódź. Był również asystentem Jerzego Matlaka w żeńskiej reprezentacji Polski.

PlusLiga: AZS – AZS PW 2:3

 

clip_image001

AZS Częstochowa przegrał z AZS Politechniką Warszawską 2:3 (21:25, 23:25, 25:17, 25:20, 10:15) w meczu kończącym 16. kolejkę Plusligi. MVP Aleksander Śliwka.

W częstochowskiej drużynie po raz pierwszy w meczu ligowym zagrał Guillaume Samica.
Częstochowianie wyszli na mecz w najbardziej ofensywnym ustawieniu z możliwych – na atak po kontuzji wrócił Michał Kaczyński, a parę przyjmujących tworzyli Guillaume Samica i Bartosz Janeczek. Teoretycznie to obecnie najsilniejsza para na przyjęciu Akademików. Podopieczni trenera Marka Kardosa jednak źle weszli w mecz, zwłaszcza przez problemy z przyjęciem zagrywki warszawskiej drużyny.
Na pierwszej przerwie technicznej częstochowianie przegrywali 6:8, a chwilę później po trzecim bloku na Michale Kaczyńskim – 8:12. Kardos dokonał wówczas zmiany – za Kaczyńskiego wszedł Patryk Napiórkowski – ale strat odrobić się nie udało. A była na to szansa, bo częstochowianie dwukrotnie mieli w górze piłkę na remis, ale niestety dwukrotnie zablokowany został Janeczek.
Przed drugą partią trener AZS przebudował drużynę – Kaczyńskiego zostawił wśród rezerwowych, Janeczka przesunął na pozycję atakującego, a z Samicą na przyjęciu zagrał Rafał Szymura. Choć początek był mało udany, to jednak Akademicy pozbierali się szybko i po pojedynczym bloku Miguela de Amo po raz pierwszy w tym meczu wyszli na prowadzenie 5:4. A chwilę później skutecznie zaatakował Samica, a AZS prowadził już 17:12.
Wtedy zaczął się dramat częstochowskiej drużyny. Stołeczny zespół poprawił przyjęcie i grę w obronie, po czym zaczął odrabiać straty, aż po ataku Michała Filipa doprowadził do remisu 20:20. Przy stanie 23:23 Bartosz Janeczek przy ataku przeszedł linię trzeciego metra, a chwilę później seta zakończył atak w taśmę Artura Udrysa. To był set, którego AZS przegrać nie miał prawa…
Przegrany set nie złamał częstochowian, którzy za wszelką cenę chcieli przełamać fatalną serię i wreszcie wygrać. W dwóch kolejnych partiach drużyna Kardosa zagrała zdecydowanie lepiej, górując nad zespołem z Warszawy. Dwie wyraźnie wygrane partie – do 17 i 20 – poprawienie wskaźników w statystykach, a przede wszystkim odzyskana wiara w sukces – to dawało powody do optymizmu przed tie-breakiem.
Żywiołowy doping częstochowskich kibiców, którzy niesamowicie wsparli drużynę w piątym secie niestety nie pomógł. Rywale szybko odskoczyli na trzy punkty (3:6, 5:8), ale AZS się nie poddał, zmniejszając straty do jednego punktu (7:8). Po chwili znów stołeczny zespół powiększył przewagę (7:12) i pewnie zwyciężył. Gracze Kardosa mieli problemy z ominięciem bloku Politechniki i dopisali do swojego dorobku po tym meczu tylko jeden punkt.

PlusLiga: PGE Skra – Jastrzębski Węgiel 2:3

clip_image001

PGE Skra Bełchatów przegrała z Jastrzębskim Węglem 2:3 (25:20, 27:29, 23:25, 25:18, 11:15) w meczu 16. kolejki spotkań PlusLigi. MVP meczu został Mateusz Malinowski.

Od początku spotkania kibice, którzy szczelnie wypełnili halę Energia, oglądali świetne widowisko. Przez niemal cały pierwszy set miejscowi utrzymywali kilkupunktową przewagę nad Jastrzębiem i tylko momentami goście potrafili się zbliżyć do bełchatowian. Podopieczni Miguela Falaski grali nie tylko efektywnie, ale i efektownie. Brawurowe akcje w wykonaniu Nicolasa Uriarte ze Srećko Lisinacem i Facundo Conte były nagradzane rzęsistymi brawami przez publiczność. Goście nie radzili sobie zwłaszcza ze szczelnym blokiem w wykonaniu siatkarzy PGE Skry.
Druga odsłona tego meczu rozpoczęła się identycznie jak pierwsza. Bełchatowianie utrzymywali dwupunktową przewagę i po raz kolejny straszyli gości blokiem. Po przerwie technicznej jastrzębianie spisywali się już lepiej i wyszli na prowadzenie 15:13. W tym okresie gry PGE Skry już nie grała tak skutecznie jak chociażby w pierwszej partii. W barwach Jastrzębskiego Węgla bardzo dobrze spisywał się Mateusz Malinowski, który kończył niesamowicie trudne piłki. Przy stanie 21:18 Miguel Falasca wpuścił na boisku Mariusza Wlazłego, który poderwał kolegów do walki, a sam zaliczył skuteczny blok i doprowadził do stanu 21:21. Końcówka tej partii była bardzo emocjonująca, ale więcej szczęścia mieli przyjezdni, którym pomogła bardzo dobra zagrywka Pajenka.
Jastrzębianie złapali wiatr w żagle i w trzecim secie prezentowali się jeszcze pewniej. Szybko wyszli na prowadzenie i z każdą minutą je powiększali. Na boisku znów zameldował się kapitan PGE Skry i krok po kroku gospodarze odrabiali straty. Pogoń nie zakończyła się sukcesem, choć zabrakło bardzo niewiele. Można tylko żałować, że bełchatowianie nie pomagali sobie zagrywką. Zbyt dużo błędów w tym elemencie gry sprawiło, że ze zwycięstwa cieszyli się przyjezdni.
Początek czwartego seta był popisem Argentyńczyków na polu zagrywki. Nicolas Uriarte i Facundo Conte w odstępie minuty zaliczyli dwa asy serwisowe. PGE Skra grała z dużym zaangażowaniem i już na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:4. Tuż po niej przyjmujący bełchatowian powtórzył swój wyczyn. Następnie zawodnicy obu drużyn rozpoczęli serię zmarnowanych zagrywek i był to jeden z mniej ciekawszych momentów w tym meczu. Najważniejsze jednak, że gospodarze trzymali rywali na dystans i nie dali się już dogonić do końca tej partii. Cała drużyna PGE Skry mogła się podobać ze szczególnym wskazaniem na Conte. Argentyński przyjmujący był wręcz nieomylny.
W decydującym secie spotkanie było bardzo wyrównane i żadna z drużyn nie mogła wypracować sobie większej przewagi. Końcówka tie-breaka należała jednak do Jastrzębie (12:9, 13:11) i to goście sprawili sobie przedświąteczny prezent pokonując faworyzowanych gospodarzy.

PlusLiga: CUPRUM Lubin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

PlusLiga, kolejka 16, mecz nr 108

Miejsce: WHS RSC, Lubin

Data: 20.12.2014 Godzina: 18:00 Widzów: 3520

CUPRUM Lubin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:19, 25:22, 25:16)

clip_image002

Sędziowie: Piotr Dudek, Mariusz Gadzina

Sędziowie Liniowi: Magdalena Rzepka, Krzysztof Gut

Protokół elektroniczny: Daria Kruk

Kwalifikator: Władysław Pałaszewski

Komisarz: Krzysztof Ratajczak

Składy:

CUPRUM: Borovnjak, Trommel, Pashytskyy, Kadziewicz, Romać, Łomacz, Rusek (libero) oraz Gorzkiewicz

ZAKSA: Zagumny, Gladyr, Kaźmierczak, Kooy, Van Dijk, Ruciak, Zatorski (libero) oraz Witczak, Rejno, Abdel-Aziz i Loh

clip_image004

W piątek późnym wieczorem drużyna z Kędzierzyna dojechała do Lubina wprost z Finlandii, gdzie dzień wcześniej grała rewanżowy mecz 1/8 finału Pucharu CEV, a już w sobotę musiała zagrać mecz ligowy z Cuprum Lubin.

Gospodarze od samego początku dyktowali warunki gry, dobrze grali w ataku i w polu serwisowym – w całym meczu elementem tym zdobyli aż 13 punktów, gdzie ZAKSA tylko 4.

Kędzierzynianie powalczyli jedynie w środkowej części II seta, gdzie w pewnym momencie nawet prowadziła (18:16). Na nic się to jednak zdało, ponieważ w polu serwisowym stanął Pashytskyy, który pomógł swojemu zespołowi wygrać II seta 25:22.

Trzecia partia to koncertowa gra gospodarzy. Zawodnicy ZAKSY nie potrafili poradzić sobie z zagrywką przeciwnika, a punkty zdobywali głównie po ich błędach.

Wyróżnić można cały zespół, jednak według mnie na szczególne brawa zasługuje Dmytro Pashytskyy i Szymon Romać.

MVP: Szymon Romać

Zawodnik wyróżniający się ekipy przegranej: Dominik Witczak

clip_image006

zdjęcia: Adrian Sawko,

Autor: DK

ORLEN Liga: SK bank Legionovia Legionowo – BKS Aluprof Bielsko-Biała

clip_image002

W iście świątecznej atmosferze odbyło się spotkanie dwunastej kolejki Orlen Ligi, w którym SK bank Legionovia Legionowo podejmowała we własnej hali BKS Aluprof Bielsko-Biała.

clip_image004

Organizatorzy spotkania stanęli na wysokości zadania i każdemu kibicowi, który pojawił się w piątek w Arenie Legionowo sprawili prezent, w postaci czapki świętego Mikołaja.

W samym meczu prezentów już jednak nie było. Pierwsze dwa sety dość łatwo zwyciężyły przyjezdne i wydawało się, że wszyscy (łącznie z zawodniczkami z Legionowa) myślami są już przy świątecznych stołach. Tymczasem nic bardziej mylnego. Podobnie jak w poprzednim meczu z Tauronem Banimex MKS Dąbrowa Górnicza podopieczne Roberta Strzałkowskiego odrodziły się niczym feniks z popiołów, wygrały z wyżej notowanym rywalem kolejne dwie partie… by przegrać całe spotkanie w tie-breaku. Najlepszą zawodniczką spotkania wybrana została Helena Horka (BKS Aluprof).

clip_image006

SK bank Legionovia Legionowo – BKS Aluprof Bielsko-Biała 2:3 (16:25, 22:25, 25:18, 25:13, 14:16)

Składy zespołów:

SK bank Legionovia: Smarzek Malwina, Paszek Daria, Wójcik Aleksandra, Gajewska Natalia, Thibeault Jaimie, Chojnacka Iga, Połeć Katarzyna, Wysocka Katarzyna, Bociek Monika, Pietraszkiewicz Krystyna, Alagierska Klaudia, Bechis Marta
Trener: Robert Strzałkowski

BKS Aluprof: Horka Helena, Wojtowicz Mariola, Piśla Karolina, Lis Małgorzata, Pelc Sylwia, Muhlsteinova Lucie, Trojan Aleksandra, Strózik Natalia, Beier Heike, Wilk Dorota, Klein Elżbieta
Trener: Leszek Rus

clip_image008

/WG/

PlusLiga: Facundo Conte: liczę na dobre widowisko

– Nie mam wątpliwości, że czeka nas bardzo trudne zadanie, ale mam nadzieję, że uda nam się je wykonać. Mam nadzieję, że będzie to dobry mecz i ciekawe widowisko dla kibiców – mówi przed niedzielnym spotkaniem z Jastrzębskim Węglem Facundo Conte.

– Jak musimy zagrać? Myślę, że najważniejsze będzie utrzymanie koncentracji. To kluczowa rzecz. Jeżeli ją utrzymamy to mamy duże szanse na wygraną. Mam nadzieję, że na tym meczu kibice będą się dobrze bawić. Pierwszy mecz w Jastrzębiu wygraliśmy, ale teraz czeka nas zupełnie inny pojedynek. Nasi rywale grają zdecydowanie lepiej i o komplet punktów na pewno bardzo ciężko. Bardzo chcemy wygrać ten mecz, bo kiedy ogrywasz bardzo dobry zespół, a taką drużyną jest Jastrzębie, to wtedy sprawia to wiele radości – nie ma wątpliwości argentyński przyjmujący bełchatowian.
Mecz z Jastrzębskim Węglem już w niedzielę o 14.45. Spotkanie w hali Energia pokaże też Polsat Sport.

Stephane Antiga i Reprezentacja Polski mężczyzn odznaczeni "Złotym Logo Polska"

clip_image001

18 grudnia 2014 roku, w Warszawie podczas uroczystej gali Reprezentacja Polski mężczyzn w piłce siatkowej oraz jej trener Stephane Antiga, otrzymali z rąk Prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej Rafała Szmytke odznaki „Złote Logo Polska”. Nagrodę w imieniu naszych reprezentantów odebrał Wiceprezes i Sekretarz Generalny PZPS Andrzej Lemek.

Złote Logo Polska jest odznaką przyznawane przez Prezesa POT wybitnym osobom, które swoimi codziennymi działaniami zawodowymi bezpośrednio wpływają na promocję Polski w kraju i za granicą. Nagrodzeni w ten sposób zostają Ambasadorami naszego kraju w różnych obszarach życia publicznego: biznesu, polityki, kultury, nauki, sportu, turystyki oraz mediów.

W tym roku w kategorii SPORT przyznano cztery nagrody. Dwie z nich trafiły w ręce naszych tegorocznych Mistrzów Świata, których opisano następująco:

Reprezentacja Polski w Piłce Siatkowej Mężczyzn

W plebiscycie Przeglądu Sportowego czterokrotnie wybierana najlepszą drużyną roku. W czasie tegorocznych Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej kibicom i widzom zapewnili widowiskowe sportowe spektakle, pełne emocji i wzruszeń. Pokonali Rosję, Brazylię, Iran i Niemcy i na dwanaście spośród trzynastu meczów pozostali niepokonani. Złote Logo Polska dla Reprezentacji Polski w Piłce Siatkowej Mężczyzn za udowodnienie, że Polska zasługuje na Złoty Medal. Odznakę odebrał Andrzej Lemek Wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Stephane Antiga

Jak sam powiedział, gdy w 2007 roku przyjechał do Polski nie sądził, że polubi flaczki, jego syn będzie kibicował polskiej reprezentacji, a on sam osiągnie historyczny sukces, prowadząc naszych siatkarzy. Stephane Antiga – trener Reprezentacji Polski w Piłce Siatkowej Mężczyzn został kolejnym laureatem Złotego Logo Polska.

W tej samej kategorii odznaki „Złote Logo Polska” otrzymali także Rafał Majka oraz Marcin Gortat.

Relacja z gali z pełną listą nagrodzonych we wszystkich kategoriach na stronie Polskiej Agencji Turystycznej.

Mistrzowie świata laureatami Wielkiej Honorowej Nagrody Sportowej PKOl im. Piotra Nurowskiego

clip_image001

Złoci medaliści FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014 zostali laureatami w kategorii Drużyna Roku Kapituły Wielkiej Honorowej Nagrody Sportowej PKOl im. Piotra Nurowskiego.
Laureatami w pozostałych kategoriach zostali:
* w kategorii zawodnik – nasi mistrzowie olimpijscy z Soczi (kolejność alfabetyczna): Zbigniew Bródka, Justyna Kowalczyk i Kamil Stoch oraz mistrz świata w kolarstwie szosowym Michał Kwiatkowski
* w kategorii trener – Wiesław Kmiecik (trener kadry narodowej łyżwiarzy szybkich)
Laureaci zostaną uroczyście uhonorowani podczas tradycyjnego Noworocznego Spotkania Rodziny Olimpijskiej w dniu 12 stycznia 2015 roku.
Obradujący 17 grudnia Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego podjął decyzję w sprawie kryteriów kwalifikacyjnych dla polskich sportowców pretendujących do udziału w przyszłorocznych czerwcowych I Igrzyskach Europejskich w Baku.
Zarząd powołał też w środę Szefa Polskiej Misji Olimpijskiej na Igrzyska XXXI Olimpiady w Rio de Janeiro w roku 2016. Funkcję tę powierzył Marzennie Koszewskiej – dyrektor ds. Logistyki Olimpijskiej i Kontaktów Zagranicznych PKOl, która kierowała również Misją Olimpijską podczas igrzysk w Londynie (2012).
Nowymi członkami PKOl zostały tego dnia polskie związki: Alpinizmu, Bilardowy, Motorowodny i Narciarstwa Wodnego, Orientacji Sportowej, Sumo i Unihokeja oraz Polska Korporacja Menedżerów Sportu.
Obradujące nieco wcześniej tego samego dnia Prezydium Zarządu PKOl rolę gospodarza przyszłorocznych centralnych uroczystości Dni Olimpijczyka (17-18 kwietnia) powierzyło Racotowi (Wielkopolska).