PZPS: Konkurs na organizację turniejów finałowych młodzieżowych MP w sezonie 2014/2015

 

clip_image001

Konkurs na organizację turniejów finałowych młodzieżowych Mistrzostw Polski

w sezonie 2014/2015

Polski Związek Piłki Siatkowej ogłasza Konkurs otwarty na organizację finałów

Mistrzostw Polski w piłce siatkowej w kategoriach:

Kategoria Finał
Młodziczki 01 – 03.05.2015
Młodzicy 01 – 03.05.2015
Kadetki 06 – 10.05.2015
Kadeci 06 – 10.05.2015
Juniorki 15 – 19.04.2015
Juniorzy 15 – 19.04.2015

W turniejach „Młodzik” i „Młodziczka” uczestniczyć będzie 130 osób x 3 dni, w pozostałych 130 osób x 5 dni.

Turnieje finałowe rozgrywane będą zgodnie z regulaminem rozgrywek młodzieżowych na sezon 2014/2015 opublikowanym na stronie http://www.pzps.pl/Regulamin-Rozgrywek-Mlodziezowych.html

W konkursie mogą uczestniczyć kluby będące członkami PZPS oraz podmioty mające doświadczenie związane z organizacją imprez siatkarskich lub pozostałe prowadzące działalność w zakresie organizacji imprez sportowych i zatrudniające osoby mające doświadczenie przy organizacji imprez siatkarskich.

Do obowiązków organizatora należy w szczególności:

1.Zapewnienie przez  organizatora

a/ noclegów dla uczestników

b/ wyżywienia dla uczestników

wraz z określeniem poziomu udziału finansowego ze strony uczestników w zakresie pokrycia wyżej wymienionych świadczeń.

2. Zapewnienie na koszt organizatora

a/ wynajmu hali sportowej z widownią

b/ zabezpieczenia medycznego turnieju

c/ nagłośnienia i obsługi spikerskiej

d/ pucharów za miejsca 4 – 8 (wysokość do 30 cm)

e/ zakwaterowania i wyżywienia dla:

– 7 sędziów szczebla centralnego

– delegata technicznego i oficera prasowego wyznaczonego przez PZPS

– 2 miejsca do dyspozycji PZPS

f/ obsługi logistycznej turnieju w miejscu jego organizacji

g/ promocji turnieju w mediach lokalnych

PZPS zapewnia:

1. Wyposażenie boiska w wykładzinę Teraflex wraz ze sprzętem pomocniczym

2. Obsługę sędziowską turnieju oraz opłatę ryczałtów sędziowskich

3. Puchary i medale za miejsca 1 – 3

4. Statuetki okolicznościowe dla wszystkich uczestników oraz statuetki MVP

5. Nagrody finansowe dla zespołów które zajmą w turnieju miejsca I – III

6. Obsługę statystyczną

7. Prowadzenie protokołu elektronicznego

8. Informacje o wynikach meczów zamieszczane na stronie www.pzps.pl aktualizowane na bieżąco

9. Serwis fotograficzny

10. Promocję turnieju oraz lokalnych organizatorów  w mediach ogólnopolskich (Magazyn „Polska Siatkówka”, siatkarskie strony internetowe: www.pzps.pl , www.mlodziezowasiatkowka.pl)

Zgłoszenie do Konkursu powinno zawierać:

1. Dane rejestracyjne podmiotu ubiegającego się o organizację turnieju

2. Dane dotyczące miejsca i warunków organizacji turnieju (hala sportowa, opis miejsca zakwaterowania i wyżywienia, itp.)  wraz z wykazem podmiotów współpracujących przy organizacji turnieju ( jednostka samorządu terytorialnego, sponsorzy ogólnopolscy i lokalni oraz pozostali)

3. Wykaz dodatkowych oczekiwań wobec PZPS dotyczących udziału Związku w organizacji turnieju w zakresie spraw finansowych, rzeczowych i organizacyjnych

4. Propozycje imprez towarzyszących dla uczestników

Oferty można składać łącznie na organizacje wszystkich finałów lub oddzielnie na każdy z turniejów finałowych.

Termin składania ofert na adres Polski Związek Piłki Siatkowej  02-801 Warszawa, ul. Puławska 383, upływa w dniu 13 lutego 2015 roku. Oferty należy składać w kopertach zamkniętych z dopiskiem  „Finały młodzieżowe 2015”. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi do 28 lutego 2015 poprzez ogłoszenie decyzji Komisji Konkursowej na stronie www.pzps.pl . W przypadku dodatkowych pytań prosimy o kontakt z Panem Rafałem Kwiatkowskim tel. 22 462 82 27, e-mail: rkwiatkowski@pzps.pl.

Polski Związek Piłki Siatkowej zastrzega prawo do odwołania konkursu bez podania przyczyny.

PlusLiga: Bąkiewicz za Kardosa w Częstochowie

 

clip_image001

Michał Bąkiewicz został nowym trenerem siatkarzy AZS Częstochowa. Bąkiewicz zastąpił na tym stanowisku Marka Kardosa, który rozwiązał swój kontrakt za porozumieniem stron.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni Markowi za wszystkie lata spędzone w naszym klubie. To był trudny okres, a ostatnie słabsze wyniki nie powinny przesłonić sukcesów, którymi również dzięki trenerowi Kardosowi się cieszyliśmy – mówi prezes AZS Częstochowa SSA Roman Lisowski.

Kardos do Częstochowy trafił w 2009 roku, jeszcze jako zawodnik. Po sezonie zakończył karierę i został pierwszym trenerem zespołu. Największy sukces pod wodzą tego szkoleniowca AZS odniósł w 2012 roku, gdy zdobył europejski Puchar Challenge.

Nowy trener AZS Michał Bąkiewicz ma 33 lata i jest jednym z najwybitniejszych polskich siatkarzy ostatnich lat. Kilka tygodni temu z powodu kontuzji zakończył swoją bogatą w sukcesy karierę. W dorobku ma m.in. mistrzostwo Europy, wicemistrzostwo świata, cztery tytuły mistrza Polski oraz srebrne i brązowe medale Ligi Mistrzów i Klubowych Mistrzostw Świata. Będąc siatkarzem AZS Częstochowa trzykrotnie zdobywał wicemistrzostwo Polski. Ponad dwieście razy wystąpił w reprezentacji Polski.

– Michał w Częstochowie zaczynał swoją prawdziwą siatkarską karierę i tutaj też ją skończył. To niezwykle inteligentny człowiek, który doskonale zna się na siatkówce. Jesteśmy przekonani, że w roli trenera poradzi sobie tak, jak przez lata na boisku. Z pewnością to materiał na doskonałego szkoleniowca – dodaje Lisowski.

Nowemu trenerowi w pracy z siatkarzami AZS będzie pomagał związany z AZS od wielu lat Ryszard Bosek, w przeszłości m.in. trener reprezentacji Polski.

PlusLiga: Piąte zwycięstwo z rzędu Transferu Bydgoszcz

clip_image001

Siatkarze Transferu Bydgoszcz nie mieli problemów z pokonaniem MKS-u Banimexu Będzin w meczu 17. kolejki PlusLigi 3:0 (25:18, 25:17, 25:18). Było to ich piąte zwycięstwo z rzędu w ekstraklasie. W tabeli zajmują czwarte miejsce.
W niedzielnym spotkaniu gospodarze byli lepsi od beniaminka ekstraklasy w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. – Nie liczę zwycięstw – powiedział trener Transferu Vital Heynen. – Zawsze koncentruję się na kolejnym spotkaniu. rzeczywiście od pewnego czasu gramy bardzo stablinie.
Jak podkreślił drugi szkoleniowiec bydgoskiego zespołu Marian Kardas „w spotkaniu z MKS-em Banimexem gra była wyrównana do pierwszej przerwy technicznej w każdym secie. Wynik oscylował w granicach 8:6, 8:7. Potem przewaga szybko rosła.” Gospodarze grali skutecznie blokiem. Mieli dobrą zagrywkę. W tym elemencie celowali Dawid Gunia, Konstantin Cupković oraz inni zawodnicy.
– Liczyliśmy na większy opór beniaminka – dodaje Marian Kardas. – Przed świętami zespół ten wyeliminował Effectora Kielce z Pucharu Polski. Wiemy, że potrafi walczyć. Pewnym usprawiedliwieniem słabszej postawy była absencja Miłosza Hebdy. Rywale pomogli też nam dużą liczbą zepsutych zagrywek.
Jak podkreślił Marian Kardas w drużynie jest fajna atmosfera. – Na pewno zwycięstwa pomagają budować pozytywny nastrój – dodał bydgoski szkoleniowiec. – Wygrane łączą. Teraz przed nami mecz w Gdańsku z trzecim w tabeli LOTOSEM Treflem. Oni jak wygrają to nam mocno odskoczą. Nasze zwycięstwo przybliży do strefy medalowej rundy zasadniczej.

Złota polska jesień

Bez dwóch zdań największym wydarzeniem 2014 roku w polskiej siatkówce było wywalczenie tytułu mistrza świata przez reprezentacje Polski siatkarzy. Inauguracja mundialu na Stadionie Narodowym w Warszawie przeszła do historii światowej siatkówki.

clip_image001

Reprezentanci Polski zostali bohaterami 2014 roku

Blisko 70. tysięcy widzów na widowni oraz miliony przed telewizorami, miało okazję przeżyć fantastyczne emocje tak podczas meczu Polska – Serbia, jak i podczas Ceremonii Otwarcia mistrzostw. Ale po kolei…
Dziś pewnie nie wszyscy o tym pamiętają, ale Złoty Rok polskiej siatkówki rozpoczął się od totalnej porażki naszej kobiecej reprezentacji. Trener Piotr Makowski miał do dyspozycji najlepsze polskie siatkarki, ale niestety nie miał drużyny, która byłaby w stanie wywalczyć kwalifikację na jesienne Mistrzostwa Świata. W decydującym o awansie meczu, przy komplecie publiczności w łódzkiej Atlas Arenie, Polki uległy Belgijkom 0:3 i mundial mogły co najwyżej obejrzeć sobie w telewizji.
Obowiązek i porażka
W ogóle rok 2014 nie był najlepszy dla naszej żeńskiej reprezentacji, która wprawdzie zakwalifikowała się do udziału w przyszłorocznych mistrzostwach Europy, ale umówmy się, ze względu na słabiutkich rywali, to był obowiązek. Testem dla nowej drużyny – już bez największych gwiazd – miał być cykl World Grand Prix. W nowej, zmodyfikowanej formule rozgrywek, Polki zostały zakwalifikowane do tak zwanej drugiej dywizji, której zwycięzca bezpośrednio kwalifikował się do Final Six. Niestety… Na drodze Polek znów stanęły Belgijki, które znów wygrały decydujący mecz 3:0, znów stało się to na polskiej ziemi (tym razem w Koszalinie) i znów przed wspaniałą polską publicznością…
Pierwszy tytuł…
Na krajowym podwórku wśród kobiet bezapelacyjnie rządził Chemik Police. Nowa siła krajowej siatkówki nie dała rywalkom szans najpierw w finałowym turnieju o Puchar Polski w Ostrowcu Świętokrzyskim pokonując z finale zespól z Muszyny, później okazała się najlepsza w finale ligi, w którym w trzech meczach pokonała wrocławski Impel. Tutaj ciekawostka. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, ale dla jednej z najbardziej utytułowanych polskich siatkarek w historii, Małgorzaty Glinki Mogentale, mistrzostwo Polski wywalczone z Chemikiem było dopiero pierwszym w karierze.
Na krajowy złoty laur wciąż nie może się doczekać jeden z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy w historii, mistrz świata, prywatnie przyjaciel Glinki – Paweł Zagumny. Jego ZAKSA Kędzierzyn Koźle wywalczyła wprawdzie Puchar Polski w Zielonej Górze pokonując w finale Jastrzębski Węgiel, ale w walce o mistrzostwo kraju odpadła w półfinale. Do wielkiego finału dotarły zespoły z Bełchatowa i Rzeszowa. PGE Skra po dwóch latach przerwy odzyskała tytuł wygrywając rywalizację z Asseco Resovią Rzeszów w stosunku 3:0.
Pięć minut Jastrzębia…
Zanim podsumujemy występy naszej męskiej reprezentacji, warto przypomnieć, że swoje „pięć minut” na międzynarodowej arenie mieli siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy w wielkim stylu wywalczyli awans do finałowego turnieju Champions League w Ankarze, gdzie ostatecznie – po zwycięstwie z wielkim Zenitem Kazań – zajęli trzecie miejsce.
Bajkowy sen
Rok 2014 w wykonaniu męskiej reprezentacji Polski można podsumować jednym zdaniem, zawierającym niezwykle krótki i jasny przekaz. Jesteśmy mistrzami świata!
Po 40 latach biało-czerwoni ponownie wygrali mundial. Trzytygodniowy marsz po złoto był jak jakiś bajkowy sen. – Ach, co to był za turniej! – mówił po finałowym meczu z Brazylią rozentuzjazmowany komentator Polsatu Sport, Wojciech Drzyzga. – Wszystko zaczęło się na przepięknym Stadionie Narodowym, a skończyło się tutaj, w katowickim „Spodku”, naszej siatkarskiej świątyni. Wszyscy mają w tym medalu swój udział! Chłopcy! Jesteście cudowni!

PlusLiga: Francuski przyjmujący zagra w Jastrzębskim Węglu

25-letni Francuz Guillaume Quesque został w piątek nowym siatkarzem Jastrzębskiego Węgla. Zastąpi na tej pozycji kontuzjowanego reprezentanta Niemiec Denisa Kaliberdę.

clip_image001

Quesque ten sezon zaczął w zespole włoskiej ekstrakalsy Vero Volley Monza. 4 grudnia rozwiązał umowę z tym klubem i przeniósł się do Jastrzębia-Zdroju. Jeżeli tak zdecyduje trener Roberto Piazza Francuz będzie mógł zadebiutować w niedzielnym wyjazdowym meczu z PGE Skrą Bełchatów.

Kaliberda we wrześniu wywalczył w katowickim Spodku brązowy medal mistrzostw świata i miał być poważnym wzmocnieniem śląskiego klubu. Wystąpił jednak tylko w meczu inauguracyjnej kolejki z BBTS Bielsko-Biała. Upadł podczas tego pojedynku i nabawił się kontuzji barku, która na długo wykluczyła go z gry.

Quesque ma 203 centymetrów wzrostu. Wcześniej grał także w Tours Volley-Ball, Montpellier UC, Pallavolo Modena i Jarosławiczu Jarosław.

Maja Ognjenović najlepszą siatkarką Serbii

W Serbii odbyła się uroczysta gala miejscowej federacji siatkówki, podczas której podsumowano mijający rok i wybrano najlepszych siatkarzu i siatkarki.

clip_image001

fot. orlenliga.pl

Wśród kobiet najlepszą siatkarką wybrano rozgrywającą Maję Ognjenović, która już drugi sezon reprezentuje barwy Chemika Police. Wśród zawodniczek młodego pokolenia wyróżniona została atakująca, Tijana Bosković, MVP ostatnich ME juniorek, która ma za sobą już debiut w dorosłej reprezentacji (zagrała na MŚ we Włoszech).Wśród mężczyzn najlepszym siatkarzem wybrano Srecko Lisiniaca, który na co dzień reprezentuje barwy PGE Skry Bełchatów.

PPM: LOTOS Trefl z BBTS-em zagra w Elblągu

clip_image001

Gdańscy siatkarze po raz pierwszy w historii zagrają w roli gospodarza oficjalnego meczu poza Trójmiastem. Areną spotkania żółto-czarnych w 1/8 finału Pucharu Polski będzie hala Centrum Sportowo-Biznesowego w Elblągu. Patronat honorowy nad spotkaniem objął Witold Wróblewski, Prezydent Miasta Elbląga.

Rewelacyjni siatkarze LOTOSU Trefla Gdańsk po 16 spotkaniach mają na swoim koncie 14 zwycięstw i do lidera PlusLigi tracą zaledwie punkt. Rywalizację o Puchar Polski gdańszczanie rozpoczną od starcia z jedenastym obecnie w tabeli BBTS-em Bielsko-Biała. W zespole gości najbardziej elektryzującą postacią jest trener Piotr Gruszka. Wicemistrz świata z 2006 roku jest legendą polskiej siatkówki i rekordzistą pod względem występów w narodowej kadrze, a swoje ostatnie sukcesy reprezentacyjne – brązowe medale mistrzostw Europy i Ligi Światowej – osiągał pod wodzą Andrei Anastasiego. Teraz prowadzony przez Gruszkę BBTS stanie naprzeciw LOTOSU Trefla, którego szkoleniowcem jest właśnie słynny Włoch.
Spotkanie 1/8 finału Pucharu Polski zostanie rozegrane w Elblągu. Ma to służyć przede wszystkim popularyzacji siatkówki i zespołu LOTOSU Trefla również poza Trójmiastem. Hala elbląskiego Centrum Sportowo-Biznesowego może pomieścić trzy tysiące widzów.
– Mecz, który niedawno rozegraliśmy w Gdyni, pokazał, że mieszkańcy miast, w których nie gra PlusLiga, są spragnieni siatkówki na najwyższym poziomie. Na miejsce rozegrania Pucharu Polski wybraliśmy Elbląg, bo wiemy, że mamy tam wielu kibiców, którzy regularnie przyjeżdżają do ERGO ARENY, a nasz klub aktywnie współpracuje z tamtejszym MOSiR-em. Miasto to leży zaledwie 40 minut od Gdańska i liczymy, że wśród elblążan znajdziemy nowych fanów naszego zespołu – powiedział Piotr Należyty, prezes gdańskiego klubu.
LOTOS Trefl i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Elblągu współpracują od początku obecnego sezonu. Gdański klub objął patronat nad rozgrywkami amatorskiej ligi siatkówki w tym mieście, a najlepsi gracze tych zawodów otrzymują zaproszenia na mecze żółto-czarnych.
– Objęcie patronatem naszych siatkarskich zespołów w Awangarda Volley Lidze to był pierwszy krok współpracy z LOTOSEM Treflem Gdańsk – informuje Marek Wnuk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Elblągu – Bardzo szybko zrobiliśmy drugi, dzięki któremu, już w styczniu będziemy mieli okazję obserwować w Elblągu jeden z najlepszych zespołów tegorocznej PlusLigi. Kiedy otrzymaliśmy propozycję organizacji takiego wydarzenia, wystarczyło zaledwie jedno spotkanie, by podjąć właściwą decyzję. Wspólnie z Andrzejem Bugajny, dyrektorem Centrum Sportowo-Biznesowego, zdecydowaliśmy, że warto dla naszych mieszkańców zorganizować taki mecz. Myślę, że właśnie poprzez takie wydarzenia wśród elblążan wzrośnie zainteresowanie zarówno siatkówką, jak i całym sportem, także tym, amatorskim.
Mecz rozegrany zostanie w środę, 14 stycznia, o godz. 18.30 w hali Centrum Sportowo-Biznesowego w Elblągu. O cenach i dystrybucji biletów na to spotkanie poinformujemy wkrótce. Posiadacze karnetów na mecze LOTOSU Trefla w sezonie 2014/2015 oraz członkowie klubu kibica będą mogli skorzystać z bezpłatnych autokarów spod ERGO ARENY.

PLPS: Świąteczne życzenia

 

clip_image001

Cudownych świąt Bożego Narodzenia spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze, samych szczęśliwych dni w nadchodzącym roku oraz szampańskiej zabawy sylwestrowej życzy Zarząd, Rada Nadzorca oraz pracownicy Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej S.A.

PPM: ZAKSA nie obroni trofeum

clip_image001

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie obroni Pucharu Polski zdobytego w poprzednim sezonie w Zielonej Górze. Zespół ten został wyeliminowany w 1/8 rywalizacji przez Jastrzębski Węgiel. Z walki o trofeum odpadły również oba zespoły Krispol Ligi – Ślepsk Suwałki i AGH 100RK Kraków.

Wyniki i program meczów 1/8 Pucharu Polski mężczyzn 2015:
17 grudnia

Transfer Bydgoszcz – AZS Częstochowa 3:1 (25:22, 25:15, 23:25, 25:21)
AZS Politechnika Warszawska – Cerrad Czarni Radom 3:0 (26:24, 26:24, 25:19)
23 grudnia
Ślepsk Suwałki – Cuprum Lubin 2:3 (25:20, 29:31, 25:21, 21:25, 12:15)
AGH 100RK Kraków – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (19:25, 23:25, 20:25
Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:18, 25:21, 25:23)
Effector Kielce – MKS Banimex Będzin 2:3 (25:20, 25:22, 18:25, 10:25, 13:15)
4 stycznia
PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn
14 stycznia
LOTOS Trefl Gdańsk – BBTS Bielsko-Biała
Losowanie par 1/8 finału Pucharu Polski mężczyzn 2015 odbyło się 5 grudnia w siedzibie Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej SA.
Zestaw par 1/4 finału PP:
PGE Skra Bełchatów/Indykpol AZS Olsztyn – Cuprum Lubin
LOTOS Trefl Gdańsk/BBTS Bielsko-Biała – Transfer Bydgoszcz
Asseco Resovia Rzeszów – AZS Politechnika Warszawska
Jastrzębski Węgiel – MKS Banimex Będzin

PlusLiga: Andrea Gardini, nowy trener AZS Olsztyn

clip_image001

– Zanim zacznie się poprawiać u zawodników niedociągnięcia techniczne, trzeba sprawić, by uwierzyli w siebie – mówi Andrea Gardini, nowy szkoleniowiec olsztynian. 26 grudnia przyleci do Polski, by poprowadzić pierwszy trening Indykpolu AZS.

W czwartek zarząd drużyny poinformował, że rozwiązał umowę z dotychczasowym trenerem akademików Krzysztofem Stelmachem. Powodem tej decyzji były niezadowalające wyniki zespołu. Przypomnijmy, że siatkarze z Warmii i Mazur po 16. ligowych kolejkach zajmują w tabeli dalekie, 10. miejsce. Zdołali wywalczyć tylko cztery zwycięstwa i aż dwunastokrotnie schodzili z parkietu pokonani. – Porażka, którą w minioną sobotę ponieśliśmy w Bielsku-Białej z BBTS-em [0:3 – red.], przelała czarę goryczy – uzasadniał Tomasz Jankowski, prezes zarządu Spółki Akcyjnej Piłka Siatkowa AZS-UWM SA. – Nie było mi łatwo zdecydować się na taki krok, ale rezultaty mówiły same za siebie. Chcieliśmy zmienić trenera już wcześniej, ale zespół wygrał z AZS-em Częstochowa oraz Effectorem Kielce [po 3:0 – red.], więc postanowiliśmy zaczekać.

Siatkarzom nie było łatwo pogodzić się ze zwolnieniem Stelmacha. – To dla nas bardzo przykre wieści – nie ukrywa Maciej Dobrowolski, kapitan, a zarazem rozgrywający Indykpolu. – Wszyscy miło wspominamy półtora roku naszej współpracy. Patrzymy na dokonania trenera Stelmacha całościowo i nie zapominamy, że w zeszłym sezonie doprowadził nas do piątego miejsca w PlusLidze. Był ważną częścią klubu i w imieniu całego zespołu dziękuję mu za wspólnie spędzony czas.

Stanowisko, również w czwartek, przejął Andrea Gardini. – Dziękuję Indykpolowi AZS za obdarzenie mnie zaufaniem – mówi prosto z włoskiej Rawenny nowy trener akademików. – Zdaję sobie sprawę, że rozpoczynam pracę w drużynie, która przeżywa załamanie formy. Co więcej, na początku 2015 roku czekają nas mecze z najtrudniejszymi rywalami w lidze [kolejno Skra Bełchatów, Resovia Rzeszów, Jastrzębski Węgiel i Zaksa Kędzierzyn-Koźle – red.]. Zanim zacznie się poprawiać u zawodników niedociągnięcia techniczne, trzeba sprawić, by uwierzyli w siebie.

Włoski szkoleniowiec nie narzekał na brak ofert pracy. – Były mną zainteresowane kluby z Polski, Włoch i Kataru – podkreśla Gardini. – Nie chciałem zostawać w mojej ojczyźnie, ponieważ tutaj mniejsze drużyny nie mają długofalowej wizji rozwoju. Funkcjonują z dnia na dzień i nie patrzą w przyszłość. Zrezygnowałem także z pracy w Katarze, ponieważ pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. AZS Olsztyn to z kolei drużyna z tradycjami, które chciałbym odbudować.

Zaraz po przyjeździe Andrea Gardini poprowadzi pierwszy trening. – Nie znamy jego stylu pracy, ale chętnie dowiemy się jaki ma pomysł na grę drużyny – przyznaje Dobrowolski. – W przeszłości był bardzo dobrym zawodnikiem, więc na pewno będzie potrafił wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie. Dobrze wiemy, że zmiana trenera ma wywołać w nas pozytywny bodziec.

Włoch zadebiutuje w swojej nowej roli w najbliższy poniedziałek, kiedy to olsztynianie podejmą w hali Urania Cuprum Lubin. – To na pewno nie będzie łatwe spotkanie, ale jestem przekonany że trener już się do niego przygotowuje – zaznacza Maciej Dobrowolski. – Szkoleniowiec, który dostaje propozycję od konkretnego klubu, zazwyczaj wcześniej zaznajamia się z aktualną formą zawodników.