PPK: MLKS Roltex Zawisza – Budowalni 0:3

clip_image001

MLKS Roltex Zawisza Sulechów przegrał z Budowalnymi Łódź 0:3 (32:34, 22:25, 15:25) w meczu VI rundy Pucharu Polski kobiet 2015.

Pierwsza partia spotkania była bardzo zacięta. O zwycięstwie zadecydowała nerwowa gra na przewagi, która zakończyła się zwyciestwem zespołu gości (34:32).

Kolejny set do drugiej przerwy technincznej był bardzo wyrównany. Po krótkiej przerwie zawodniczki z Łodzi przejęły inicjatywę na parkiecie. Wypracowały sobie trzy punkty przewagi (23:20) i nie dały sobie wyrwać z rąk zwycięstwa (25:22).
Set numer trzy od początku układał się po myśli zespołu Budowlanych Łódź, który w pełni kontrolował przebieg gry i wygrał do 15, a całe spotkanie 3:0. Tym samym łodzianki uzyskały awans do kolejnej rundy turnieju.
MLKS Roltex Zawisza Sulechów: Perlińska, Kwiatkowska, Baran, Szymańska, Sołodkowicz, Rzepnikowska, Skiba;

Budowlani Łódź:
Ściurka, Pycia, Grajber, Courtouis, Polańska, Kajzer, Polańska;

PlusLiga: w zaległym meczu Effector Kielce uległ drużynie z Gdańska 0:3

clip_image001

Żółto-czarni wiceliderem PlusLigi – relacja z meczu Effector Kielce – Lotos Trefl Gdańsk

Nie było niespodzianki w zaległym spotkaniu 17. kolejki. Podopieczni Andrei Anastasiego kontynuują swój zwycięski marsz, tym razem pokonując w trzech setach całkowicie nieporadnych kielczan.

Pojedynek rozpoczął się od dwóch błędów gospodarzy i kąśliwej zagrywki Mateusza Miki(0:3). Nieudany początek zmusił trener Effectora do błyskawicznego wykorzystania pierwszego czasu. Po nim niewiele się zmieniło. Dobrze dysponowani gdańszczanie na pierwszej przerwie technicznej mieli sześć oczek przewagi (2:8). Kielczanie próbowali szybko wstać z kolan. As serwisowy Adriana Buchowskiego oraz potrójny blok dodały otuchy, ale tylko na chwilę.
Proste błędy jakie popełniali effekciarze i dramatycznie niska skuteczność skutecznie uniemożliwiały im zbliżenie się do przeciwnika, a ten pewnie zmierzał po zwycięstwo w secie otwarcia (8:16). Bartosz Gawryszewski, Wojciech Grzyb czy Murphy Troy, każdy z nich wywiązywał się ze swoich zadań. Podopieczni Andrei Anastasiego demolowali swojego przeciwnika, górując nad nim w każdym elemencie. Katastrofalną dla Effectora pierwszą partię zakończył autowy atak Sławomira Jungiewicza (9:25).

Drugi set w swoich początkowych fragmentach był bardziej wyrównany. Gospodarze nie pozwolili podbudowanemu łatwym zwycięstwem na starcie rywalowi odjechać. Mimo to na pierwszym czasie prowadzili żółto-czarni (7:8). Gdy wydawało się, że gracze trenera Daszkiewicza nawiążą walkę, znów zaczęli „za darmo” oddawać punkty (9:13). Kontrolujący przebieg meczu goście nie musieli wznosić się na wyżyny swoich możliwości, a mimo to i tak swobodnie budowali przewagę (10:16). Dobra gra blokiem oraz trudna zagrywka m.in. Wojciecha Grzyba – to wszystko przekładało się na wynik (14:21). W końcówce gospodarze niespodziewanie odrobinę zniwelowali starty. Przyczynili się do tegoHumberto Machacon i Jędrzej Maćkowiak, którzy postraszyli zagrywką (19:23). Było to jednak zbyt mało (20:25).

Trzecia odsłona nie przyniosła niczego nowego. Mimo wielkich chęci Effector nie potrafił dojść Trefla, który szybko wypracował sobie czteropunktową przewagę (4:8). Kielczanie nie zamierzali poddać się bez walki. Adrian Buchowski i Humberto Machacon robili co mogli (10:11). Każdy lepszy okres trwał jednak góra trzy akcje, ponieważ siatkarze byłego trenera reprezentacji Polski mężczyzn błyskawicznie odskakiwali (12:16). Dariusz Daszkiewicz próbował ratować sytuację zmianami, lecz nie przynosiło to efektu. Niekończąca się ilość „zerwanych” ataków i nieporozumień pod siatką z każdą minutą pogrążały gospodarzy (17:22). Ostatecznie Lotos Trefl Gdańsk zwyciężył do 22-óch i w całym meczu 3:0.

Effector Kielce – Lotos Trefl Gdańsk 0:3 (9:25, 20:25, 22:25)

Effector Kielce: Jungiewicz, Maćkowiak, Bieniek, Staszewski, Pająk, Buchowski, Sufa (libero) oraz Janusz, Krzysiek, Machacon.

Lotos Trefl Gdańsk: Grzyb, Falaschi, Schwarz, Gawryszewski, Troy, Mika, Gacek (libero) oraz Czunkiewicz, Stępień, Schulz.

MVP: Marco Falaschi.

 

PPM: PGE Skra w półfinale Pucharu Polski 2015

clip_image001

PGE Skra Bełchatów pokonała Cuprum Lubin 3:1 (23:25, 25:15, 25:23, 25:20) w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski mężczyzn 2015. Tym samym bełchatowianie zagrają w półfinale turnieju, który zostanie rozegrany 16 kwietnia, finał zaplanowano na 17 kwietnia 2015 roku.

Gdyby to spotkanie było rozgrywane kilka tygodni temu to murowanym faworytem do zwycięstwa byłby mistrz Polski. Ale teraz tak naprawdę trudno było wskazać faworyta. Wprawdzie bełchatowianie wygrali dwa ostatnie mecze, ale to goście są obecnie w wybornej formie. Potwierdził to już pierwszy set boju o półfinał Pucharu Polski. Obie drużyny stoczyły w nim zacięty pojedynek, ale z końcowego wyniku cieszyli się jednak goście, którzy popełniali mniej błędów od mistrza Polski. Podopieczni Miguela Falaski mogli się wprawdzie pochwalić dobrą skutecznością w bloku, ale w pozostałych elementach gry zabrakło już argumentów.
Drugą partię w piorunującym stylu rozpoczęła PGE Skra, która dzięki świetnej zagrywce Nicolasa Uriarte prowadziła już 6:0. W kolejnych minutach bełchatowianie tylko potwierdzali dominację w tym secie. Grali przy tym nie tylko efektownie, ale również bardzo ofiarnie. Pomimo wysokiego prowadzenia dla bełchatowian nie było straconych piłek. Rywali dobił Mariusz Wlazły, oczywiście na zagrywce. W drugim secie lubinianie nie mieli nic do powiedzenia.
Kolejny set rozpoczął się od wysokiego prowadzenia… gości. Dla kibiców musiało to być dużym zaskoczeniem, zwłaszcza po tym co zobaczyli w poprzedniej części meczu. Gospodarze co chwilę się gubili, a Cuprum złapał wiatr w żagle i wyszedł na prowadzenie 10:4. Z kolejnymi minutami nic się nie zmieniało, a na drugiej przerwie technicznej bełchatowianie wciąż mieli sześć punktów straty do rywala. Po powrocie na boisko mistrz Polski przeszedł prawdziwą metamorfozę. Szybko zaczął odrabiać straty i doprowadził do stanu 21:21. Końcówka tej partii dostarczyła kibicom mnóstwo emocji, a po ataku Mariusza Wlazłego, który zapewnił gospodarzom zwycięstwo cała hala wręcz oszalała. Trudno się dziwić. Siatkarze PGE Skry odrobili aż siedem punktów straty!
Nie mniejsze emocje były w czwartej partii. Od początku PGE Skra miała przewagę, ale nieznaczną. Goście walczyli o to, aby przedłużyć swoje szanse w tym meczu, ale mistrz Polski nie był dla nich łaskawy. Im bliżej było końca meczu, tym przewaga gospodarzy rosła. Bełchatowianie już jej nie oddali i awansowali do finałowego turnieju w Pucharze Polski.
PGE Skra Bełchatów – Cuprum Lubin 3:1 (23:25, 25:15, 25:23, 25:20)
PGE Skra:
Uriarte, Conte, Wrona, Wlazły, Winiarski, Kłos, Tille (libero) oraz Marechal, Lisinac, Brdjović, Piechocki;
Cuprum: Łomacz, Borovnja, Paszyckij, Romać, Trommel, Michalski, Rusek (libero) oraz Gorzkiewicz.

PPM: Asseco Resovia Rzeszów w półfinale Pucharu Polski 2015

clip_image001

Asseco Resovia Rzeszów pokonała AZS Politechnikę Warszawską 3:0 (25:17, 26:24, 25:19) w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski mężczyzn 2015. Tym samym wicemistrzowie Polski uzyskali awans do półfinału turnieju.

Pierwsza partia ćwierćfianłowego meczu Pucharu Polski mężczyzn lepiej rozpoczęła się dla gospodarzy, którzy utrzymali wysoką skuteczność w ataku, mowa m.in. o Rafale Buszku i Łukaszu Perłowskim. Do tego podopieczni Andrzeja Kowala bardzo mocno zagrywali przez co odrzucali rywali od siatki, bądź też zmuszali do błędu. Rzeszowianie na przerwach technicznych prowadzili odpowiednio (8:3) i (16:10). Tego seta zakończył pewny atak Marko Ivovicia (25:17).
W drugiej partii rolę nieco się odwróciły. Lepiej na parkiecie zaczęli sobie radzić podopieczni Jakuba Bednaruka, którzy w pewnym momencie odskoczyli przeciwnikom na cztery oczka (17:14). W końcówce wicemistrzowie Polski dzięki dobrej zagrywce Perłowskiego zniwelowali stratę punktową do jednego oczka (20:21). Końcówka tego seta była bardzo zacięta. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili zawodnicy z Rzeszowa. Seta zakończył skuteczny atak Lotmana (26:24).
W trzeciej i zarazem ostatniej odsłonie meczu od początku warunki gry dyktowali rzeszowianie. W ataku świetnie spisywał się Lotman, Dryja i Ivović. Na przerwach technicznych drużyna Asseco Resovii Rzeszów prowadziła (8:5) i (16:12). Partię zakończył pewny atak Buszka (25:19).  Tym samym wicemistrzowie Polski uzyskali awans do półfinału Pucharu Polski.
Asseco Resovia Rzeszów: Lotman, Tichacek, Ivović, Perłowski, Buszek, Dryja, Żurek (libero)

AZS Politechnika Warszawska:
Radomski, Depowski, Mordyl, Bieńkowski, Mikołajczak, Świrydowicz, Olenderek (libero)

Młoda Liga Kobiet: Chemik z najwyższą frekwencją jako gospodarz oraz najdłuższym czasem gry

Drużyna

ILOŚĆ KIBICÓW „gospodarz” CZAS GRY „gospodarz” RAZEM CZAS GRY średnia ilosć kibiców na własnej hali % w ogólnej ilości kibiców średnia widzów na jednym meczu w sezonie
ILOŚĆ KIBICÓW „gość” CZAS GRY „gość”
             
BKS Aluprof Bielsko – Biała 286 4:44 9:31 72 8% 56
166 4:47
Budowlani Łódź 140 3:34 7:34 35 9%
355 4:00
Chemik Police 370   4:29 9:42 93 11%
223 5:13
Developres SkyRes V LO Rzeszów 149 3:48 6:52 37 6%
179 3:04
Impel Wrocław 184 4:55 8:37 46 8%
230 3:42
KS PAŁAC Bydgoszcz 211 5:31 9:07 53 12%
414 3:36
KSZO OSTROWIEC 205 3:38 7:09 51 6%
137 3:31
PGE Atom Trefl Sopot 198 3:48 8:20 50 6%
147 4:32
Polski Cukier Muszynianka 185 4:43 9:40 46 8%
238 4:57
PTPS SAF – Holland Piła 225 4:12 8:51 56 8%
220 4:39
SK Bank Legionovia Legionowo 351 4:01 8:27 88 10%
174 4:26
TAURON BANIMEX MKS DĄBROWA GÓRNICZA 170 3:44 8:24 43 7%
191 4:40
RAZEM WSZYSTKIE DRUŻYNY:   2674 51:07       36

 

Młoda Liga: Asseco Resovia Rzeszów liderem frekwencji w lidze, Lubin najdłużej na boisku

Drużyna ILOŚĆ KIBICÓW „gospodarz” CZAS GRY „gospodarz” RAZEM CZAS GRY średnia ilosć kibiców na własnej hali % w ogólnej ilości kibiców średnia widzów na jednym meczu w sezonie
ILOŚĆ KIBICÓW „gość” CZAS GRY „gość”
             
Asseco Resovia Rzeszów 1 033   8:09 19:01 172 13% 60
470 10:52
AZS Częstochowa 179 9:28 19:25 26 4%
348 9:57
AZS Politechnika Warszawska 292 8:47 19:26 42 8%
667 10:39
BBTS ATH Bielsko – Biała 221 9:09 19:09 32 5%
376 10:00
Cuprum Lubin 300 11:07 21:11 43 5%
356 10:04
Effector Kielce 405 10:36 19:36 58 7%
386 9:00
Indykpol AZS Olsztyn 403 9:54 17:06 50 6%
320 7:12
JASTRZĘBSKI WĘGIEL 255 9:22 18:59 36 5%
393 9:37
LOTOS Trefl Gdańsk 610 11:41 19:31 68 8%
325 7:50
MKS BANIMEX BĘDZIN 381 11:32 18:38 48 6%
319 7:06
PGE Skra Bełchatów 291 7:22 16:58 42 8%
696 9:36
RCS CERRAD CZARNI Radom 780 11:46 19:31 98 9%
322 7:45
Transfer Bydgoszcz 389 5:16 17:38 78 8%
533 12:22
ZAKSA Kędzierzyn – Koźle 440 7:45 17:39 73 8%
468 9:54
RAZEM WSZYSTKIE DRUŻYNY:     5 979   131:54 131:54     99

 

PZPS: Kadra juniorek na finiszu przygotowań

Ostatnie szlify przed turniejem kwalifikacyjnym do siatkarskich mistrzostw świata przechodzi reprezentacja Polski juniorek. Od piątku do niedzieli biało-czerwone powalczą w Szczyrku o przepustkę do kolejnego etapu eliminacji. O awans łatwo nie będzie.

W połowie grudnia juniorska reprezentacja Polski, wówczas jeszcze bez zawodniczek występujących w klubach Orlen Ligi, spotkała się na zgrupowaniu na obiektach Centralnego Ośrodka Sportu – Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Szczyrku. Po tygodniowych treningach kadra pod wodzą szkoleniowca Wiesława Popika udała się do Francji, gdzie wzięła udział w turnieju „Tournoi de Noel” z udziałem czterech zespołów – hiszpańskiego i francuskiego I-ligowca oraz młodzieżowej kadry Francji. Był to jeden z etapów szlifowania formy przed styczniową rywalizacją o udział w światowym czempionacie w kategorii juniorek.

– Graliśmy z dobrej klasy rywalkami, szkoda natomiast, że plany pokrzyżowały nam kłopoty kadrowe. Dwie nasze atakujące zmagały się po przyjeździe do Francji z grypą żołądkową. Brakowało nam generalnie zgrania i doświadczenia. Zajęliśmy ostatecznie 4. miejsce – wyjaśnia trener Wiesław Popik.

Początkiem nowego roku kadra ponownie spotkała się w Szczyrku, po uprzednim wyselekcjonowaniu 18-osobowego składu. Co ważne, do reprezentacji dołączyły już siatkarki, na których w dużej mierze opiera się gra polskiej ekipy.

W piątek meczem z reprezentacją Holandii w hali COS-OPO w Szczyrku Polki rozpoczną walkę o zdobycie przepustki do kolejnej fazy kwalifikacji do mistrzostw świata. Bezpośredni awans uzyska triumfator, drugi zespół w stawce będzie oczekiwał na wyniki z pozostałych czterech eliminacyjnych turniejów na Starym Kontynencie. Bowiem najlepsza z drużyn z miejsca drugiego także zdobędzie przepustkę do rywalizacji zaplanowanej na maj tego roku.

– Wychodzimy na parkiet oczywiście po to, aby wygrać. Ale chcemy przede wszystkim zaprezentować się z jak najlepszej strony w turnieju, którego jesteśmy gospodarzem. Holenderki i Belgijki to uczestniczki niedawnych mistrzostw Europy. Reprezentacje te oparte są na zawodniczkach przebywających i szkolących się w jednym ośrodku siatkarskim. Zatem nie ma co oczekiwać, że będzie łatwo – zaznacza Wiesław Popik.

Turniej w Szczyrku zainauguruje konfrontacja juniorek z Belgii i Łotwy. Na godzinę 18:30 wyznaczono początek premierowego starcia Polek. W weekend biało-czerwone zagrają z Łotyszkami (sobota, g. 16:00) i na zakończenie z Belgijkami (niedziela, g. 15:00).

18-osobowa kadra reprezentacji Polski juniorek

Rozgrywające: Paulina Bałdyga, Dominika Mras, Julia Nowicka
Przyjmujące: Magdalena Damaske, Klaudia Grzelak, Aleksandra Kazała, Karolina Piśla, Kinga Stronias
Środkowe: Klaudia Alagierska, Kornelia Moskwa, Joanna Pacak, Małgorzata Śmieszek, Julia Piotrowska
Atakujące: Magdalena Stysiak, Malwina Smarzek, Aleksandra Wańczyk
Libero: Klaudia Kulig, Aleksandra Żurawska

ORLEN Liga: Katarzyna Konieczna liderem w statystyce MVP

ORLEN Liga – sezon 2014/2015   razem
  Dom Wyjazd Razem
1 KONIECZNA K TAURON BANIMEX MKS DĄBROWA GÓRNICZA 1 4 5
2 BEDNAREK-KASZA A Chemik Police 2 2 4
3 ZAROŚLIŃSKA K PGE Atom Trefl Sopot 2 2 4
4 KACZOR J Impel Wrocław 1 2 3
5 WÓJCIK M KSZO OSTROWIEC 2 1 3

PlusLiga: MVP – całe podium dla zawodników zagranicznych

  PlusLiga – sezon 2014/2015  

razem

  Dom Wyjazd Razem
           
1 CUPKOVIC K Transfer Bydgoszcz 3 2 5
2 TROY M LOTOS Trefl Gdańsk 4 1 5
3 MASNY M JASTRZĘBSKI WĘGIEL 2 2 4
4 ZAGUMNY P ZAKSA Kędzierzyn – Koźle 2 2 4

ORLEN Liga: Chemik liderem w ilości kibiców we własnej hali, Budowlani Łódź najdłużej na boisku

Drużyna ILOŚĆ KIBICÓW „gospodarz” RAZEM CZAS GRY średnia ilość kibiców na własnej hali % w ogólnej ilości kibiców średnia widzów na jednym meczu w sezonie
BKS Aluprof Bielsko-Biała 6 600 23:53 943 8% 1 253
Budowlani Łódź 12 300 27:04 2 050 10%
Chemik Police 14 908 19:38 2 130 13%
Developres SkyRes Rzeszów 5 950 21:13 850 7%
Impel Wrocław 10 800 23:49 1 543 9%
KS PAŁAC Bydgoszcz 5 350 22:03 764 6%
KSZO OSTROWIEC 9 287 20:50 1 161 7%
PGE Atom Trefl Sopot 8 990 22:41 1 284 9%
PGNiG Nafta Piła 6 590 21:31 941 7%
Polski Cukier Muszynianka 4 900 21:16 700 7%
SK Bank Legionovia Legionowo 8 950 23:51 1 279 9%
TAURON BANIMEX MKS DĄBROWA GÓRNICZA 9 400 20:25 1 567 9%