PZPS: VII MISTRZOSTWA POLSKI SĘDZIÓW PIŁKI SIATKOWEJ

ŁEBA, 22.05 – 24.05.2015r.

1. Organizator

POMORSKI WOJEWÓDZKI ZWIĄZEK PIŁKI SIATKOWEJ

80-213 GDAŃSK, AL. ZWYCIĘSTWA 13

TEL. 58 520 18 31

Email: pwzps.gdansk@interia.pl

Współorganizatorzy

Miasto Łeba

Gmina Łeba

DECATHLON KARTUSKA

2. Termin rozegrania turnieju:

22 maja – 24 maja 2015 roku

3. Miejsce zakwaterowania:

Ośrodek Wczasowy Chemar 2

ul. Nadmorska 16 Łeba

4. Miejsce rozgrywek:

Szkoła Podstawowa w Łebie im. Adama Mickiewicza 84-360

Łeba ul. Tysiąclecia 11.

5. Cena za udział wynosi: 210 zł za osobę

Płatne na konto: 23 1680 1277 0000 3000 0653 8941 ( tytułem – MPSedziow 2015 – nazwa województwa i ilość osób)

Termin do 13 kwietnia 2015 r.

Opłata obejmuje:

– 2 noclegi

– opłatę klimatyczną

– wyżywienie: 2 śniadania, 2 obiady, kolację i kolację integracyjną

– parking na terenie ośrodka

6. Warunki zgłoszenia zespołów:

– każde województwo ma prawo zgłosić tylko i wyłącznie jeden zespół składający się z

12 zawodników + 1 trener

– zgłoszenia należy przesyłać do 5 kwietnia na adres: mps.pomorskie2015@gmail.com

– tylko i wyłącznie na załączonej karcie zgłoszeniowej

7. Warunki zakwalifikowania drużyn do turnieju:

– w każdym zespole musza być DWIE kobiety oraz co najmniej DWÓCH sędziów szczebla centralnego( w przypadku kobiet – sędziów szczeblowych zaliczane są do obu grup).

– uczestnikiem turnieju może być sędzia posiadający przynajmniej 2 letni staż sędziowski ( licencja wydana przed 30 maja 2013 r. )

– uczestnikami zawodów mogą być sędziowie z uprawnieniami wojewódzkimi, sędziowie szczebla centralnego z wydana licencja na sezon 2014/2015 jak i sędziowie główni i kwalifikatorzy szczebla centralnego.

– w drużynie nie może grać sędzia zgłoszony do rozgrywek szczebla centralnego

– zgłoszenie musi być podpisane przez Przewodniczącego Wydziału Sędziowskiego zgłaszanego województwa.

8. Warunki udziału drużyny w Mistrzostwach:

– zakwalifikowanie drużyny przez organizatora

– zgłoszenie i wpłata w terminie

– posiadanie zaświadczenia lekarskiego o przeciwwskazaniach do uprawiania sportu.

9. Regulamin rozgrywek

– Mecze będą rozgrywane zgodnie z przepisami Polskiego Związku Piłki Siatkowej z wyjątkiem że w trakcie rozgrywania meczu na boisko znajduje się JEDNA kobieta i JEDEN sędzia szczebla centralnego ( może być to ta sama osoba).

– System rozgrywek zostanie podany w odrębnym komunikacie po zatwierdzeniu listy uczestników.

10. Sędziowie:

– Turniej będzie sędziowany przez sędziów Pomorskiego Wojewódzkiego Związku Piłki Siatkowej.

11. Nagrody:

– pamiątkowe dyplomy dla każdego z zespołów

– medale i puchary dla pierwszych trzech drużyn

– nagrody indywidualne

Odprawa techniczna odbędzie się 22 maja 2015 r. w godzinach wieczornych w ośrodku Chemar 2

12. Postanowienie końcowe

– w przypadku nie zgłoszenia w terminie reprezentacji danego województwa, organizator ma prawo zaprosić druga reprezentacje z innego województwa.

– organizator zapewnia opiekę medyczna podczas zawodów

– każdy uczestnik turnieju jest zobowiązany do ubezpieczenia się we własnym zakresie. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za kontuzje poniesione podczas turnieju.

– organizator nie zapewnia piłek rozgrzewkowych. Mecze będą rozgrywane piłkami MOLTEN V5M5000.

– nocleg i wyżywienie ujęte w opłacie obejmuje kolacje w piątek 22.05 do obiadu w niedziele 24.05

– we wszystkich spornych sytuacjach decyduje SĘDZIA GŁÓWNY ZAWODÓW

– organizator zastrzega sobie prawo do interpretacji niniejszego regulaminu.

– na uczestnikach turnieju spoczywa odpowiedzialność za wyrządzone szkody na terenie ośrodka.

– zgłoszenie drużyn do VII Mistrzostw Polski Sędziów Piłki Siatkowej oznacza akceptacje i zastosowanie się do powyższego regulaminu.

Osoby do kontaktu:

Marek Błażejewski – 604 312 921

Mateusz Redlarski – 509 744 156

Email: mps.pomorskie2015@gmail.com

Przewodniczący Wydziału Sędziowskiego

Piotr Skowroński – 601 456 186

Komitet organizacyjny

VII Mistrzostw Polski Sędziów Piłki Siatkowej w Łebie

CEV: Dawid Konarski: szkoda chłopaków z Bełchatowa

clip_image001

– Grało nam się ciężko, ale wiedzieliśmy już przed meczem, że Kazań będzie nas straszył serwisem i my musimy odpowiedzieć tym samym – analizował finałowy pojedynek Ligi Mistrzów Dawid Konarski, atakujący Asseco Resovii Rzeszów.

PlusLiga: gratuluję srebrnego medalu. W sobotę rozegraliście świetny mecz przeciwko PGE Skrze Bełchatów, a wczoraj nieco słabsze spotkanie z Zenitem Kazań. To Wy zagraliście trochę gorzej, czy to może Zenit postawił zbyt trudne warunki?
Dawid Konarski: ciężko powiedzieć. Myślę, że wczoraj wcale nie zagraliśmy jakoś bardzo źle. Oni wywarli nas nas dużą presję zagrywką i z boku mogło się wydawać, że gramy słabo, bo nie mogliśmy przyjąć tych serwisów, a nasi rywale właśnie w tym elemencie robili sobie przewagę. Pojedyncze zagrywki decydowały o tym, że przegraliśmy. Grało nam się ciężko, ale wiedzieliśmy już przed meczem, że Kazań będzie nas straszył serwisem i my musimy odpowiedzieć tym samym. My jednak posłaliśmy tylko jeden czy dwa asy na ich stronę i to było za mało, żeby ich ruszyć w przyjęciu. Zenit zasłużenie wygrał to spotkanie, a my będziemy się cieszyć ze srebrnego medalu.
– Skoro wspomniałeś o radości ze srebrnego medalu – już ją odczuwacie czy wciąż pozostaje niedosyt, że złoto było tak blisko? Tym bardziej, że po raz pierwszy mieliśmy dwie polskie drużyny w Final Four, więc oczekiwania były bardzo duże.
– Na pewno bardzo chcieliśmy wygrać i z takim nastawieniem wyszliśmy na to spotkanie. Wierzyliśmy w to zwycięstwo, bo wiedzieliśmy, że stać nas na pokonanie Zenitu. Rosjanie jednak zagrali bardzo dobry mecz, a my nie przedstawiliśmy tych samych argumentów. Mamy drugie miejsce, z którego się cieszymy. Szkoda, że nie udało się wywalczyć drugiego krążka przez polską drużynę. Żal chłopaków z Bełchatowa, bo na pewno nie przyjechali tutaj, żeby wrócić z czwartą pozycją. Cóż, to jest teraz ich mały problem, z którym będą sobie musieli jakoś poradzić, bo przed nimi decydujące starcia o finał PlusLigi.
– Jak podsumujesz wasz udział w tegorocznej Lidze Mistrzów?
– Myślę, że wszyscy włączając w to zawodników, prezesów i inne osoby związane z klubem będą zadowoleni. Jest to pierwszy udział w Final Four dla Asseco Resovii Rzeszów i od razu drugie miejsce. Tutaj gra się tylko dwa mecze, więc albo się ten medal ma, albo nie. Przeszliśmy ciężką drogę, aby tutaj się znaleźć i ten srebrny medal myślę, że jak najbardziej każdego satysfakcjonuje. U nas w zespole chyba tylko Jochen i Lucas grali wcześniej w turnieju finałowym Ligi Mistrzów, więc dla dwunastu czy trzynastu chłopaków było to zupełnie nowe doświadczenie, które na pewno zaprocentuje.
– W sobotę Jochen Schops wspomniał, że ma duży komfort psychiczny, bo w każdej chwili możesz wejść na boisko i go zastąpić. Rozumiem, że po kontuzji nie ma już śladu?
– Już od dłuższego czasu z moim zdrowiem wszystko jest w porządku  – trenuję na pełnych obrotach i czuję się bardzo dobrze. Dopóki Jochen gra dobrze, tak jak chociażby w sobotę, życzyłem sobie, żebym nie musiał wchodzić na boisko. Wczoraj też nie było wielkiej potrzeby zmian na mojej pozycji, bo Jochen grał solidnie. Jeżeli jednak zajdzie taka potrzeba, to chętnie pomogę drużynie i zastąpię Jochena, w momencie gdyby przytrafiła mu się chwilowa zadyszka.
– Teraz wrócicie do Polski. Będzie chwila odpoczynku?
– Sądzę, że dostaniemy dwa lub trzy dni wolnego, a później wrócimy do treningów i spokojnie przed telewizorem pooglądamy sobie z kim przyjdzie nam się zmierzyć w finale PlusLigi. Na razie nie chcę wyrokować – jest 2:1 dla Gdańska i na tem moment faworytem są gdańszczanie, którzy dodatkowo grają u siebie, ale zobaczymy jak to się skończy.

/autor: Iwona Gąsior, fot. CEV/

CEV: Liga Mistrzów – historia rozgrywek

2001. Paryż – 1. Paris Volley, 2. Sisley Treviso, 3. Ford Roma, 4. Olympiakos Pireus
2002. Opole – 1. Lube Banca Marche Macerata, 2. Olympiakos Pireus, 3. Iraklis Saloniki, 4. Mostostal Azoty Kędzierzyn-Koźle
2003 Mediolan – 1. Lokomotiw Biełgorod, 2. Kerakoll Modena, 3. Mostostal Kędzierzyn-Koźle, 4. Paris Volley
2004 Biełgorod – 1. Lokomotiw Biełgorod, 2. Iskra Odincowo, 3. VB Tours, 4. Iraklis Saloniki
2005 Saloniki – 1. VB Tours, 2. Iraklis Saloniki, 3. Lokomotiw Biełgorod, 4. VfB Friedrichshafen
2006 Rzym – 1. Sisley Treviso, 2. Iraklis Saloniki, 3. Lokomotiw Biełgorod, 4. Dynamo Moskwa
2007 Moskwa – 1. VfB Friedrichshafen, 2. VB Tours, 3. Dynamo Moskwa, 4. Lube Banca Macerata
2008 Łódź – 1. Dynamo TatTransGaz Kazań, 2. Copra Piacenza, 3. Skra Bełchatów, 4. Sisley Treviso
2009 Praga 1. Trentino Betclick, 2. Iraklis Saloniki, 3. Iskra Odincowo, 4. Lube Banca Macerata
2010 Łódź – 1. Trentino Betclick, 2. Dynamo Moskwa, 3. Skra Bełchatów, 4. ACH Volley Bled
2011 Bolzano – 1. Trentino Betclick, 2. Zenit Kazań, 3. Dynamo Moskwa, 4. Jastrzębski Węgiel
2012 Łódź – 1. Zenit Kazań, 2. PGE Skra Bełchatów, 3. Trentino PlanetWin365, 4. Arkas Izmir
2013 Omsk – 1. Lokomotiw Nowosybirsk, 2. Bre Banca Cuneo, 3. Zenit Kazań, 4. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
2014 Ankara – 1. Biełogorie Biełgorod, 2. Halkbank Ankara, 3. Jastrzębski Węgiel, 4. Zenit Kazań
2015 Berlin – 1. Zenit Kazań, 2. Asseco Resovia Rzeszów, 3. Berlin Recycling Volleys, 4. PGE Skra Bełchatów

CEV: Druga Liga Mistrzów dla trenera Władimira Alekno

clip_image001

Władimir Alekno po raz drugi w karierze trenerskiej wygrał turniej Final Four Ligi Mistrzów. Poprzednio triumfował w 2012 rok kiedy to Zenit Kazań pokonał w Łodzi PGE Skrę Bełchatów 3:2. W niedzielę siatkarze z Kazania zwyciężyli w Berlinie Asseco Resovię Rzeszów 3:0.

Który mecz był trudniejszy? – W finale sprzed trzech lat było pięć setów, teraz tylko trzy – odpowiada na tak postawione pytanie rosyjski szkoleniowiec. – Jednak od strony emocjonalnej wszystkie takie mecze niczym nie różnią się.
W turniejach Final Four w trenerskiej karierze Władimira Alekno były również przykre momenty. – Np. przegrany półfinał z Tour VB w Moskwie – przypomina rosyjski szkoleniowiec.
Zenit był faworytem turnieju w Berlinie. Zawodnicy grali pod presję. – Zdjąć z graczy stres i ciężar odpowiedzialności – odpowiedział Władimir Alekno na pytanie co jest najważniejsze po wygranym półfinale w Berlinie. Jak Wilfredo Leon i jego koledzy byli motywowani? – Są metody, ale nie powiem jakie. Może jeszcze przydadzą w przyszłości – odpowiedział ze śmiechem rosyjski szkoleniowiec.
Władimie Alekno po zwycięskim finale dziękował kibicom. – Zuchy. Moim zdaniem zakrzyczeli cały Berlin – powiedział.
Pytany o Matta Andersona trener Alekno odpowiedział, że w Belinie stało się jasne dlaczego przywróciliśmy go do drużyny (jesienią 2014 roku Amerykanin ze względów zdrowotnych odleciał do swego kraju, następnie po kilku miesiącach postanowił wrócić na boisko). – W finale Matt skończył kilka ważnych piłek – podkreślił trener zwycięzcy Ligi Mistrzów 2015.
Rozgrywki siatkarskiej Ligi Mistrzów datują się od 2001 roku. Pierwszy finałowy turniej wygrał Paris Volley, który był również gospodarzem rywalizacji.
Przed powstaniem Ligi Mistrzów grano o Puchar Europy w latach 1960-2000. Trofeum to zdobył w 1978 roku Płomień Milowice. Rok później podopieczni trenera Aleksandra Skiby również zakwalifikowali się do czołowej czwórki i zajęli trzecie miejsce. W 1973 roku drugie miejsce w Pucharze Europy zajęli siatkarze Resovii Rzeszów.
Kolejność w turniejach finałowych Ligi Mistrzów:
2001. Paryż – 1. Paris Volley, 2. Sisley Treviso, 3. Ford Roma, 4. Olympiakos Pireus
2002. Opole – 1. Lube Banca Marche Macerata, 2. Olympiakos Pireus, 3. Iraklis Saloniki, 4. Mostostal Azoty Kędzierzyn-Koźle
2003 Mediolan – 1. Lokomotiw Biełgorod, 2. Kerakoll Modena, 3. Mostostal Kędzierzyn-Koźle, 4. Paris Volley
2004 Biełgorod – 1. Lokomotiw Biełgorod, 2. Iskra Odincowo, 3. VB Tours, 4. Iraklis Saloniki
2005 Saloniki – 1. VB Tours, 2. Iraklis Saloniki, 3. Lokomotiw Biełgorod, 4. VfB Friedrichshafen
2006 Rzym – 1. Sisley Treviso, 2. Iraklis Saloniki, 3. Lokomotiw Biełgorod, 4. Dynamo Moskwa
2007 Moskwa – 1. VfB Friedrichshafen, 2. VB Tours, 3. Dynamo Moskwa, 4. Lube Banca Macerata
2008 Łódź – 1. Dynamo TatTransGaz Kazań, 2. Copra Piacenza, 3. Skra Bełchatów, 4. Sisley Treviso
2009 Praga 1. Trentino Betclick, 2. Iraklis Saloniki, 3. Iskra Odincowo, 4. Lube Banca Macerata
2010 Łódź – 1. Trentino Betclick, 2. Dynamo Moskwa, 3. Skra Bełchatów, 4. ACH Volley Bled
2011 Bolzano – 1. Trentino Betclick, 2. Zenit Kazań, 3. Dynamo Moskwa, 4. Jastrzębski Węgiel
2012 Łódź – 1. Zenit Kazań, 2. PGE Skra Bełchatów, 3. Trentino PlanetWin365, 4. Arkas Izmir
2013 Omsk – 1. Lokomotiw Nowosybirsk, 2. Bre Banca Cuneo, 3. Zenit Kazań, 4. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
2014 Ankara – 1. Biełogorie Biełgorod, 2. Halkbank Ankara, 3. Jastrzębski Węgiel, 4. Zenit Kazań
2015 Berlin – 1. Zenit Kazań, 2. Asseco Resovia Rzeszów, 3. Berlin Recycling Volleys, 4. PGE Skra Bełchatów

CEV: Felix Fischer: to sukces niemieckiej siatkówki

clip_image001

Berlin Recycling Volley zdobył brązowy medal Ligi Mistrzów. O sukcesie zespołu i popularności niemieckiej siatkówki opowiada Felix Fischer, były reprezentant Niemiec oraz środkowy berlińskiej drużyny.

plusliga.pl: Zdobyliście brązowy medal Ligi Mistrzów. Nikt nie dawał wam szans na medal przed turniejem.
Felix Fischer: Ale go mamy i jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi z tego co osiągnęliśmy.
– W ostatnich dwóch sezonach Ligi Mistrzów odpadaliście w play offach przegrywając mecze z Zenitem Kazań. Teraz ponownie spotkaliście się z tą drużyną w półfinale Ligi Mistrzów. Macie chyba pecha do tej drużyny?
– Coś w tym jest (śmiech). Przegraliśmy z nimi w trzech edycjach Ligi Mistrzów. Mamy nadzieję, że za rok jak ich znowu spotkamy, w końcu wyjdziemy z pojedynku zwycięsko. Ale na ten moment jest OK. Graliśmy z wielką drużyną, Rosjanie pokazali piękną siatkówkę, więc zasłużyli na zwycięstwo w turnieju.
– Wy też zagraliście dwa bardzo fajne spotkania. Drugi pojedynek z PGE Skrą Bełchatów, choć był nierówny i pełen błędów pokazał, że wasza gra jest na wysokim poziomie.
– To prawda. Ta widownia dawała nam niesamowitą energię po każdym zdobytym punkcie. Wtedy chcesz walczyć o kolejne piłki. Skupiasz się na meczu i wszystko ci wychodzi. A wtedy możesz osiągnąć co tylko chcesz.
– W zeszłym roku wasza reprezentacja sprawiła ogromną niespodziankę, zdobywając brązowy medal mistrzostw świata. Czy tamten sukces wpłynął na popularność siatkówki w Niemczech?
– Czy wpłynął? Nie wiem. Ten turniej pokazał, że siatkówka na pewno jest popularna w Niemczech. Gramy przy pełnych halach, jest świetna atmosfera na trybunach. Na pewno organizacja FinalFourLigi Mistrzów w Niemczech to dobry impuls to popularyzacji tego sportu w naszym kraju.
– I przyciągnięcia dobrych zawodników z zagranicy. W pana drużynie już grają m.in. Amerykanie, Australijczyk.
– Zawodników też, ale przede wszystkim sponsorów. Jeśli odnosisz sukcesy, oni sami do ciebie przyjdą, a tego nam w niemieckiej siatkówce jeszcze brakuje. Mając pieniądze, możesz stworzyć wielką drużynę i odnosić sukcesy. Taki jest teraz sport. Mam nadzieję, że nasz sukces przyciągnie do innych, słabszych zespołów sponsorów i niemiecka siatkówka jeszcze wyżej podniesie swój poziom.
– Na razie w Niemczech są dwie, trzy mocne drużyny, które liczą się w Europie.
– To prawda. Od kilku lat mamy w europejskich pucharach niemieckie zespoły i dzięki nim budujemy siłę naszej siatkówki. Zobaczymy co będzie dalej po tym turnieju, czy więcej drużyn będzie nas reprezentować w europejskich pucharach, czy też nie.
– Kiedy już ochłoniecie po zdobyciu medalu Ligi Mistrzów, proszę powiedzieć co chcecie osiągnąć jeszcze w tym sezonie?
– Półfinał ligi niemieckiej, a potem będzie walczyć o tytuł mistrza mistrzostw Niemiec. To jest teraz nasz cel. Chcemy zdobyć kolejny złoty medal w lidze i za miesiąc jechać na wakacje (śmiech).

/autor:JK/

FIVB: Kubiak i Możdżonek z Pucharem Turcji

clip_image001

Trwa znakomita passa Halkbanku Ankara na tureckich boiskach. Zespół złotych medalistów FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014 nie przegrał jeszcze meczu w miejscowej esktraklasie. W niedzielę sięgnęli po Puchar Turcji.
W finałowym spotkaniu Halkbank pokonał Arkas Izmir 3:0 (25:18, 25:23, 25:22). Kubiak zdobył 11, a Możdżonek 10 punktów. W półfinale podopieczni trenera Lorenzo Bernardiego pokonali Galatasaray Stambuł 3:1 (25:21, 27:29, 27:25, 25:15),
W I rundzie play off ekstraklasy Halkbank spotka się z ósmym po fazie zasadniczej Besiktasem. Grać się będzie do dwóch zwycięstw.

Autor/Źródło: EA

CEV: Liga Mistrzów: Wilfredo Leon MVP. Drzyzga, Nowakowski i Conte w gronie wyróżnionych

clip_image001

W finałowym meczu DenizBank Ligi Mistrzów Zenit Kazań pokonał Asseco Resovię Rzeszów 3:0 i stanął na najwyższym stopniu podium. W meczu o brązowy medal drużyna Berlin Recycling Volleys okazała się od PGE Skry Bełchatów 3:2. W czasie ceremonii dekoracji tradycyjnie przyznano nagrody indywidualne. W gronie wyróżnionych znalazło się trzech przedstawicieli klubów PlusLigi.
Nagrody indywidualne Final Four LM:
Najlepszy libero: Teodor Sałparow (Zenit Kazań)
Najlepszy blokujący: Rob Bontje (Berlin Recycling Volleys)
Najlepszy blokujący: Piotr Nowakowski (Asseco Resovia Rzeszów)
Najlepszy przyjmujący: Facundo Conte (PGE Skra Bełchatów)
najlepszy przyjmujący: Wilfredo Leon (Zenit Kazań)
Najlepszy atakujący: Maxim Michajłow (Zenit Kazań)
Najlepszy rozgrywający: Fabian Drzyzga (Asseco Resovia Rzeszów)
MVP: Wilfredo Leon (Zenit Kazań)
Nagroda Fair Play: trafiła do rąk Scotta Touzinsky (Berlin Recycling Volleys)
Końcowa kwalifikacja drużyn Final Four LM:

1. Zenit Kazań
2. Asseco Resovia Rzeszów
3. Berlin Recycling Volleys
4. PGE Skra Bełchatów

MLK: Historyczne mistrzostwo PGE Atomu Trefla w Młodej Lidze Kobiet

clip_image001

Nie muszą czekać do ostatniego meczu, już są tego pewne! Siatkarki młodzieżowego PGE Atomu Trefla Sopot są już pewne pierwszego historycznego złotego medalu Młodej Ligi Kobiet!
Do samego końca o mistrzostwo Polski z PGE Atomem Treflem Sopot walczyły siatkarki SK banku Legionovii Legionowo. Dość powiedzieć, że Atomowa młodzież ligowe „złoto” mogła sobie zapewnić już w przedostatnim meczu MLK, ale po tie breaku zwyciężyły z nimi właśnie legionowianki, przedłużając swoje nadzieje na triumf w tych rozgrywkach. Oba zespoły miały więc do rozegrania ostatni mecz z Impelem Wrocław, a w niedzielne popołudnie drużyna Wojciecha Lalka pomimo prowadzenia w meczu 2:1 musiała uznać wyższość wrocławianek 3:2. Tym samym wiadomo już, że legionowianki nie prześcigną sopocianek w tabeli Młodej Ligi Kobiet.
W pierwszym sezonie rozgrywek pod nazwą Młodej Ligi Kobiet siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot występowały pod wodzą Piotra Mateli, który przed sezonem był statystykiem seniorskiej drużyny PGE Atomu Trefla. W szeregach Młodych Atomówek znalazły się więc zawodniczki z Gedanii, Orła Malbork, a także APS Rumia, które wspólnymi siłami walczyły o młodzieżowe mistrzostwo dla Atomowego zespołu.
Atomówki w całym sezonie Młodej Ligi Kobiet przegrały tylko dwa spotkania na 13 dotychczas zakończonych meczów. Jeden jeszcze przed nimi, ale starcie z wrocławskim Impelem będzie już czysto formalną rozgrywką. Niemniej siatkarki Mateli z pewnością będą chciały zakończyć ten sezon wygraną, która przypieczętuje pierwszy wielki sukces zespołu.
Warto zaznaczyć, że część zawodniczek młodzieżowego zespołu pomagała seniorskiej drużynie w przygotowaniach do sezonu 2014/2015, a trzy z nich są także zgłoszone do rozgrywek ORLEN Ligi. Są to Magdalena Damaske, Klaudia Kulig oraz Justyna Łukasik.
W składzie młodzieżowych „złotek” zagrały: Dominika Mras (kapitan), Joanna Grzmocińska, Justyna Zemlik, Martyna Łukasik, Dominika Mikołajewska, Daria Szczyrba, Katarzyna Urbanowicz, Angelika Wilczyńska, Agata Nowak, Julia Piotrowska, Magdalena Piepiórka, Magdalena Damaske, Marta Tucholska, Justyna Łukasik oraz Klaudia Kulig.

Autor/Źródło: Katarzyna Wirkowska, fot. 058sport.pl/www.atomtrefl.pl”

ML: CS CERRAD Czarni Radom zwycięża w pierwszym meczu fazy play-off

clip_image001

RCS CERRAD Czarni Radom wygrał z Indykpolem AZS Olsztyn 3:0 w pierwszym meczu fazy play-off. W rywalizacji do dwóch zwycięstw prowadzą podopieczni Andrzeja Sitkowskiego.

Pierwszy set to wyrównana gra obu drużyn. Do stanu 8:8 gra toczyła się punkt za punkt. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wysunęli się Akademicy po zdobyciu punktu z ataku przez Kamila Guziewicza. Po bloku Bartłomieja Bołądzia doszło do remisu po 11. Po asie serwisowym Igora Grobelnego gospodarze prowadzili 16:13. RCS CERRAD Czarni Radom utrzymał kilkupunktową przewagę do końca tej partii. Pierwszej piłki setowej nie wykorzystał Grobelny, który zepsuł zagrywkę. Chwilę później to samo zrobił Krzysztof Gulak ustalając wynik na 25:23.

Drugi set to początkowo lepsza gra gospodarzy. Po bloku Grobelnego Czarni prowadzili 5:1. Indykpol AZS Olsztyn przeszedł do odrabiania strat. Po zdobyciu przez Gulaka punktu z ataku, na tablicy widniał wynik 12:11. Udane ataki Bołądzia, Grobelnego i as serwisowy Konrada Surmacza dały gospodarzom prowadzenie 15:11. Po kilku chwilach było 18:13. Dwa błędy podopiecznych Andrzeja Sitkowskiego oraz skuteczny atak Guziewicza, as serwisowy Gulaka i blok Patryka Dobkowskiego doprowadziły do remisu po 18. Kolejne akcje to delikatne odskakiwanie gospodarzy. Po bloku Konrada Machowicza było 24:21. Ataki Gulaka i Guziewicza nie pozwoliły postawić radomianom kropki nad i. Piłkę setową wykorzystał Grobelny, który ustalił z ataku wynik na 25:23.

W trzeciej odsłonie zdecydowanie lepsi byli podopieczni Andrzeja Sitkowskiego. W całym secie drużyna trenera Macieja Rejznera zdobyła 5 punktów. Wszystkie zdobyli po zepsuciu zagrywki przez zawodników RCS CERRAD Czarni Radom. Gospodarze zdobyli 6 punktów dzięki asom serwisowym. Ostatni z nich w wykonaniu Machowicza dał radomianom zwycięstwo w secie 25:5, a w całym meczu 3:0.

W rywalizacji do dwóch zwycięstw prowadzi RCS CERRAD Czarni Radom 1:0.

CEV: PGE Atom Trefl w finale Pucharu CEV

clip_image001

Galatasaray Daikin Stambuł przegrał z PGE Atomem Treflem Sopot 2:3 (25:18, 29:27, 26:28, 29:31, 13:15) w rewanżowym meczu półfinału Pucharu CEV. Pierwsze spotkanie wygrał polski zespół 3:0 i zakwalifikował do finału.
Sopocianki awans zapewniły po czterech partiach, kiedy to miały dwa zwycięskie sety. Tyle bowiem trzeba im było wygrać, żeby zapewnić sobie udział w decydującym meczu. Podopieczne trenera Lorenzo Micellego zmierzą się w nim z Dynamem Krasnodar. Rosyjski zespół w półfinale wyeliminował Rabitę Baku.
Galatasaray Daikin: Meijners, Kalac, Bosetti, Alikaya, Centoni, Gurkaynak, Guneyligil (L) oraz Aydinlar, Dumanoglu; PGE Atom Trefl: Leys, Bełcik, Efimienko, Cooper, Kaczorowska, Zaroślińska, Durajczyk (L) oraz Tokarska, Fonoimoana, Miros, Kaczmar

Autor/Źródło: EA