PZPS: Kadeci przed kwalifikacjami do ME

clip_image001

Kadra polskich kadetów rozpoczęła dziś w Spale krótkie zgrupowanie przed kwalifikacjami mistrzostw Europy. Biało-czerwoni w grupie zagrają 9-11 stycznia w słowackim Puchovie z gospodarzami i Białorusią.
Do mistrzostw Europy w Turcji (4-12 kwietnia) awansują zwycięzcy ośmiu grup oraz trzy zespoły z drugich miejsc z najlepszym bilansem. Stawkę uzupełni gospodarz. W sumie w kwalifikacjach ME kadetów weźmie udział 31 zespołów.
Z grona czternastu kadrowiczów trzynastu uczy się w spalskiej Szkole Mistrzostwa Sportowego. Do nich dołączył Łukasz Kozub z Asseco Resovii Rzeszów.
Polacy między świętami Bożego Narodzenia i Nowego Roku rozegrali trzy mecze z Finlandią. Wszystkie zakończyły się zwycięstwami biało-czerwonych po 4:0. Słowacy brali udział w mistrzostwach MEVZA i w finale ulegli Czechom 1:3.
Kadra kadetów:
Rozgrywający: Kamil Droszyński, Łukasz Kozub
Atakujący: Michał Moniak, Jakub Ziobrowski
Środkowi: Jakub Kochanowski, Patryk Niemiec, Hubert Piwowarczyk, Dawid Woch
Przyjmujący: Damian Domagała, Tomasz Fornal, Bartosz Kwolek, Jakub Szymański
Libero: Jędrzej Gruszczyński, Mateusz Masłowski
Trenerzy: Sebastian Pawlik, Jacek Nawrocki

PZPS: VIII Turniej Sylwestrowy dla Impelu Młodej Gwardii Wrocław

 

clip_image001

W poniedziałek i wtorek w Luboniu odbył się VIII Turniej Sylwestrowy. Po zaciętej walce w finale Impel Młoda Gwardia Wrocław pokonała PTPS Piła.

Udział w turnieju wzięło 8 zespołów z całej Polski, z czego nasze województwo reprezentowały 4 drużyny. Po emocjonującym finale najlepsza okazała się Impel Młoda Gwardia Wrocław, której był to już trzeci triumf w tym turnieju.

Turniej Sylwestrowy cieszy się coraz większą popularnością i renomą nie tylko w Wielkopolsce, ale i całym kraju. Stąd w tym roku do Lubonia przyjechały znane marki na mapie siatkarskiej Polski, które są bezpośrednim zapleczem zespołów Orlen Ligi. W tym roku mogliśmy oglądać 4 takie zespoły: Młoda Gwardia Wrocław, PTPS Piła, APS Rumia i Legnovia Legionowo. Skład turnieju uzupełniła Wisła Kraków, której seniorki grają w I lidze oraz 3 zespoły z Wielkopolski: ZSMS Poznań, Amber Kalisz i Barycz Janków Przygodzki.

Drużyny zostały podzielone na dwie grupy, w których były po dwa zespoły z naszego województwa i dwa spoza. W pierwszej grupie rywalizowały: Impel Młoda Gwardia Wrocław, APS Rumia, UKS ZSMS Poznań i Amber Kalisz, w drugiej Wisła Kraków, Legionovia, PTPS Piła i Barycz Janków Przygodzki.

Mecze w grupach grane były systemem każdy z każdych po 3 sety, za każdy wygrany przyznawany był punkt. Po tej fazie kolejność w grupach przedstawiała się następująco. W grupie A najlepsza została Młoda Gwardia, za nią uplasował się ZSMS, na trzecim miejscu Rumia, a na czwartym Amber. W grupie B najlepsze okazały się pilanki, które wyprzedziły Legionovię, Wisłę Kraków i Barycz.

W meczu o 7. miejsce Barycz pokonała Amber Kalisz 2:0. Piąta lokata dla Rumii po wygraniu z Wisłą Kraków. W meczu o brąz Legionovia okazała się lepsza od ZSMS-u Poznań.

Prawdziwą wisienką na torcie okazał się wielki finał z udziałem PTPS-u Piła i Impelu Młodej Gwardii Wrocław. Licznie zgromadzona publiczność była świadkiem wielu ekscytujących wymian, potężnych ataków, heroicznych akcji w obronie i wielu nieprzewidywalnych zwrotów meczowych.

W pierwszym secie pilanki prowadziły już czterema punktami, ale w końcówce seta kilka błędów i znakomita gra wrocławianek spowodowała, że to one cieszyły się ze zwycięstwa 25:23.

W drugim secie początek był dość wyrównany. W środkowej części seta odskoczyła Gwardia, PTPS-owi udało się wyrównać, jednak końcówka ponownie jednak należała do Impelu i zwycięstwo 2:0.

Wszystkie zespoły otrzymały pamiątkowe puchary, a trzy najlepsze medale dla zawodniczek. Dodatkowo wyróżnione zawodniczki otrzymały oprócz statuetek nagrody rzeczowe. A MVP turnieju oprócz tych nagród także piłkę z autografami wszystkich Mistrzów Świata z rozgrywanego we wrześniu mundialu w Polsce, a MVP z Wielkopolski oficjalny strój Pawła Zatorskiego z autografem. MVP otrzymały także specjalną kronikę poświęconą MŚ 2014. Wyróżniono także najmłodszą zawodniczkę turnieju, która otrzymała dedykowaną serię znaczków Poczty Polskiej z Mistrzami Świata oraz kalendarz PZPS.

Specjalnymi gośćmi turnieju byli trener Waldemar Wspaniały, dyrektor koordynator Siatkarkich Ośrodków Szkolnych na Polskę oraz Włodzimierz Sadalski Mistrz Świata i Mistrz Olimpijski, gdy kadrę prowadził legendarny Hubert Jerzy Wagner.

Ten drugi podczas ceremonii zakończenia wręczył oficjalną replikę medalu Mistrzostw Świata dla prezesa Wielkopolskiego Związku Piłki Siatkowej oraz organizatora turnieju Damiana Gapińskiego oraz dyrektora LOSiR sp. z o.o. Zbigniewa Trawki.

Klasyfikacja końcowa VIII Turnieju Sylwestrowego Juniorek:

1. Impel Młoda Gwardia Wrocław

2. PTPS Piła

3. Legionovia Legionowo

4. UKS ZSMS Poznań

5. APS Rumia

6. Wisła Kraków

7. Barycz Janków Przygodzki

8. Amber Kalisz

Najlepsze zawodniczki turnieju:

MVP: Dominika Kwiatkowska (Impel Młoda Gwardia Wrocław)

Najlepsza zawodniczka z Wielkopolski: Sandra Zaczkowska (PTPS Piła)

Atakująca: Justyna Antosiewicz (Legionovia Legionowo)

Rozgrywająca: Natalia Czapla (Impel Młoda Gwardia Wrocław)

Przyjmująca: Michalina Błoch (PTPS Piła)

Środkowa: Dominika Zając (PTPS Piła)

Najmłodsza zawodniczka: Zuzanna Adamek (Barycz Janków Przygodzki)

Obsada sędziowska:

Jan Nowaczyński (główny)

Tomasz Manszewski

Adam Biernat

Dawid Kamiński

Robert Woźniak

Joanna Napierała

Wioletta Franczyk

Karolina Matuszak

Marta Wolińska

CEV: Terminarz 2015

08/01/2015 – 11/01/2015

2015 CEV U19 Volleyball European Championship – Men – 2nd Round

08/01/2015 – 11/01/2015

2015 CEV U18 Volleyball European Championship – Women – 2nd Round

08/01/2015 – 11/01/2015

2015 FIVB U20 Women Volleyball WCH – European Qualification – 1st Round

08/01/2015 – 11/01/2015

2015 FIVB U21 Men Volleyball WCH – European Qualification – 1st Round

10/02/2015 – 12/03/2015

2015 CEV DenizBank Volleyball Champions League – Women – Playoffs

10/02/2015 – 12/03/2015

2015 CEV DenizBank Volleyball Champions League – Men – Playoffs

03/03/2015 – 12/03/2015

2015 CEV Volleyball Cup – Men – Challenge Phase

03/03/2015 – 12/03/2015

2015 CEV Volleyball Cup – Women – Challenge Phase

24/03/2015 – 11/04/2015

2015 CEV Volleyball Cup – Women – Final Phase

24/03/2015 – 11/04/2015

2015 CEV Volleyball Cup – Men – Final Phase

25/03/2015 – 12/04/2015

2015 CEV Volleyball Challenge Cup – Men – Final Phase

25/03/2015 – 12/04/2015

2015 CEV Volleyball Challenge Cup – Women – Final Phase

28/03/2015 – 05/04/2015

2015 CEV U18 Volleyball European Championship – Women – Final Round

28/03/2015 – 29/03/2015

2015 CEV DenizBank Volleyball Champions League – Men – Final Four

04/04/2015 – 12/04/2015

2015 CEV U19 Volleyball European Championship – Men – Final Round

04/04/2015 – 05/04/2015

2015 CEV DenizBank Volleyball Champions League – Women – Final Four

14/05/2015 – 17/05/2015

2015 FIVB U21 Men Volleyball WCH – European Qualification – 2nd Round

14/05/2015 – 17/05/2015

2015 FIVB U20 Women Volleyball WCH – European Qualification – 2nd Round

15/05/2015 – 30/06/2015

2015 CEV Volleyball European Championship – Men – Small Countries Division

15/05/2015 – 30/06/2015

2015 CEV Volleyball European Championship – Women – Small Countries Division

22/05/2015 – 31/05/2015

2015 CEV Volleyball European Championship – Women – 3rd Round

22/05/2015 – 31/05/2015

2015 CEV Volleyball European Championship – Men – 3rd Round

12/06/2015 – 28/06/2015

2015 European Games – Volleyball – Women – 2015 European Games, Baku

12/06/2015 – 28/06/2015

2015 European Games – Volleyball – Men – 2015 European Games, Baku

26/09/2015 – 04/10/2015

2015 CEV Volleyball European Championship – Women – BELGIUM & THE NETHERLANDS

09/10/2015 – 18/10/2015

2015 CEV Volleyball European Championship – Men – BULGARIA & ITALY

FIVB: Terminarz 2015

FIVB Boys’ U19 World Championship 2015 TBD clip_image001[6]Argentina TBD
FIVB Women’s Club World Championship 2015 5 – 10 May 2015 clip_image003[6]Switzerland Zürich
FIVB Men’s Club World Championship 2015 5 – 10 May 2015 clip_image004[10]Brazil TBD
FIVB World League 2015 Intercontinental Round 16 May – 5 July 2015 Various Various
FIVB World Grand Prix 2015 Preliminary Round 26 June – 18 July 2015 Various Various
MULTI XXVIII Universiade 1 – 17 July 2015 clip_image005[6]Korea Gwangju
FIVB Women’s U20 World Championship 2015 3 – 12 July 2015 clip_image006[6]Cyprus Limassol
FIVB Wolrd League 2015 – Group 3 Final 3 – 5 July 2015 clip_image007[6]Slovakia TBD
MULTI 15th Pacific Games 4 – 18 July 2015 clip_image008[6]Papua New Guinea Port Moresby
MULTI XVII Pan American Games 10 – 26 July 2015 clip_image009[6]Canada Toronto
FIVB World League 2015 – Group 2 Final 10 – 12 July 2015 clip_image010[6]Bulgaria TBD
FIVB World Grand Prix 2015 – Group 3 Final 10 – 12 July 2015 clip_image011[6]Australia TBD
FIVB World League 2015 – Group 1 Final 14 – 19 July 2015 clip_image004[11]Brazil Rio de Janeiro
FIVB World Grand Prix 2015 – Group 1 Final 22 – 26 July 2015 clip_image012[6]USA Omaha
MULTI European Youth Olympic Festival 26 – 31 July 2015 clip_image013[6]Georgia Tbilisi
FIVB World Grand Prix 2015 – Group 2 Final 31 July – 2 August 2015 clip_image014[6]Poland TBD
FIVB Girls’ U18 World Championship 2015 7 – 16 August 2015 clip_image015[6]Peru Lima
FIVB Women’s U23 World Championship 2015 12 – 19 August 2015 clip_image016[6]Turkey Ankara
FIVB Women’s World Cup 2015 22 August – 6 September 2015 clip_image017[10]Japan Various
FIVB Men’s U23 World Championship 2015 24 – 31 August 2015 clip_image018[6]United Arab Emirates Dubai
FIVB Men’s World Cup 2015 8 – 23 September 2015 clip_image017[11]Japan Various
FIVB Men’s U21 World Championship 2015 11 – 20 September 2015 clip_image019[6]Mexico Tijuana – Mexicali

PlusLiga: rekord w historii rozgrywek – aż siedmiu trenerów spoza Polski

clip_image002

W ostatnich dniach szkoleniowcem ekipy MKS Banimex

Będzin został Roberto Santilli. W swoim debiucie zagra przeciwko swej byłej ekipie Jastrzębskiemu Węglowi, który prowadzi innych Włoch – Roberto Pizza

Czy to zatrzęsienie obcych szkoleniowców wyjdzie polskiej lidze na zdrowie?

Wydawało się, że po zamknięciu PlusLigi, czyli braku sportowych spadków praca trenerów będzie bezpieczna niczym państwowe obligacje. Ten sezon pokazuje, że nic

bardziej mylnego – żadna z ekip nie chce zajmować ostatnich miejsc, dlatego też doszło już do trzech zmian szkoleniowców w Częstochowie, Olsztynie i teraz Będzinie.

Co ciekawe, po raz kolejny okazało się, że zagraniczni trenerzy przestali być tak wybredni jak kiedyś, gdy do Polski trafiali tylko do czołowych ekip. Przeciwnicy myśli

szkoleniowej z eksportu mówili, że w najlepszych klubach szefem drużyny mógłby zostać nawet kierowca autobusu i też by sobie poradził. Z zazdrością mówili, że

zagraniczni trenerzy pewnie nie daliby rady w biedniejszych klubach.

– Wiele się zmieniło w PlusLidze od czasów, gdy pierwszy raz tu przyjechałem w 2007 roku – wspomina Stantilli. – Opowiadałem Roberto, jak bardzo ta liga się zmieniła w ostatniej dekadzie. Gdybyśmy mieli przyznać mistrzostwo świata za tempo zmian w rozgrywkach, to wy je byście otrzymali, a nie żadni Włosi, Rosjanie czy Turcy. Takiego skoku nikt nie zrobił – przyznaje włoski trener, a to chyba najlepiej tłumaczy dlaczego zdecydował się podjąć pracy w ostatniej ekipie PlusLigi. – Na razie podpisaliśmy umowę do końca rozgrywek, z opcją przedłużenia. Jeśli w Będzinie działacze będą tak ambitni, jak mi zapowiadają, a projekbędzie ciekawy to ja na pewno będę gotów pozostać. A jeśli chodzi o to, dlaczego przyszedłem do ostatniej ekipy w lidze to odpowiedź jest prosta: Polska to w tej chwili samo centrum światowej siatkówki. O ile jeszcze w 2007 roku moja decyzja o wyjeździe do waszego kraju była odebrana w Italii ze ździwieniem, o tyle teraz wielu włoskich trenerów marzy o pracy nad Wisłą i nikt mi się już nie dziwi – dodaje Santilli, który jest jednym z czterech włoskich trenerów w PlusLidze (Andrea Gardini, Andrea Anastasi, Piazza).

To zainteresowanie zagranicznych trenerów nawet ostatnimi w tabeli ekipami PlusLigi wystawia naszej lidze jak najlepsze świadectwo, pokazuje jak jest atrakcyjna uważa były selekcjoner Ireneusz Mazur. – Zawsze byłem zwolennikiem polskich szkoleniowców, co chyba jest oczywiste, lecz nie jestem zaślepiony i rozumiem, że zagraniczni też wnoszą wiele dobrego, jak choćby Anastasi w Gdańsku. Z drugiej jednak strony nie zawsze rozumiem i zgadzam się z decyzjami działaczy, którzy chyć zbyt pochopnie zwalniają trenerów, tak jak to miało miejsce w Olsztynie czy Będzinie. Czy to na pewno tylko szkoleniowcy odpowiadali za wyniki, czy może raczej wysokość budżetu i transfery? Czy nie lepiej było poczekać na koniec sezonu i wtedy dokonać rozliczeń – pyta Mazur, ostrzegając że napływ zagranicznych szkoleniowców może bardzo utrudnić odkrywanie trenerskich talentów z Polski. Zwyczajnie zabraknie miejsc, bo skoro łakomymi kąskami są już ostatnie ekipy z tabeli to znaczy, że rynek w Europie bardzo się skurczył – dodaje. Bardzo prawdopodobne, że Mazur ma rację, bowiem wielu włoskich szkoleniowców czeka na oferty pracy, wolny jest także np. Raul Lozano, który jasno dał do zrozumienia iż chce pracować w Polsce. Być może wolnym trenerem będzie także po sezonie Daniel Castellani, który może zakończyć swoją pracę w Fenerbahce Stambuł. Wszystko wskazuje, że zagraniczni trenerzy nadal będą kontratakować PlusLigę i mogą w niej zyskać przewagę liczebną nad szkoleniowcami znad Wisły.

ORLEN Liga: Styczniowe hity siatkarek PGE Atomu Trefla Sopot

Hit za hitem będą rozgrywały w pierwszym miesiącu nowego roku kalendarzowego siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot.

Ciężko wyobrazić sobie bardziej intensywny miesiąc na siatkarskich parkietach. Z tego względu sopocianki tak jak zwykle miały dzień wolny po meczu, tak teraz trenować będą w pocie czoła naprawdę bardzo intensywnie. Wszystko dlatego, że już w niedzielę (4 stycznia) rozegrają spotkanie wyjazdowe z Chemikiem Police. Mecz w Szczecinie rozpocznie się o 17:00 i będzie transmitowany na antenie Polsatu Sport.
Kibice, którzy nie będą mogli wybrać się na to spotkanie do odległego Szczecina, na kolejny szlagier będą musieli poczekać niespełna tydzień. We własnej hali, ERGO ARENIE, sopocianki zmierzą się z wicemistrzyniami kraju, Impelem Wrocław. Spotkanie to zostanie rozegrane w sobotę, 10 stycznia, o 14:45, a bilety można już od dziś kupić zarówno w kasach ERGO ARENY, punktach partnerskich, jak i przez Internet na www.trefl.kupbilety.pl. Przypuszczalnie żaden z miejscowych kibiców nie opuści tego spotkania, nawet pomimo transmisji meczu na sportowych kanałach Polsatu.
Czasu na oddech po dwóch ciężkich spotkaniach w lidze z pewnością nie będzie. Chwilę później Atomówki wsiądą do samolotu i polecą na spotkanie 1/4 Pucharu CEV z Prosecco Doc-Imoco Conegliano. Ten mecz zostanie rozegrany we Włoszech 14 stycznia o 20:30 (transmisja w Polsacie Sport). Przed rewanżem u siebie, Atomówki zagoszczą jeszcze 17 stycznia w Rzeszowie. Tam na dość trudnym terenie podejmą beniaminka ligi, Developres SkyRes Rzeszów. Pięć dni później, 22 stycznia o 20:30, do ERGO ARENY zawitają przybysze z Włoch. Dobrze znani w Sopocie Alisha Glass, Neriman Ozsoy, Nicola Negro oraz Rossano Bertocco wraz z plejadą uznanych na całym świecie zawodniczek przyjadą by zmierzyć się w ćwierćfinałowym rewanżu Pucharu CEV.
Później na odpoczynek znów nie ma co liczyć – wyjazdowy mecz z TAURONEM BANIMEX MKS Dąbrowa Górnicza odbędzie się już 26 stycznia, ale jego godzina jest jeszcze nie znana. Widomo jednak, że sopocianki na południe Polski będą się musiały udać zapewne już dwa dni po mecz z Prosecco Doc-Imoco. Kibiców zmartwi jednak z pewnością fakt, że spotkanie w Dąbrowie Górniczej nie będzie transmitowane na żadnym z polsatowskich kanałów.
Na koniec miesiąca, 30 stycznia, naprzeciwko Atomówek również w ERGO ARENIE zaprezentują się siatkarki BKS Aluprofu Bielsko-Biała. Mecz o 17:00 zostanie pokazany w telewizji, ale podobnie jak w przypadku Impelu kibice z pewnością nie odpuszczą obejrzenia tego meczu „na żywo” w gdańsko-sopockiej hali.
Program styczniowych meczów PGE Atomu Trefla Sopot:
04.01.2015, 17:00, OL, Chemik Police – PGE Atom Trefl Sopot
10.01.2015, 14:45, ERGO ARENA, OL, PGE Atom Trefl Sopot – Impel Wrocław
14.01.2015, 20:30, CEV, Prosecco Doc-Imoco Conegliano – PGE Atom Trefl Sopot
17.01.2015, 00:00, OL, Developres SkyRes Rzeszów – PGE Atom Trefl Sopot
22.01.2015, 20:30, ERGO ARENA, CEV, PGE Atom Trefl Sopot – Prosecco Doc-Imoco Conegliano
26.01.2015, 00:00, OL, Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – PGE Atom Trefl Sopot
30.01.2015, 18:00, ERGO ARENA, OL, PGE Atom Trefl Sopot – BKS Aluprof Bielsko-Biała

PZPS: SMS w Szczyrku

clip_image001

We wrześniu 2014 roku Szkoła Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Piłki Siatkowej rozpoczęła funkcjonowanie w Szczyrku. Pierwszy, czteromiesięczny okres działalności w nowym miejscu ocenia na przełomie roku Grzegorz Wagner, dyrektor placówki.

– Mijają cztery miesiące funkcjonowania szkoły w nowej siedzibie w Szczyrku. Jaki był to okres? Wszystko przebiegło zgodnie z planem?

Grzegorz Wagner: Generalnie trzeba przyznać, że początki nie były łatwe, przede wszystkim pod względem typowo organizacyjnym w nowym miejscu i otoczeniu. Po miesiącu, czy dwóch udało się wiele kwestii dograć i odpowiednio ustawić. Jeśli mówimy o stronie sportowej, to realizujemy konsekwentnie to, co sobie założyliśmy w naszym planie szkoleniowym. Pracujemy głównie nad techniką indywidualną, aspektami motorycznymi. Wynik traktujemy jako sprawę drugorzędną. Laik może tego nie widzi patrząc tylko z zewnątrz, ale oceniając czysto trenerskim okiem powiedzieć trzeba, że różnica w niuansach jest już widoczna. A to przecież szczegóły decydują o tym, czy zostaje się mistrzem czy nie. Wyraźnie widzimy więc progres u dziewczyn, w ich zachowaniu, poruszaniu się po boisku, ustawieniu. To detale, ale są one podstawą, by pokonywać kolejne etapy siatkarskiej nauki.

– Nie da się jednak obojętnie przejść obok wyników. Na dziewczyny kolejne porażki ligowe pozytywnie na pewno nie wpływają…

G.W.: Widać, że dziewczyny są zawiedzione, bo chcą wygrywać. Ale trzeba brać pod uwagę takie kwestie, jak choćby wiek i doświadczenie. Zdarza się, że mierzą się z zawodniczkami dwukrotnie starszymi od siebie. W III lidze gramy niemal wyłącznie 14-latkami, nieznacznie starsze dziewczyny grają w lidze I i II. Mimo ogromnej różnicy lat potrafimy zdobywać punkty. Powiem tak – jeśli progres, jaki dziewczyny robią utrzyma się, to w przyszłym roku będzie trzeba się nas bać. Czas działa na korzyść naszych podopiecznych. Mam nadzieję, że założenia planu 8-letniego i patrzenia w przyszłość będą konsekwentnie realizowane. Cieszy mnie, że same dziewczyny, które są w szkole potwierdziły swoją pracą słuszność naszych wyborów w kompletowaniu poszczególnych roczników.

– A kwestie edukacji? Są tu równie istotne?

G.W.: Mówiąc o szkole musimy myśleć kompleksowo – sport to priorytet, ale nie zapominamy o nauce. Powiem więcej – doświadczenia edukacyjnego nie mam i tu posiłkuję się opinią nauczycieli, którzy twierdzą, że poziom nauki jest naprawdę wysoki. Porównanie mają tu zwłaszcza te dziewczyny, które miały okazję uczęszczać do Szkoły Mistrzostwa Sportowego jeszcze w Sosnowcu. Podkreślam tu duża rolę grona pedagogicznego. Nauczycielom w naszej placówce udało się stworzyć atmosferę do nauki. Może zapanowała nawet taka „moda” na naukę. Jasne, nie wszystkie dziewczyny są wybitne w nauce, ale też nie wszystkie zostaną siatkarkami na najwyższym poziomie. Mnie cieszy osobiście to, że stworzył się ogólnie przyjazny klimat do pracy. Zorganizowaliśmy dziewczynom wyjazdy na mecze, ale także do teatru. Mam wiele pomysłów, które warto byłoby zrealizować. Współpraca z nauczycielami i trenerami już fajnie się zazębiła. Myślę, że to opinia w pełni obiektywna.

– Aklimatyzacja zatem przebiegła dobrze w Szczyrku po tylu latach spędzonych w Sosnowcu?

G.W.: Początek był trudny, bo przede wszystkim zmieniliśmy zwyczajnie klimat i warunki. Tu w Szczyrku powietrze jest dużo ostrzejsze i problemy zdrowotne u niektórych dziewczyn wystąpiły. To już mam nadzieję poza nami. Nie wszystkie dziewczyny miały świadomość tego, że należy jednak chodzić w czapce, ubrać grubszą kurtkę, gdy jest zimno. Teraz przeziębień jest mniej. Zdarzyły się też kontuzje, ale przy tej pracy, którą zawodniczki wykonują na treningach do końca nie można urazów wyeliminować. Te kontuzje wynikają z przemęczenia, intensywności. Dla dziewczyn dzień zaczyna się często o godzinie 6:45, a kończy około godz. 20:00. Szacunek więc zwłaszcza dla najmłodszych w szkole, 14-letnich dziewczyn, które po raz pierwszy „wypłynęły na szeroką wodę”. Część z nich dopiero na święta pojechało do swoich domów. Tęsknotę było już widać i te momenty kryzysowe pojawiły się. Wyciągamy z tego wnioski na przyszłość. W nowym roku powinno być „z górki”, w lutym będzie dla dziewczyn kolejna dłuższa przerwa.

Nie możemy narzekać na warunki, które mamy stworzone na bazie Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku. „Na dniach” powstanie tu druga hala, która jeszcze polepszy infrastrukturę kompleksu. Inne dyscypliny przyjeżdżają tu na zgrupowania i zazdroszczą nam warunków, w jakich trenujemy i przebywamy każdego dnia. Nie pozostaje nam nic innego, jak ciężko pracować. Mam nadzieję, że nie będzie tak, iż w przypadku ofert z klubów ORLEN Ligi dziewczyny od razu zechcą grać i zarabiać pieniądze. Atmosferą szkoły i warunkami stworzonymi, ale również jakością pracy postaramy się przekonać wszystkie, że warto przejść tu pełny cykl szkolenia.

– Wspomniał dyrektor o pomysłach, które można realizować…

G.W.: To mała szkoła i nie ukrywam, że chciałbym pójść w kierunku szkoły nowoczesnej, stawiającej na multimedia, bo to bardzo przyszłościowe. Współpracujemy z dietetyczką, dzięki czemu dziewczyun udało się przekonać do odpowiedniego procesu odżywiania. Współpracujemy też z trenerem mentalnym. Myślimy o regularnych spotkaniach z ciekawymi ludźmi, rozmaitych kursach dla dziewczyn. Wychodząc ze szkoły powinny mieć bogatą, wszechstronną wiedzę, bo co do tego, że poradzą sobie w życiu nie mam wątpliwości. Będziemy próbowali zapewnić im to, czego potrzebują. Przydałyby się na przykład wycieczki, ale tu ogranicza nas czas. Trochę luźniej będzie wiosną, gdy zakończą się rozgrywki młodzieżowe. Możemy też pomyśleć wówczas o innych formach treningu i korzystać w pełni z usytuowania szkoły, dającego możliwości wręcz nieograniczone. Nasze trzy zespoły uczestniczące w rozgrywkach pokonują łącznie w ciągu sezonu 16 tysięcy kilometrów. Myślimy więc o własnym środku transportu. Wszystko oczywiście wiąże się ściśle z kosztami. Będziemy starali się pozyskiwać środki choćby z jednego procenta podatku. Namawiamy i zachęcamy do wspierania szkoły w każdej formie, choćby poprzez Fundację Polskiej Siatkówki. Dążymy nieustannie do tego, by stworzyć optymalne warunki do rozwoju naszych podopiecznych.

Mijają cztery miesiące funkcjonowania szkoły w nowej siedzibie w Szczyrku. Jaki był to okres? Wszystko przebiegło zgodnie z planem?

Grzegorz Wagner: – Generalnie trzeba przyznać, że początki nie były łatwe, przede wszystkim pod względem typowo organizacyjnym w nowym miejscu i otoczeniu. Po miesiącu, czy dwóch udało się wiele kwestii dograć i odpowiednio ustawić. Jeśli mówimy o stronie sportowej, to realizujemy konsekwentnie to, co sobie założyliśmy w naszym planie szkoleniowym. Pracujemy głównie nad techniką indywidualną, aspektami motorycznymi. Wynik traktujemy jako sprawę drugorzędną. Laik może tego nie widzi patrząc tylko z zewnątrz, ale oceniając czysto trenerskim okiem powiedzieć trzeba, że różnica w niuansach jest już widoczna. A to przecież szczegóły decydują o tym, czy zostaje się mistrzem czy nie. Wyraźnie widzimy więc progres u dziewczyn, w ich zachowaniu, poruszaniu się po boisku, ustawieniu. To detale, ale są one podstawą, by pokonywać kolejne etapy siatkarskiej nauki.

Nie da się jednak obojętnie przejść obok wyników. Na dziewczyny kolejne porażki ligowe pozytywnie na pewno nie wpływają…

– Widać, że dziewczyny są zawiedzione, bo chcą wygrywać. Ale trzeba brać pod uwagę takie kwestie, jak choćby wiek i doświadczenie. Zdarza się, że mierzą się z zawodniczkami dwukrotnie starszymi od siebie. W III lidze gramy niemal wyłącznie 14-latkami, nieznacznie starsze dziewczyny grają w lidze I i II. Mimo ogromnej różnicy lat potrafimy zdobywać punkty. Powiem tak – jeśli progres, jaki dziewczyny robią utrzyma się, to w przyszłym roku będzie trzeba się nas bać. Czas działa na korzyść naszych podopiecznych. Mam nadzieję, że założenia planu 8-letniego i patrzenia w przyszłość będą konsekwentnie realizowane. Cieszy mnie, że same dziewczyny, które są w szkole potwierdziły swoją pracą słuszność naszych wyborów w kompletowaniu poszczególnych roczników.

A kwestie edukacji? Są tu równie istotne?

– Mówiąc o szkole musimy myśleć kompleksowo – sport to priorytet, ale nie zapominamy o nauce. Powiem więcej – doświadczenia edukacyjnego nie mam i tu posiłkuję się opinią nauczycieli, którzy twierdzą, że poziom nauki jest naprawdę wysoki. Porównanie mają tu zwłaszcza te dziewczyny, które miały okazję uczęszczać do Szkoły Mistrzostwa Sportowego jeszcze w Sosnowcu. Podkreślam tu duża rolę grona pedagogicznego. Nauczycielom w naszej placówce udało się stworzyć atmosferę do nauki. Może zapanowała nawet taka „moda” na naukę. Jasne, nie wszystkie dziewczyny są wybitne w nauce, ale też nie wszystkie zostaną siatkarkami na najwyższym poziomie. Mnie cieszy osobiście to, że stworzył się ogólnie przyjazny klimat do pracy. Zorganizowaliśmy dziewczynom wyjazdy na mecze, ale także do teatru. Mam wiele pomysłów, które warto byłoby zrealizować. Współpraca z nauczycielami i trenerami już fajnie się zazębiła. Myślę, że to opinia w pełni obiektywna.

Aklimatyzacja zatem przebiegła dobrze w Szczyrku po tylu latach spędzonych w Sosnowcu?

– Początek był trudny, bo przede wszystkim zmieniliśmy zwyczajnie klimat i warunki. Tu w Szczyrku powietrze jest dużo ostrzejsze i problemy zdrowotne u niektórych dziewczyn wystąpiły. To już mam nadzieję poza nami. Nie wszystkie dziewczyny miały świadomość tego, że należy jednak chodzić w czapce, ubrać grubszą kurtkę, gdy jest zimno. Teraz przeziębień jest mniej. Zdarzyły się też kontuzje, ale przy tej pracy, którą zawodniczki wykonują na treningach do końca nie można urazów wyeliminować. Te kontuzje wynikają z przemęczenia, intensywności. Dla dziewczyn dzień zaczyna się często o godzinie 6:45, a kończy około godz. 20:00. Szacunek więc zwłaszcza dla najmłodszych w szkole, 14-letnich dziewczyn, które po raz pierwszy „wypłynęły na szeroką wodę”. Część z nich dopiero na święta pojechało do swoich domów. Tęsknotę było już widać i te momenty kryzysowe pojawiły się. Wyciągamy z tego wnioski na przyszłość. W nowym roku powinno być „z górki”, w lutym będzie dla dziewczyn kolejna dłuższa przerwa.

Nie możemy narzekać na warunki, które mamy stworzone na bazie Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku. „Na dniach” powstanie tu druga hala, która jeszcze polepszy infrastrukturę kompleksu. Inne dyscypliny przyjeżdżają tu na zgrupowania i zazdroszczą nam warunków, w jakich trenujemy i przebywamy każdego dnia. Nie pozostaje nam nic innego, jak ciężko pracować. Mam nadzieję, że nie będzie tak, iż w przypadku ofert z klubów ORLEN Ligi dziewczyny od razu zechcą grać i zarabiać pieniądze. Atmosferą szkoły i warunkami stworzonymi, ale również jakością pracy postaramy się przekonać wszystkie, że warto przejść tu pełny cykl szkolenia.

Wspomniał dyrektor o pomysłach, które można realizować…

– To mała szkoła i nie ukrywam, że chciałbym pójść w kierunku szkoły nowoczesnej, stawiającej na multimedia, bo to bardzo przyszłościowe. Współpracujemy z dietetyczką, dzięki czemu dziewczyny udało się przekonać do odpowiedniego procesu odżywiania. Współpracujemy też z trenerem mentalnym. Myślimy o regularnych spotkaniach z ciekawymi ludźmi, rozmaitych kursach dla dziewczyn. Wychodząc ze szkoły powinny mieć bogatą, wszechstronną wiedzę, bo co do tego, że poradzą sobie w życiu nie mam wątpliwości. Będziemy próbowali zapewnić im to, czego potrzebują. Przydałyby się na przykład wycieczki, ale tu ogranicza nas czas. Trochę luźniej będzie wiosną, gdy zakończą się rozgrywki młodzieżowe. Możemy też pomyśleć wówczas o innych formach treningu i korzystać w pełni z usytuowania szkoły, dającego możliwości wręcz nieograniczone. Nasze trzy zespoły uczestniczące w rozgrywkach pokonują łącznie w ciągu sezonu 16 tysięcy kilometrów. Myślimy więc o własnym środku transportu. Wszystko oczywiście wiąże się ściśle z kosztami. Będziemy starali się pozyskiwać środki choćby z jednego procenta podatku. Namawiamy i zachęcamy do wspierania szkoły w każdej formie, choćby poprzez Fundację Polskiej Siatkówki. Dążymy nieustannie do tego, by stworzyć optymalne warunki do rozwoju naszych podopiecznych.

PlusLiga: od 1 stycznia 2015 roku czterech nowych arbitrów

Dariusz Jasiński i Krzysztof Szmydyński sędziujący w PlusLidze, zakończyli karierę sędziowską na szczeblu centralnym rozgrywek. W ich miejsce na wniosek Wydziału Sędziowskiego Zarząd PZPS powołał czterech nowych sędziów, którzy prowadzić będą spotkania PlusLigi.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami sędziowie, którzy skończyli 55 rok życia mogą prowadzić spotkania na szczeblu centralnym tylko do końca roku kalendarzowego. Z końcem grudnia karierę na szczeblu centralnym zakończyli Dariusz Jasiński sędzia PlusLigi oraz Ryszard Zarucki, sędzia rozgrywek pierwszoligowych.

Krzysztof Szmydyński zakończył czynne sędziowanie z przyczyn osobistych.

Od stycznia PlusLiga będzie miała czterech nowych arbitrów, którzy do tej pory prowadzili spotkania ORLEN Ligi. W tym gronie są dwie panie – Katarzyna Sokół i Agnieszka Michlic, oraz dwaj panowie – Jarosław Makowski i Szymon Pindral. Pierwsza trójka to już sędziowie międzynarodowi, Szymon Pindral ma jeszcze status kandydata na sędziego międzynarodowego.

Wykaz arbitrów z uprawnieniami do sędziowania PlusLigi:

 

SOKÓŁ Katarzyna dolnośląskie
MICHLIC Agnieszka kujawsko-pomorskie
WOLSKI Zbigniew lubuskie
BURKIEWICZ Paweł małopolskie
FLIS Tomasz małopolskie
KOLENDOWSKI Maciej małopolskie
HERBIK Marcin mazowieckie
JANIK Tomasz mazowieckie
TWARDOWSKI Maciej mazowieckie
IGNATOWICZ Paweł opolskie
KOBIENIA Waldemar opolskie
DUDEK Piotr podkarpackie
GADZINA Mariusz podkarpackie
NIEDBAŁ Anna podkarpackie
HEYDUCKI Marek pomorskie
SKOWROŃSKI Piotr pomorskie
BUDZIK Marek śląskie
KRÓL Piotr śląskie
KUCHNA Andrzej śląskie
LAGIERSKI Marek śląskie
MAROSZEK Wojciech śląskie
NIEMCZURA Waldemar śląskie
PINDRAL Szymon świętokrzyskie
BROŃSKI Jacek wielkopolskie
MACIEJEWSKI Maciej zachodnio-pomorskie
MAKOWSKI Jarosław zachodnio-pomorskie

PlusLiga: Ważny mecz LOTOSU Trefla z Transferem

2015 rok siatkarze LOTOSU Trefla rozpoczną od ważnego dla układu tabeli PlusLigi meczu z Transferem Bydgoszcz. Wszyscy kibice, którzy przyjdą w sobotę do ERGO ARENY, otrzymają noworoczne prezenty lub życzenia.

clip_image001

Transfer to bezpośredni sąsiad LOTOSU Trefla w tabeli PlusLigi. Zespół z Bydgoszczy do żółto-czarnych traci trzy punkty, mając przy tym rozegrany o jeden mecz więcej. Jeśli gdańszczanie chcą utrzymać przewagę nad przeciwnikami i nie stracić bezpośredniego kontaktu z prowadzącą dwójką, w sobotę muszą powalczyć o zwycięstwo.
O trzy punkty rewelacyjnemu zespołowi LOTOSU Trefla nie będzie bynajmniej łatwo. Bydgoszczanie wygrali dotąd 12 z 17 meczów, ogrywając m.in. Jastrzębski Węgiel we własnej hali i wywożąc punkty z trudnych terenów w Kędzierzynie-Koźlu i Lubinie. Najwięcej punktów dla Transferu zdobywa były gracz LOTOSU Trefla, Jakub Jarosz, który nowy rok rozpocznie jako drugi punktujący PlusLigi. Obok niego występują tak znane postaci jak Dawid Murek, Paweł Woicki czy Konstantin Cupković, a zespołem kieruje charyzmatyczny Belg Vital Heynen, który we wrześniu doprowadził reprezentację Niemiec do brązowego medalu mistrzostw świata.
Emocje i siatkówka na najwyższym poziomie to nie wszystko, co czekać będzie na kibiców w sobotni wieczór. Wszyscy fani otrzymają najlepsze, noworoczne życzenia, a kilkaset osób wyjdzie z ERGO ARENY z prezentami. W puli nagród będą m.in. gadżety z FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Polska 2014, koszulki czy świąteczne vouchery. Dodatkowo panie będą mogły skorzystać z bezpłatnego malowania paznokci i porad specjalistek firmy Oriflame.
– Chcemy podziękować naszym kibicom za to, że byli z nami przez cały rok i mamy nadzieję, że w ciągu kolejnych 12 miesięcy ich liczba jeszcze wzrośnie. Już teraz gromadzimy w ERGO ARENIE jedną z najliczniejszych widowni w PlusLidze, która potrafi stworzyć znakomitą atmosferę. Nasi kibice są najlepsi i dlatego mamy dla nich najlepsze życzenia noworoczne oraz moc upominków – mówi Małgorzata Ciszewska, kierownik ds. marketingu LOTOSU Trefla Gdańsk.
Mecz LOTOSU Trefla Gdańsk z Transferem Bydgoszcz rozegrany zostanie w sobotę, 3 stycznia, o godz. 18.00 w ERGO ARENIE. Znane są już również terminy kolejnych spotkań żółto-czarnych. 18 stycznia o godz. 15.30 gdańszczanie zagrają z AZS-em Częstochowa, a 24 stycznia o godz. 18.00 podejmą BBTS Bielsko-Biała. Z tym ostatnim zespołem podopieczni Andrei Anastasiego zagrają również w Pucharze Polski. Mecz zostanie rozegrany 14 stycznia o godz. 18.30 w hali Centrum Sportowo-Biznesowego w Elblągu. Bilety na ligowe spotkania LOTOSU Trefla nabyć można za pośrednictwem strony www.trefl.kupbilety.pl, w kasach ERGO ARENY, w Sklepie Koszykarza, na stoiskach sieci Toys4Boys w Galerii Bałtyckiej i Centrum Riviera, w Hotelu Haffner i siedzibie Stowarzyszenia Turystycznego Sopot.