CEV: ZAKSA zagra z CAI Teruel

clip_image001

Dzisiaj w siedzibie Europejskiej Konfederacji Piłki siatkowej odbyło się losowanie Pucharu CEV i Ligi Mistrzów. W fazie challenge Pucharu CEV zagrają cztery najlepsze zespoły po pierwszej fazie rozgrywek oraz cztery drużyny wyłonione z Ligi Mistrzów: Precura Antwerpia, Knack Roeselare, Fenerbahce Stambuł i CAI Teruel.

Precura miała najgorszy bilans z drużyn, które zajęły drugie miejsca w grupach LM. Z kolei Knack, Fenerbahce i CAI miały najlepsze wyniki z grona zespołów, które były w tabelach trzecie.

Volley behappy2 ASSE-LENNIK – Precura Antwerpia
Dynamo Moskwa – Fenerbahce Stambuł
Energy T.T. Diatec Trentino –  Knack Roeselare
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – CAI Teruel

CEV: Losowanie fazy play off Ligi Mistrzów

clip_image001

W siedzibie Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej rozlosowano dziś pary rundy play off Ligi Mistrzów. PGE Skra Bełchatów zagra z zespołem Bartosza Kurka Cucine Lube Treia.

W zakończonej we wtorek fazie grupowej PGE Skra zajęła pierwsze miejsce w grupie F i dzięki temu w trakcie losowania fazy pucharowej znalazła się wśród drużyn rozstawionych. Bełchatowianie wylosowali Cucine Lube Treia, która w grupie E zajęła drugie miejsce. Spotkania rozegrane zostaną już 11 i 18 lutego. Druga runda zaplanowana jest na 4 i 11 marca.
Pary play off I rundy Ligi Mistrzyń:
VfB Friedrichshafen – Asseco Resovia Rzeszów
Tomis Konstancja – Lokomotiw Nowosybirsk
Jastrzębski Węgiel – Sir Safety Perugia
Cucine Lube Treia – PGE Skra Bełchatów
Copra Volley Piacenza – Zenit Kazań
Halkbank Ankara – Biełogorie Biełgorad

Final Four Ligi Mistrzów zorganizuje Berlin Recycling Volleys w dniach 28-29 marca.

CEV: Chemik Police będzie gospodarzem turnieju Final Four Ligi Mistrzyń.

clip_image001

W czwartek rozlosowane zostały pary fazy play-off Ligi Mistrzów i Ligi Mistrzyń. Najważniejszą wiadomością dla polskich kibiców jest to, że gospodyniami Final Four żeńskich rozgrywek zostały siatkarki Chemika Police. Zawody rozegrane będą na hali w Szczecinie.

Po słabych występach Impelu Wrocław w walce o najwyższe klubowe trofeum z krajowych drużyn pozostał Chemik Police. Mistrzynie Polskie po świetnym występie w fazie grupowej awansowały do dalszych rozgrywek z pierwszego miejsca w grupie. Fani teamu z północy Polski nie muszą się jednak na razie martwić o to, z kim przyjdzie walczyć ich faworytom, bo policzanki zostały wybrane na gospodynie Final Four, co oznacza, że nie muszą zmagać się w play-off i bezpośrednio awansują do najlepszej „czwórki” rozgrywek na europejskich parkietach.

Pary fazy play-off:

Dinamo Kazań – VakifBank Stambuł
Dresdner SC – Fenerbahce Grundig Stambuł
RC Cannes – Volero Zurich
Agel Prostejov – Eczacibasi VitrA Stambuł
Azeryol Baku – Unendo Yamamay Busto Arsizio
Nordmeccanica Piazcenza – Dinamo Moskwa

Gospodarz Final Four: Chemik Police (Final Four Ligi Mistrzyń zostało zaplanowane na 4 i 5 kwietnia.)

MS

PPM: LOTOS Trefl trzecim półfinalistą Pucharu Polski

clip_image001

LOTOS Trefl Gdańsk pokonał Transfer Bydgoszcz 3:1 (19:25, 25:13, 25:21, 25:13) w meczu 1/4 finału Pucharu Polski. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego, obok PGE Skry Bełchatów i Asseco Resovii Rzeszów, zostali trzecim uczesnikiem finałowego turnieju o Puchar Polski.
W półfinale LOTOS Trefl zagra z PGE Skrą Bełchatów. W drugiej parze Asseco Resovia zmierzy się z Jastrzębskim Węglem lub MKS-em Banimexem Będzin

ORLEN Liga: Trener Muszynianki: To był kubeł zimnej wody

Dostaliśmy kubeł zimnej wody – powiedział trener siatkarek Muszynianki Bogdan Serwiński. W niedzielę jego podopieczne przegrały we własnej hali z Chemikiem Police 0:3.

clip_image001

fot. PAP

Dostaliśmy na nasze głowy kubełek, może nawet wiadro wody. Jednak on się nam należał. Teraz nam się przyda suchy ręcznik. Nie powinniśmy się bowiem długo przejmować wynikiem meczu. Musimy tylko wziąć się do pracy. Na pewno w tym sezonie jeszcze się zmierzymy z Chemikiem i mam nadzieję, że wówczas nasze walory siatkarskie będą bardziej okazałe – powiedział po meczu opiekun zespołu z Muszyny.

Grająca w przeszłości w Muszyniance, a obecnie w drużynie z Polic Anna Werblińska nie kryła, że zaskoczył ją przebieg meczu. Spodziewała się bowiem ciężkiej przeprawy.

W Muszynie czuję się prawie jak w domu. Cieszę się, że ten mecz wygrałyśmy 3:0. To ważne zwycięstwo w kontekście walki o pierwsze miejsce w tabeli przed rundą play off – powiedziała.

Mecz na szczycie ekstraklasy siatkarek w hali w Muszynie obserwował nadkomplet publiczności, ok. 1200 osób. Fani „Mineralnych” szczególnie ciepło przyjęli Aleksandrę Jagiełło. Przez wiele lat ta przyjmująca był podporą Muszynianki, teraz gra w Chemiku.

Niedzielna porażka była trzecią doznaną przed podopiecznych Serwińskiego w tym sezonie. Przegrały one jeszcze – na parkiecie rywalek – z Aluprofem Bielsko-Biała 2:3.

CEV: Ireneusz Mazur: jazda obowiązkowa została zaliczona

clip_image001

Wszystkie polskie kluby – Asseco Resovia Rzeszów, Jastrzębski Węgiel i PGE Skra Bełchatów zagrają w fazie play off Ligi Mistrzów. Takim samym dorobkiem może pochwalić się rosyjska i włoska ekstraklasa.
– W fazie grupowej przedstawiciele PlusLigi, podobnie jak inni potentaci, nie mieli jakichś nadzwyczajnych rywali – powiedział były trener męskiej reprezentacji, obecnie komentator Polsatu Ireneusz Mazur. – Nasza trójka wykonała to, co do niej należało. Były różnego rodzaju wahnięcia oraz potknięcia, trafiły porażki, ale końcowy efekt jest taki jakiego mieliśmy prawo oczekiwać. Jazda obowiązkowa została zaliczona. Teraz czekamy na program dowolny, w którym możemy wpaść w różne nastroje, od hura optymizmu do bardziej stonowanych refleksji.
Dla Ireneusza Mazura skład uczestników play off Ligi Mistrzów nie jest zaskoczeniem. – Kluby PlusLigi, Superligi oraz Serie A od lat nadają ton rywalizacji w europejskich rozgrywkach – powiedział Ireneusz Mazur. – Od kilku sezonów Polska ma regularnie swojego przedstawiciela w turnieju Final Four.
Przypomniał on, że przed rokiem LM wygrało Biełogorie Biełgorod, a Jastrzębski Węgiel zdobył brązowy medal. W czwartek odbędzie się losowanie fazy play off. Tego dnia poznamy również gospodarza turnieju Final Four.
– Nie wiemy dokładnie jaki klucz zostanie zastosowany w czasie losowania – powiedział Ireneusz Mazur. – Niewykluczone, że w pierwszej rundzie play off dojdzie do meczu polsko-polskiego czy rosyjsko-rosyjskiego. W ten sposób organizator zawodów nie będzie chciał dopuścić, żeby jeden kraj zdominował rozgrywki. Na pewno teraz zacznie się już mocna gra.
Ireneusz Mazur zwrócił uwagę, że w czasie fazy grupowej poziom sportowy oraz organizacyjny meczów wiele razy odbiegał od nazwy „elitarna Liga Mistrzów.” – Widzieliśmy sporo słabych zespołów. Grano w halach, które nie bardzo odpowiadają nazwie Liga Mistrzów. Niektóre transmisje telewizyjne były realizowane na poziomie, który przypominał poprzednią epokę. Myślę, że rozgrywki wymagają reformy. Obawiam się, że gdy do tego nie dojdzie, może dojść do sytuacji, że kluby z niektórych krajów wycofają się z tych zawodów – powiedział Ireneusz Mazur.
W fazie play off po trzy zespoły reprezentują PlusLigę, Superligę i Serię A. Stawkę uzupełniają dwa kluby niemieckie oraz po jednym rumuńskim i tureckim. Tym ostatnim jest Halkbank Ankara z dwoma złotymi medalistami FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014 – Michałem Kubiakiem i Marcinem Możdżonkiem. We włoskiej Cucine Lube Treia gra Bartosz Kurek.

CEV: JASTRZĘBSKI WĘGIEL gra dalej w LM

clip_image002

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla we wtorkowy wieczór zapewnili sobie awans do najlepszej dwunastki Ligi Mistrzów. Podopieczni Roberto Piazzy w ostatnim spotkaniu rundy grupowej po ciekawym meczu pokonali mistrza Hiszpanii CAI Teruel w trzech setach.

O ile w pierwszej partii goście bardziej przypominali zespół pieśni i tańca latynoskiego, o tyle w dwóch pozostałych postawili faworyzowanym gospodarzom twarde warunki.

clip_image004

Szczególnie druga odsłona mogła się podobać kibicom zgromadzonym w jastrzębskiej hali. Hiszpanie prowadzili niemal przez cały czas. W samej końcówce seta nie wytrzymali jednak tempa pogoni Pomarańczowych i przegrali seta, mimo wcześniejszego prowadzenia nawet 22:20. Główne skrzypce tradycyjnie grał Michał Łasko, który w kluczowym momencie zdobył punkt blokiem. W trzeciej partii Jastrzębski Węgiel na własne życzenie doprowadził do nerwowego finiszu (gospodarze przed drugą przerwą techniczną prowadzili już nawet czterema punktami). Ostatecznie jednak trzy punkty zostały w Jastrzębiu.

Jastrzębski Węgiel – CAI Teruel 3:0 (25:14, 25:23, 25:22)

clip_image006

Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Masny, Pajenk, Czarnowski, Quesque, Wojtaszek (libero), Filippow, Malinowski, Popiwczak.

CAI Teruel: Galic, Altayo, Viciana Mera, Barcala Sanroman, Miszczuk, Ruiz, Rodriguez (libero), Martin, Chourio, Torcello.

Supervisor zawodów: Jiri Gottwald (CZE)

Sędziowie: Alin Mateizer (ROU), Mykhaylo Melnyk (UKR)

Sędziowie liniowi: Maciej Chudzik, Piotr Lenart, Marek Drabik, Szymon Malara

Protokół elektroniczny: Krzysztof Szlagowski

KRZYSZTOF SZLAGOWSKI

PPM: Czy LOTOS Trefl zagra w Final Four

clip_image001

W środę LOTOS Trefl może napisać kolejny rozdział w swojej historii.

Gdańskim siatkarzom nigdy dotąd nie udało się awansować do najlepszej czwórki Pucharu Polski. Może się to zmienić już w środę, kiedy żółto-czarni o miejsce w Final Four powalczą z Transferem Bydgoszcz.
Dla LOTOSU Trefla ewentualny awans do Final Four Pucharu Polski będzie historycznym wydarzeniem. Dotąd bowiem gdańscy siatkarze kończyli swój udział na pierwszej rundzie, w której występowali, lub potykali się na pierwszej przeszkodzie z PlusLigi. Ten sezon jest jednak wyjątkowy i w jego trakcie żółto-czarni złamali wiele barier. Niekorzystną tendencję w PP żółto-czarni przerwali, ogrywając w 1/8 finału BBTS Bielsko-Biała. Teraz mogą postawić kolejny krok w drodze po trofeum i znaleźć się w gronie czterech najlepszych drużyn Pucharu Polski 2014/2015.
W środę czeka ich jednak ciężka przeprawa. Bydgoszczanie w lidze wygrali dotąd 15 z 21 meczów, ogrywając m.in. Jastrzębski Węgiel i Cuprum. W tabeli plasują się na czwartym miejscu, tracąc do LOTOSU Trefla zaledwie dwa oczka. Najwięcej punktów dla Transferu zdobywa były gracz żółto-czarnych, Jakub Jarosz, który jest obecnie najlepszym atakującym ligi, a na podium klasyfikacji najlepiej punktujących znajduje się tuż za Murphym Troyem. Obok Jarosza w Bydgoszczy występują tak znane postaci jak Dawid Murek, Paweł Woicki czy Konstantin Cupković, a zespołem kieruje charyzmatyczny Belg Vital Heynen, który we wrześniu doprowadził reprezentację Niemiec do brązowego medalu mistrzostw świata.
Pojedynki LOTOSU Trefla i Transferu w tym sezonie przynosiły kibicom ogromne emocje. W Bydgoszczy gdańszczanie wygrali 3:1, ale w jednej z partii musieli walczyć aż do wyniku 32:30. W ERGO ARENIE znów zwyciężyli podopieczni Andrei Anastasiego, ale potrzebowali do tego pięciu zaciętych setów. Tie-breakiem zakończył się także mecz poprzedniej rundy Pucharu Polski, w której żółto-czarni rywalizowali z BBTS-em Bielsko-Biała oraz ostatni mecz gdańskiego zespołu we własnej hali. Czy w środę również czeka nas pięciosetowy pojedynek?
Mecz LOTOSU Trefla Gdańsk z Transferem Bydgoszcz odbędzie się w środę, 28 stycznia, o godz. 19.00 w ERGO ARENIE. Bilety nabywać można za pośrednictwem strony www.trefl.kupbilety.pl, w kasach ERGO ARENY, w Sklepie Koszykarza, na stoiskach sieci Toys4Boys w Galerii Bałtyckiej i Centrum Riviera, w Hotelu Haffner i siedzibie Stowarzyszenia Turystycznego Sopot, a także w sklepach Media Markt, Media Expert i Saturn, salonach Empik oraz sieci Eventim. Posiadacze karnetów na mecze rundy zasadniczej PlusLigi mają zagwarantowany wstęp na środowy mecz w ramach abonamentu.

CEV: Jastrzębski Węgiel gra dalej

clip_image001

W ostatnim meczu grupy B Ligi Mistrzów Jastrzębski Węgiel pokonał w trzech setach CAI Teruel. Tym samym podopieczni trenera Roberto Piazzy awansowali do fazy play-off Ligi Mistrzów.

Jastrzębie bardzo dobrze rozpoczęło spotkanie. Mocna zagrywka odrzucająca rywala siatki, dużo gry środkiem i bardzo dobre przyjęcie plus skuteczny atak (80%) przyczyniły się do tego, że podopieczni trenera Roberto Piazzy pewnie wygrali pierwszą partię do 14.

Po zmianie stron gra była bardzo zacięta. Po pierwszej przerwie technicznej trzy punktowe prowadzenie objęli goście. Na szczęście w samej końcówce polski zespół zdołał odrobić starty i przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść 25:23.

Od początku trzeciej odsłony gra toczyła się pod dyktando Jastrzębskiego Węgla.  Polscy zawodniczy wywalczyli pięciopunktowe prowadzenie. Co prawda przeciwnicy z Hiszpanii zdołali w końcówce doprowadzić do remisu, ale ostatnie akcje należały już do graczy Jastrzębskiego Węgla 25:22.

Jastrzębski Węgiel z 11 punktami na koncie zajął drugie miejsce w grupie B Ligi Mistrzów i wywalczył awans do fazy play-off.  Z pierwszego miejsca z grupy B awansował Lokomotiv Novosibirsk.

Jastrzębski Węgiel – CAI Teruel 3:0 (25:14, 25:23, 25:22)

Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Masny, Pajenk, Czarnowski, Quesque, Wojtaszek (libero) oraz Filippov, Malinowski, Popiwczak

CAI Teruel: Galic, Altayo, Viciana Mera, Barcala Sanroman, Miszczuk, Ruiz, Rodriguez (libero) oraz Martin, Chourio, Torcello

CEV: Budvanska Rivijera – Asseco Resovia 0:3

clip_image001

Asseco Resovia Rzeszów pewnie awansowała do fazy play-off Ligi Mistrzów. W ostatnim meczu grupowym Polacy pokonali mistrzów Czarnogóry – Budvanską Rivijerę Budva 3:0. Komplet punktów zapewnił rzeszowianom awans z pierwszego miejsca z grupy C.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla zawodników Resovii, którzy szybko wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Jednak gospodarze jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną doprowadzili do remisu, a po błędzie rzeszowian wyszli na prowadzenie 8:7. Po powrocie na boisko punktową zagrywką popisał się Cala. Na szczęście w tym momencie inicjatywę przejęli już zawodnicy Andrzeja Kowala. Dobrze spisali się w wybloku i obronie i skutecznie zagrali w kontrataku. W końcówce w polu serwisowym dobrze spisał się Nowakowski. Rzeszów wygrał do 23.

Resovia drugą partię rozpoczęła bardzo dobrze. Wicemistrzowie Polski szybko wyszli na trzypunktowe prowadzenie, które systematycznie powiększali. Mocnymi zagrywkami popisał się Penczew i dzięki temu Resovia prowadziła już 14:7. Rzeszowianie nie pozwolili wydrzeć sobie z rąk tej przewagi do końca odsłony kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, wygrywając pewnie do 19.

Po zmianie stron zespoły grały punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej to gospodarze prowadzili jednym oczkiem. Na parkiecie cały czas toczyła się zacięta i wyrównana walka. Dopiero po punktowej zagrywce Penczewa, polski zespól wysunął się na dwa punkty przewagi 15:13. W końcówce Resovia wskoczyła na wyższy bieg i pewnie doprowadziła do zwycięstwa 25:21 i w całym meczu 3:0.

Budvanska Rivijera Budva – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (23:25, 19:25, 21:25)

Budvanska Rivijera: Cacic, Radke, Bjelica, Krsmanović, Majdak, Cala, Rasovic (libero) oraz Cirovic, Ivković, Babic

Asseco Resovia: Nowakowski, Ivovic, Schoeps, Drzyzga, Holmes, N. Penczew, Ignaczak (libero) oraz Tichacek, Buszek