PZPS: Jakub Bednaruk trenerem reprezentacji Polski juniorów

clip_image001

Polski Związek Piłki Siatkowej informuje, że trenerem reprezentacji Polski juniorów został Jakub Bednaruk. Asystować mu będzie Wojciech Serafin. Pierwszym wezwaniem stojącym przed nowymi szkoleniowcami będzie majowy turniej kwalifikacyjny do mistrzostw świata, który rozegrany zostanie w Bełchatowie.

Jakub Bednaruk objął funkcję selekcjonera kadry narodowej juniorów po powołaniu dotychczasowego szkoleniowca, Jacka Nawrockiego na trenera kadry narodowej seniorek.

Jakub Bednaruk ma 39 lat i od roku 2010 lat jest szkoleniowcem AZS Politechniki Warszawskiej (2010 – 2012 jako drugi trener a od roku 2102, jako pierwszy szkoleniowiec). W samodzielnej pracy trenerskiej młody szkoleniowiec był ze stołecznym klubem dwukrotnie na miejscach szóstych i raz na ósmej pozycji PlusLigi. Jest niezwykle ceniony za pracę z młodymi siatkarzami, których kariery kapitalnie rozwijają się pod jego okiem a później w innych klubach.

Jako siatkarz rozpoczynał karierę we Włókniarzu Bielsko-Biała. W najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutował w wieku 18 lat. W latach 1996 – 1997 grał w Czarnych Radom. W następnym sezonie rozgrywał w Górniku Radlin, a później w Legii Warszawa i Czarnych Radom. W Polskiej Lidze Siatkówki reprezentował: Skrę Bełchatów, BBTS Bielsko-Biała, AZS Politechnika Warszawska, Jastrzębski Węgiel. W latach 2007-2008 był zawodnikiem Itas Diatec Trentino, z którym wywalczył mistrzostwo Włoch. W sezonie 2008/2009 występował w barwach beniaminka PlusLigi, Trefla Gdańsk. W trakcie sezonu 2009/2010 po raz drugi powrócił do drugoligowej drużyny Politechniki, której zakończył karierę zawodniczą i rozpoczął trenerską.

Zdobywca Pucharu Polski w roku 199 z Czarnymi Radom. Dwukrotny srebrny medalista mistrzostw Polski z Jastrzębskim Węglem (2006, 2007); mistrz Włoch w roku 2008 z Itas Diatec Trentino.

Autor/Źródło: Janusz Uznański – rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej

OZPS: AMATOR – 2015

clip_image002

W Kędzierzynie-Koźlu rozegrano XVI Turniej Siatkówki – Amator – 2015, Memoriał Leszka Kuśmierczyka. Zmiana terminu spowodowała, ze wśród uczestników zabrakło wcześniej zgłoszonych drużyn. Miedzy innymi zespołu VOC TOMART Nysa, który uczestniczył we wszystkich dotychczasowych edycjach turnieju.

Zgodnie z regulaminem wszystkie mecze rozgrywano do dwóch zwycięstw (I i II set do 20, III set do 15)

W spotkaniach eliminacyjnych, zaciętych, stojących na dobrym poziomie najlepszymi okazały się drużyny: SP 2 Głubczyce, ETP SAMATIX i KAMAN VOLLEY oba zespoły z Kędzierzyna–Koźla, które awansowały do finałowej „trójki”. Pozostałe drużyny rozgrywały mecze o miejsca w turnieju.

Najwięcej emocji dostarczył mecz finałowy pomiędzy ETP SAMATIX a KAMAN VOLLEY. Po zwycięstwie w pierwszej partii 20:9 drużyna KAMAN VOLLEY uległa przeciwnikom w secie drugim 16:20. O zwycięstwie w turnieju zadecydował III set w którym zespoły na przemian zdobywały niewielką przewagę, ale ostanie słowo należało do siatkarzy SAMATIXU.

Wszyscy uczestnicy turnieju otrzymali pamiątkowe koszulki. Zespoły nagrodzono pucharami i dyplomami, a zdobywców miejsc na podium medalami i nagrodami rzeczowymi.

Klasyfikacja końcowa turnieju:

1. ETP SAMATIX Kędzierzyn-Koźle (Gramala R. Giezek S, Biniecki Michał, Sobolewski B, Skrzypczak M, Garstka M, Radłowski J, Biniecki Miłosz. Nowaczek K. Wojdat D. Harasiu A. Kozak R.)

2. SS KAMAN WOLLEY Kędzierzyn-Koźle (Malczewski K. Florczyk m. Wiencek A. Rosak P. Przybysz A. Kucharski M. Harupa K. Litner A. Bąk R.)

3. SP 2 Głubczyce (Tantał D. Bental W. Szczepański A. Cisowski J. Dobrowolski W. Małyjurek T. Rutkowski M. Sawicki R. Pawluś R. Olchowy P.)

4. S-TEAM Opole

5. APS Paczków

6. ISKRA Zimnice

7. CEWE Kędzierzyn-Koźle

8. AKS EMDE Kędzierzyn-Koźle

9. KS Kamień Śląski

Foto z zawodów:

http://www.ozps.pl/galerie/?album=3&gallery=6

PPM: Lotos Trefl zdobył Puchar Polski

clip_image001

Lotos Trefl Gdańsk zdobył Puchar Polski. W finałowym meczu zespół ten pokonał Asseco Resovię Rzeszów 3:1 (25:22, 21:25, 25:21, 25:23). W sobotę w meczach półfinałowych rzeszowski zespół wyeliminował Jastrzębski Węgiel, a Lotos Trefl – PGE Skrę Bełchatów.

Pierwszy set rozpoczął się od dobrych zagrywek Marko Falaschiego. Lotos Trefl prowadził 5:1  i trener Andrzej Kowal poprosił o czas. Asseco Resovia, która trochę ospale rozpoczęła spotkanie, zaczęła odrabiać straty. As Dawida Dryi zmniejszył straty rzeszowian do 5:7, a na pierwszej przerwie technicznej było 8:6 dla gdańszczan. Podopieczni trenera Kowala gonili wynik i po mocnej zagrywce Nikołaja Penzcewa wyrównali na 12:12. Jednak przed drugim regulaminowym czasem Lotos Trefl wykonał więcej dobrych akcji niż rywale i miał przewagę 16:13. Do końca partii żaden z zespołów nie ustępował na krok i gdańszczanie utrzymali minimalną przewagę. Mieli oni dobrą zagrywkę i świetnie wykorzystywali kontry. Na plus tego zespołu trzeba też zaliczyć przyjęcie i jak najbardziej zasłużenie objęli prowadzenie 1:0.
W drugim secie Asseco Resovia miała już wyraźną przewagę, było m.in. 16:10 dla tego zespołu. Lotos Trefl gonił rywali. Odrobił straty na 22:20. Trzy ostatnie punkty dla rzeszowian zdobył Jochen Schoeps raz jeszcze pokazując jak świetnym jest egzekutorem. Cały czas spory wpływ na wynik i grę zespołów ma zagrywka.
Poziom rywalizacji stawał się coraz wyższy. Było dużo walki i ciekawych akcji. Lotos Trefl grał spokojnie, nie marnował okazji do zdobycia punktu. W ostatniej akcji Wojciech Grzyb zablokował Jochena Schoepsa.
Przebieg gry w czwartym secie długo wskazywał, że dojdzie do tie breaka. Asseco Resovia prowadziła m.in. 14:10. Jednak podopieczni trenera Andrei Anastasiego nie dawali za wygraną. Walczyli ambitnie. Zaczęli odrabiać straty. W końcówce mieli przewagę 23:21 i nie wypuścili szansy z rąk.
Lotos Trefl zapisał historię klubu. Po raz pierwszy zdobył to trofeum.

PZPS: Spotkanie udziałowców PLPS S.A.

clip_image001

W Gdańsku zakończyło się posiedzenie udziałowców Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej S.A. – klubów PlusLigi, ORLEN Ligi i Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Paweł Papke, Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej witając uczestników spotkania na wstępie pogratulował klubom, które dotarły do faz finałowych europejskich pucharów.  – Gratuluję postępu naszym klubom w europejskich pucharach. Znakomity wynik męskich zespołów w Final Four Ligi Mistrzów i żeńskiego PGE Atomu Trefla po zażartej walce w finale pucharu CEV oraz znakomita organizacja Final Four Ligi Mistrzyń przez Chemika Police w Szczecinie dowodzą o postępie sportowym polskich zespołów i organizacyjnych, wysokich standardach.

Mistrzostwo seniorskiej reprezentacji mężczyzn a kilka dni temu mistrzostwo Europy kadetów przekonują, że nasza dyscyplina ma ogromny potencjał.

Zwracam się jednocześnie do prezesów klubów ORLEN Ligi o wsparcie dla nowego trenera kadry narodowej kobiet, Jacka Nawrockiego.

Szef federacji przypomniał o zbliżającym się Kongresie Polskiej Siatkówki, podczas którego omówione zostaną fundamentalne dla Polskiej Siatkówki zagadnienia: reforma statutowa Polskiego Związku Piłki Siatkowej, reforma systemu rozgrywek szczebla centralnego, kwestie licencyjne (projekt wykupu przez PZPS kart zawodniczych uczniów Szkół Mistrzostwa Sportowego i inne propozycje rozwiązań). Zaprezentowany zostanie raport z działalności Siatkarskich Ośrodków Szkolnych w latach 2012 – 2015 oraz propozycje tematów na jesienny Kongres Siatkówki Młodzieżowej.

Jacek Kasprzyk, Prezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej, w imieniu Zarządu PLPS S.A. zarekomendował zmiany w Regulaminie Profesjonalnego Współzawodnictwa. W sezonie 2015/2016 w protokole meczowym umieszczanych będzie 14 zawodniczek/zawodników, w tym dwóch libero. Dopuszczalny będzie tak zwany „transfer medyczny”, czyli w przypadku kontuzji wykluczającej udział do końca rozgrywek. Po ocenie przez niezależną komisję lekarską klub będzie mógł pozyskać nową siatkarkę/siatkarza po za „okienkiem transferowym”. Kluby będą też mogły dokooptować do pierwszego składu zawodniczkę/zawodnika z kartą klubu macierzystego.

Od sezonu 2017/2018 planowane jest uporządkowanie kwestii zawodniczek/zawodników z podwójnym obywatelstwem. W takich wypadkach zawodniczka/zawodnik, grający na tak zwanym certyfikacie będą traktowani, jako zagraniczni.

Wskazano także na konieczność przeprowadzenia gruntownych zmian w rozgrywkach europejskich pucharów. Kwestie powyższe w relacjach z Europejską Konfederacją Piłki Siatkowej ma skoordynować Zarząd Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej S.A. przy wsparciu Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Do CEV skierowany zostanie także wniosek o przywrócenie zasady, że zdobywca krajowego pucharu będzie kwalifikowany do rozgrywek Ligi Mistrzów.

Omówiono warianty kalendarzy rozgrywek ORLEN Ligi i PlusLigi oraz Młodych Lig na kolejny sezon.

Prezesi PlusLigi rekomendują następujący system: w sezonie 2015/2016 o mistrzostwo zagrają drużyny z miejsc pierwszego i drugiego po rundzie zasadniczej. O medal brązowy walczyć będą zespoły odpowiednio drużyny trzeciej i czwartej lokaty. Rywalizacja o miejsca na podium rozgrywana będzie do trzech zwycięstw. Walka o pozostałe lokaty odbywać się będzie w parach: 5/6, 7/8, 9/10, 11/12, 13/14 do dwóch wygranych.

Intencją Prezesów klubów PlusLigi jest wyjście naprzeiw potrzebom reprezentacji Polski, która jest wartością nadrzędną.

Ostateczna decyzja o kształcie systemu ORLEN Ligi zapadnie podczas kolejnego, majowego spotkania udziałowców Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej S.A.. Wstępnie przyjęto założenie, że system będzie zbliżony do obowiązującego w tym sezonie. Określono, że sezon rozpocznie się 17 października 2015 roku a zakończy 1 maja roku 2016.

Prezesi klubów ORLEN Ligi podkreślili, że o bezpośredni wpływ na potencjał rozgrywek ligowych ma pozycja reprezentacji Polski na arenie międzynarodowej i w związku z tym wnioskują o wystandaryzowanie kontraktów klubowych, w tym zawarcie w nich zapisu o obowiązku o reprezentowaniu barw narodowych.

Ustalenia poczynione podczas spotkania w Gdańsku zostaną potwierdzone podczas kolejnego, majowego spotkania udziałowców PLPS S.A.

Autor/Źródło: Janusz Uznański – rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej/ fot. Piotr Sumara

PPM: Lotosu Trefla apetyt na Puchar Polski

clip_image001

W sobotę przed własną publicznością siatkarze Lotosu Trefla rozpoczną rywalizację w Final Four Pucharu Polski. Gdańszczanie w półfinale zmierzą się z PGE Skrą, natomiast w drugiej parze Asseco Resovia zagra z Jastrzębskim Węglem.

– Wszyscy mają takie same reguły gry, bo czwórka, która gra o medale w Pluslidze zmierzy się też w Pucharze Polski. Zagramy w półfinale z Bełchatowem z którym znamy się bardzo dobrze i nie tak dawno z nimi rywalizowaliśmy. Na razie zapominamy o tym co wydarzyło się w Rzeszowie. Wyciągamy wnioski i skupiamy się na najbliższym meczu i walczymy – zapowiada Bartosz Gawryszewski, środkowy Lotosu Trefla, a Mateusz Mika dodaje.
– Raz już udało się wyeliminować Skrę zobaczymy jak będzie tym razem. Znamy się już bardzo dobrze ale nie ma co przywiązywać wagi do tych poprzednich meczów. To jest nowy rozdział. Teraz jeden mecz zadecyduje kto zagra w finale. Bardzo bym chciał zdobyć Puchar Polski, tak jak większość zawodników w naszym zespole nie ma jeszcze tego trofeum. Mamy okazję powalczyć o niego przed własną publicznością, więc dlaczego tego nie zrobić – stwierdza przyjmujący ekipy z Gdańska, która rywalizuje też o złoto w PlusLidze. Pierwszy mecz w Rzeszowie Lotos Trefl przegrał 0-3
– Resovia postawiła nam bardzo wysoko poprzeczkę, trochę za wysoko dla nas. My zagraliśmy słabe spotkanie, jedno z najsłabszych odkąd pamiętam. Tak więc jestem spokojny co będzie przed nami bo wierzę, że gorzej nie zagramy, a tylko lepiej. Choć przegraliśmy 0-3 to te trzy sety nie kończyły się wysokimi zwycięstwami rywali. Ten finał będzie jeszcze długi. Zachowujemy pełen spokój wierzymy w swoje możliwości, wiemy jaki poziom reprezentujemy. Na pewno może się w tej rywalizacjo o złoto jeszcze wiele wydarzyć – stwierdza Bartosz Gawryszewski.

autor:RM,

PlusLiga: PGE Skra – Jastrzębski Węgiel 3:1

clip_image001

PGE Skra Bełchatów pokonała Jastrzębski Węgiel 3:1 (20:25, 25:21, 25:23, 29:27) w pierwszym meczu o brązowy medal PlusLigi. MVP Aleksja Brdjović.

Na początku inicjatywę przejęli gospodarze i m.in. za sprawą dwóch asów Mariusza Włazłego prowadzili 4:0. Jednak kolejne fragmenty tej partii należały do Jastrzębskiego Węgla. Skuteczna kontra Krzysztofa Gierczyńskiego i następnie błąd w ataku Wojciecha Włodarczyka przyniosły wynik 8:6 dla gości. Bełchatowianie jeszcze wyrównali, ale następne akcje należały do podopiecznych trenera Roberto Piazzy. Przy stanie 9:13 Kacpra Piechockiego zastąpił Ferdinand Tille. Goście grali znakomicie. Mieli przewagę 16:12 oraz 18:13 i spokojnie utrzymali takie prowadzenie. Rywale popełniali sporo błędów w ofensywie.
Drugiego seta gospodarze rozpoczęli również mocnym akcentem z tą jednak różnicą, że kapitalną dyspozycję utrzymali do końca partii. Mieli świetną zagrywkę. Punktowe serwisy Włodarczyka i Winiarskiego oraz dobre ataki Wlazłego dały wynik 9:3. Przy stanie 13:6 na boisku pojawił się po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją Zbigniew Bartman, który zastąpił Quesque’a. Przebieg gry nie zmienił się. Rozpędzona gra wygrała 25:15.
Trener Piazza pozostawił na boisku Bartmana za Quesque’a. Gra była wyrównana od pierwszych do ostatnich piłek. Goście prowadzili 8:6 i 11:7. Gospodarze wyrównali. Gra toczyła się punkt za punkt (15:16). Walka cios za cios trwała do stanu po 19. Zepsuta zagrywka Michała Winiarskiego pojedynczy blok Alena Pajenka na Wlazłym dały gościom prowadzenie 21:19. Jednak kolejne skuteczne akcje należały do PGE Skry (23:22). Blok Winiarskiego na Grzegorzu Kosoku dał gospodarzom wygraną 25:23.
Na początku czwartej partii gospodarze uzyskali przewagę 10:5. Bardzo dobrze spisywał się kapitan bełchatowian, zdecydowanie najlepiej punktujący gracz na boisku. Kolejną cegiełkę dołożył też Brdjović, którego serwisy siały popłoch w szeregach rywali. Jednak goście nie ustępowali i wyrównali na 12:12. Obie drużyny nie dawały za wygraną. W grze na przewagi, lepsza była PGE Skra. Kolejny mecz odbędzie się 24. kwietnia w Jastrzębiu Zdroju.