Puchar Świata: Polska – Iran 3:2

clip_image001

W czwartym spotkaniu japońskiej batalii o bilety do Rio de Janeiro reprezentacja Polski mierzy się z dobrze sobie znanym rywalem, Iranem.

W trwającym sezonie reprezentacyjnym biało-czerwoni spotkali się z Iranem już pięciokrotnie – cztery razy w Lidze Światowej i podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera.  Triumfowali czterokrotnie, w tym raz na gorącym irańskim terenie. Wszystkie pojedynki w Lidze Światowej były jednak niezwykle zacięte i emocjonujące.

Polska – Iran 3:2 (18:25, 23:25, 25:15, 25:20, 15:11)

Polska: Łomacz, Kubiak, Nowakowski, Kurek, Buszek, Bieniek, Zatorski (L) oraz Łomacz, Mika, Konarski

Iran: Marouf, Ebadipour, Seyed, Ghafour, Mirzajanpour, Gholami, Marandi (L) oraz Mahdavi, Ghaemi, Senobar, Manavinezhad

M.Sz.

FIVB: MŚ Juniorów: Polska – Rosja 0:3

clip_image001

Meczem z Rosją siatkarze reprezentacji Polski zainaugurowali Mistrzostwa Świata Juniorów w meksykańskiej Tijuanie. Biało-czerwoni walczyli dzielnie, ale przegrali na finiszach setów drugiego i trzeciego.

Polska – Rosja 0:3  (20:25, 23:25, 24:26)

Polska: Marcin Komenda (2), Paweł Halaba (10), Bartłomiej Lemański (7), Aleksander Śliwka (10), Paweł Gryc (4), Bartłomiej Mordyl (1), Jakub Popiwczak (L) – Dominik Depowski, Krzysztof Bieńkowski, Rafał Szymura, Marcin Kania (2), Bartłomiej Lipiński (11)

Trener: Jakub Bednaruk

Rosja: Pavel Pankov (2), Aleksandr Melnikov (2), Maxim Belogortcev (6), Aleksander Kimerov (11), Dmitry Volkov (17), Denis Bogdan (15), Evgenii Andreev (L) – Kirill Ursov (1), Roman Zhos

Trener: Mikhail Nikolaev

Biało-czerwoni zaczęli mecz otwierający turniej mocno stremowani. Rywale, co prawda nie zdobyli wyraźnego prowadzenia, ale wystarczający zapas. Trzypunktowa przewaga młodych Rosjan utrzymywała się tak na pierwszej, jak i na drugiej przerwie technicznej. Ten zapas wystarczył Sbornej by zwyciężyć ostatecznie wyżej – do 20.

Druga partia zaczęła się bajecznie, od prowadzenia polskiej drużyny (7:2, 8:4). Po pierwszej przerwie technicznej zespół Jakuba Bednaruka absolutnie „wyhamował”. Rosjanie wyrównali przy stanie 10:10, przejęli inicjatywę, ale też „wyhamowali” na finiszu. Polacy doszli rywali przy stanie 20:20. Końcówka to nerwy i akcje kończące seta godne mistrzostw świata. Szczęście sprzyjało jednak Rosjanom, którzy zwyciężyli do 23.

„Przekleństwo” pierwszej przerwy technicznej trwało w secie trzecim. Polacy znów prowadzili 8:4, by za chwilę znów rywale wyrównali na 10:10. Gra Rosjan opierała się nie na sile, ale na ekwilibrystyce w obronie. Dla naszego wschodniego sąsiada to rzecz nietypowa, ale okazuje się skuteczna. Podczas drugiej pauzy technicznej dało to Rosji jednopunktowe prowadzenie. Polacy byli precyzyjni, czasami nawet na tle rywali zbyt dokładni. Perfekcyjne przyjęcie, dokładne rozegranie i finezyjne ataki (w całym meczu) przez długi nie były atutami naszej drużyny. Rosjanie przyjęli prostsze i skuteczniejsze rozwiązania. Skutecznie kończyli przy mniej precyzyjnym przyjęciu i wymuszonym rozegraniu a do tego dołożyli ofiarną (podobnie jak Polacy) obronę, ale starali się kontynuować defensywę na wysokich piłkach. W rezultacie po bardzo emocjonującym finiszu trzeciego seta Rosja zwyciężyła do 24.

Szczegóły meczu Polska – Rosja: http://u21.men.2015.volleyball.fivb.com/en/schedule/6630-russia-poland/post

W kolejnych meczach grupowych Mistrzostw Świata Juniorów Meksyk 2015 Polacy mają następujących rywali:

12 września, 23.00 – USA

13 września, 23.00 – Argentyna

Przypomnijmy- w kategorii juniorów Reprezentacja Polski ma w dorobku tytuły mistrzowskie z lat 1997 i 2003.

Autor/Źródło: Janusz Uznański – rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej

M.Sz.

PZPS: Polska – Turcja mecze siatkarek w Węgierskiej Górce

clip_image001

W najbliższą sobotę i niedzielę w Węgierskiej Górce rozegrane zostaną mecze towarzyskie siatkarek Polski i Turcji. Spotkania są elementem przygotowań obydwu drużyn do mistrzostw Starego Kontynentu, które 26 września rozpoczną się w Holandii i Belgii.

Mecze odbędą się w sobotę o 15.00 i niedzielę o 19.00 w Hali Widowiskowo – Sportowej w Węgierskiej Górce, osiedle XX-lecia II RP 12.

Lokalizacja potyczek nie jest przypadkowa. Obiekt w Węgierskiej Górce jest bardzo funkcjonalny i położony blisko stałej bazy przygotowań żeńskiej reprezentacji – Ośrodka Przygotowań Olimpijskich – Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku.

Nieocenione jest również zaangażowanie władz samorządowych Węgierskiej Górki.

Transmisje w Polsat Sport.

Polki, po zakończeniu rozgrywek w World Grand Prix i po bardzo krótkiej przerwie od połowy sierpnia przygotowują si do mistrzostw kontynentu w Szczyrku. W międzyczasie rozegrały spotkania sparingowe z Białorusią i towarzyskie z Czechami (1:3, 3:1).

W tych ostatnich spotkaniach do dyspozycji trenera Jacka Nawrockiego były praktycznie wszystkie najlepsze zawodniczki:

rozgrywające: Joanna Wołosz, Izabela Bełcik;

atakujące: Katarzyna Skowrońska-Dolata, Izabela Kowalińska;

środkowe: Zuzanna Efimienko, Maja Tokarska, Kamila Ganszczyk, Małgorzata Lis, Sylwia Pycia; przyjmujące: Anna Werblińska, Klaudia Kaczorowska, Natalia Kurnikowska, Anna Grejman;

libero: Paulina Maj-Erwardt, Agata Durajczyk.

Turczynki od wielu lat są wiodącą europejską drużyną. To 11. zespół w rankingu FIVB. Polska plasuje się na 27. miejscu. Odpowiednio w klasyfikacji Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej Turczynki są czwartym zespołem a Polki szóstym.

Biało-czerwone są żądne rewanżu za czerwcowy finał Igrzysk Europejskich. Wówczas Turcja pokonała polski zespół w trzech setach. Ekipa Jacka Nawrockiego zrealizowała jednak wyznaczony cel – zdobyła wystarczającą ilość punktów by grać w styczniu przyszłego roku o olimpijską kwalifikację.

Wcześniej jednak biało-czerwone walczyć będą w mistrzostwach Europy (26 września – 4 października). W pierwszej fazie rywalkami Polek będą Holandia, Włochy i Słowenia. Turcja za przeciwników będzie mieć Azerbejdżan, Belgię i Węgry.

Autor/Źródło: Janusz Uznański – rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej/fot. Piotr Sumara

M.Sz.

FIVB: MŚ juniorów – na początek mecz z Rosją

clip_image001

Już za kilka godzin nasi reprezentanci rozpoczną zmagania w turnieju Mistrzostw Świata do lat 21. Jako pierwszy czeka nas mecz przeciwko reprezentacji Rosji.

Turniej potrwa do 21 września. Na początek biało-czerwoni muszą podołać swoim przeciwnikom w grającej w Tijuanie grupie B:

Rosja – Polska, 11 września, 23:00
Polska – Stany Zjednoczone, 12 września, 23:00
Argentyna – Polska, 13 września, 23:00

Pozostałe grupy to: A (Tijuana): Meksyk, Turcja, Kanada, Egipt; C (Mexicali): Brazylia, Iran, Chiny, Kuba; D (Mexicali): Włochy, Francja, Japonia, Słowenia.

Nasi reprezentanci są na miejscu od środy. Na zawody reprezentacja Polski wybrała się w składzie:

rozgrywający: Krzysztof Bieńkowski, Marcin Komenda
atakujący: Paweł Gryc, Bartłomiej Lipiński
środkowi: Marcin Kania, Bartłomiej Lemański, Bartłomiej Mordyl
przyjmujący: Dominik Depowski, Paweł Halaba, Rafał Szymura, Aleksander Śliwka
libero: Jakub Popiwczak

„Po wielu tygodniach przygotowań jesteśmy gotowi. Wszystko jest w porządku, czujemy się silni i zobaczymy jak to wygląda w praktyce. Wszyscy siatkarze w Polsce czują się teraz mocni po zwycięstwie kadetów w Mistrzostwach Świata i wiele osób uważa, że my także możemy walczyć tu o medale” – mówił już w Meksyku,  na konferencji z innymi trenerami nasz szkoleniowiec Jakub Bednaruk. Natomiast na swoim twitterze tak komentował nastawienie drużyny przed pierwszym meczem, po przedwczorajszym zwycięstwie Polski nad Rosją w Pucharze Świata w Japonii: „Dał nam przykład Bonap… Antiga jak z Rosjanami zwyciężać mamy. To nam da kopa.”

Mistrzostwa Świata juniorów w Meksyku można śledzić na oficjalnej stronie turnieju.

Autor/Źródło: FG

M.Sz.

PŚ: piątek dniem przerwy

clip_image001

Trzy zwycięstwa w trzech meczach odnieśli polscy siatkarze w turnieju o Puchar Świata – pierwszej kwalifikacji olimpijskiej. Dwie najlepsze drużyny awansują do przyszłorocznych igrzysk w Rio de Janeiro.

Takim samym bilansem mogą pochwalić się zespoły Włoch i USA. – Start mieliśmy bardzo dobry – mówi mistrz olimpijski i świata, Włodzimierz Sadalski, dyrektor Pionu Sportu i Szkolenia w Polskim Związku Piłki Siatkowej. – Na pewno trzy wygrane wpłyną budująco na polską drużynę. Pokonaliśmy m.in. mistrza olimpijskiego, a to ma dodatkowe znaczenie.
Włodzimierz Sadalski podkreślił, że nasz zespół nie tylko wygrywa, ale prezentuje również dobrą ciekawą siatkówkę. – Z przyjemnością ogląda grę polskiej drużyny, jest ładna dla oka – powiedział. – Polscy gracze są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie. Imponuje spokój i profesjonalizm zespołu.
Piątek będzie dniem przerwy. W sobotę Polska zagra z Iranem.
Wyniki trzeciej kolejki:
Japonia – Australia 3:1 (25:17, 25:21, 25:27, 25:18)
Rosja – Tunezja 3:0 (25:17, 15:16, 29:27)
Polska – Argentyna 3:1 (25:18, 19:25, 25:21, 27:25)
Kanada – USA 0:3 (21:25, 20:25, 17:25)
Iran – Wenezuela 3:0 (25:20, 25:17, 25:15)
Włochy – Egipt 3:1 (20:25, 26:24, 25:22, 25:13)
Drużyny USA, Włoch i Polski odniosły po trzy zwycięstwa i mają po 9 pkt. Amerykanie stracili jednego seta i są liderem. Po dwa zwycięstwa odniosły drużyny Rosji (6 pkt),, Iranu (6), Argentyny (5) i Japonii (5).
Kanadyjczycy wygrali jedno spotkanie (2 pkt). Z zerowym dorobkiem punktowym są zespoły Egiptu, Weenzueli, Tunezji i Australii.

M.Sz.

PZPS: Obradował Zarząd PZPS

clip_image001

W czwartek obradował Zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Na wniosek zawodnika Wilfredo Leona, który niedawno otrzymał polskie obywatelstwo Zarząd podjął uchwałę o wyrażeniu zgody na rozpoczęcie procedury dotyczącej zmiany federacji macierzystej z kubańskiej na polską i poniesienia przez PZPS z tego tytułu niezbędnych opłat administracyjnych wymaganych przez Międzynarodową Federację Piłki Siatkowej (FIVB).

Zarząd PZPS podjął również uchwałę o przedłużeniu umowy z Profesjonalną Ligą Piłką Siatkowej na zarządzanie profesjonalnymi rozgrywkami w piłce siatkowej mężczyzn do końca sezonu 2022/2023.

Paweł Papke, Prezes i Konrad Piechocki, członek Prezydium Zarządu PZPS zostali wyznaczeni na Delegatów na październikowy Kongres Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej (CEV).

Wniosek klubów I ligi męskiej dotyczący form awansu do PlusLigi został przekazany do Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej S.A.

Zarząd pozytywnie zaakceptował wniosek Klubu MKS VOLLEY Gubin o przejęciu miejsca w II lidze mężczyzn, grupie 2. w związku z wycofaniem się z rozgrywek GTPS Gorzów Wielkopolski.

Ustalono także wstępnie termin Kongresu Siatkówki Młodzieżowej na 24 i 25 listopada 2015 roku.

M.Sz.

FIVB: POLSKA 2014 – przypominamy dzień dwunasty

clip_image001

Mija pierwsza rocznica polskich, historycznych, siatkarskich Mistrzostw Świata. 10. września był pierwszym dniem drugiej fazy turnieju. Szesnaście zespołów podzielonych zostało na dwie grupy: E i F.

http://poland2014.fivb.org/pl

Grupa E grała w Łodzi i Bydgoszczy (Polska, Serbia, Włochy, USA, Argentyna, Francja, Australia, Iran) a F w Katowicach i Wrocławiu (Brazylia, Bułgaria, Niemcy, Chiny, Finlandia, Rosja, Kuba, Kanada). Zaliczone już zostały wyniki pomiędzy zainteresowanymi zespołami z pierwszej fazy turnieju. Biało-czerwoni mieli więc pokaźną zaliczkę po trzysetowych wygranych z Serbią, Argentyną i Australią. Inauguracja w Atlas Arenie nie wypadła jednak okazale. Drużyna Stephana Antigi zagrała ze Stanami Zjednoczonymi kapitalny mecz, niektórzy twierdzą po czasie, że najlepszy w mistrzostwach, ale uległa rywalom 1:3. Następnego dnia po tej przegranej na skołatane nerwy polskich siatkarzy sposób znalazł kabaret „Neo Nówka”, który przygotował specjalny – siatkarski koncert dla naszych zawodników. W ten sposób nasi znakomici artyści mają swój niezaprzeczalny wkład w mistrzostwo polskiego zespołu.

W pozostałych spotkaniach niespodzianek nie było, aczkolwiek wiele emocji towarzyszyło potyczce we

Dotychczasowe mecze pierwszej i drugiej fazy FIVB MISTRZOSTW ŚWIATA W PIŁCE SIATKOWEJ MĘŻCZYZN POLSKA 2014 bezpośrednio z trybun zobaczyło 400 500 widzów. Już w pierwszej fazie pobity został wynik poprzednich mistrzostw we Włoszech z roku 2010. Wówczas cały turniej zobaczyło 339 324 kibiców. Już dawno temu zdystansowaliśmy także szczęśliwe dla biało-czerwonych (srebrny medal) mistrzostwa globu w roku 2006. Wówczas 104 mecze turnieju obejrzało 298 352 widzów.

Najwięcej publiczności w I kolejce II rundy zgromadził mecz w Atlas Arenie, Polska – USA 10 600 widzów.

Na meczu Polska – USA w łódzkiej Atlas Arenie gościli między innymi: Donald Tusk – ówczesny Premier, Przewodniczący – elekt Rady Europejskiej, Janusz Piechociński – Wicepremier, Minister Gospodarki, Hanna Zdanowska – Prezydent Łodzi, Jerzy Janowicz – reprezentant Polski w tenisie wraz z rodzicami.

Artur Partyka i Małgorzata Niemczyk – Posłanka na Sejm RP wcielili się w rolę wolontariuszy i przed łódzką Atlas Areną zbierali pieniądze dla Fundacji Dzieci Szpitala Sporna.

Mariusz Wlazły, atakujący reprezentacji Polski w środę odwiedził na kortach tenisowych Jerzego Janowicza. – Poszedłem zobaczyć jak się zagrywa z prędkością 230 km/h. Robi wrażenie, tym bardziej, że piłka minęła mnie dosłownie kilka centymetrów – napisał na swoim portalu siatkarz.

Wyniki 2 fazy:

Grupa E

Łódź

10.09.2014

Serbia – Włochy  3:0 (25:19, 29:27, 25:22)

Szczegóły: http://poland2014.fivb.org/pl/terminarz/5684-Serbia-Italy/post

Polska – USA  1:3 (27:29, 22:25, 27:25, 23:25)

Szczegóły: http://poland2014.fivb.org/pl/terminarz/5680-Poland-United%20States/match

Bydgoszcz

10.09.2014

Argentyna – Francja 1:3 (25:21, 17:25, 27:29, 18:25)

Szczegóły: http://poland2014.fivb.org/pl/terminarz/5681-Argentina-France/post

20.15 Australia – Iran 1:3 (23:25, 21:25, 25:21, 17:25)

Szczegóły: http://poland2014.fivb.org/pl/terminarz/5685-Australia-Iran,%20Islamic%20Republic%20of/post

Grupa F

Katowice

10.09.2014

Brazylia – Bułgaria  3:0 (25:15, 25:21, 25:21)

Szczegóły: http://poland2014.fivb.org/pl/terminarz/5682-Brazil-Bulgaria/post

Niemcy – Chiny 3:0 (25:19, 25:22, 25:17)

Szczegóły: http://poland2014.fivb.org/pl/terminarz/5686-Germany-China/post

Wrocław

10.09.2014

Finlandia – Rosja 0:3 (10:25, 18:25, 16:25)

Szczegóły: http://poland2014.fivb.org/pl/terminarz/5683-Finland-Russia/post

Kuba – Kanada  2:3 (27:25, 18:25, 25:23, 11:25, 13:15)

Szczegóły: http://poland2014.fivb.org/pl/terminarz/5687-Cuba-Canada/post

…o FIVB MISTRZOSTWACH ŚWIATA W PIŁCE SIATKOWEJ MĘŻCZYZN POLSKA 2014 powiedzieli/ napisali:

Urpo Sivula, reprezentant Finlandii:

Jak się czujesz po meczu?

Nie wiem. Sam nie wiem co się stało podczas meczu. To było najszybsze 50 minut w moim życiu. Popełniliśmy wiele błędów, za dużo jak na nasz zespół i nasze możliwości.

Wcześniej graliście w Katowicach, a teraz we Wrocławiu na dużo mniejszej hali. Jak wam się grało?

Hala jest super, zarówno ta w Katowicach jak i tutaj. Tak naprawdę nie ma znaczenia wielkość, jeśli kibice nas wspierają. Mamy to szczęście ze nasi kibice jeżdżą za nami i bardzo nas dziś wspierali, a myśmy ich zawiedli. Ale podniesiemy się jeszcze.

Nikolay Pavlov, reprezentant Rosji:

Powiedz, co myślisz o tej hali, o Polsce?

Jest to bardzo stara hala, ale nie mniej jednak lubię tutaj grać. W Polsce macie wiele bardzo dobrych obiektów do gry, ale ta hala ma w sobie to coś, tą niepowtarzalną atmosferę.

Co zadecydowało o wyniku tego spotkania?

Daliśmy z siebie 110 %, graliśmy dzisiaj bardzo różnorodną siatkówkę. Nasze kontry były bardzo skuteczne i to w dużej mierze zadecydowało o wyniku tego spotkania.

Jak sądzisz czy jesteście w stanie wygrać ten turniej?

Jedyne co mogę teraz powiedzieć, to zobaczymy co będzie?

Andriej Woronkow, ówczesny trener Rosji o gwizdach na trybunach:

Pytano już mnie jak zawodnicy reagują na gwizdy z trybun. Mówię, że pozytywnie. Gwizdy widowni pod naszym adresem nas motywują. Zagrywka jest trudniejsza. W meczu z Bułgarią w Gdańsku było podobnie. Mieliśmy siedemnaście asów. Cieszył doping w Ergo Arenie naszych sympatyków, którzy przybyli z Kaliningradu. Nie mam wątpliwości, że w innych polskich miastach również nie zabraknie naszych sympatyków.

Mikko Oivanen, reprezentant Finlandii

Przede wszystkim gratuluję dostania się do drugiej rundy MŚ w Polsce, tutaj do Wrocławia. Jak skomentowałbyś ten mecz?

Tak jak przewidywaliśmy, Rosja zagrała bardzo dobrze. Uważam, że był to ich najlepszy mecz do tej pory. W pierwszych dwóch setach byli bardzo mocni i posyłali zabójcze piłki. Popełnili niewiele błędów. Serwowali bardzo mocno, stąd mieliśmy problemy z przyjęciem oraz także ich silnym atakiem.

Wydaję się, że publiczność chciała pomóc Wam wygrać.

To bardzo miłe tu grać. Możemy się czuć jak w domu.

Macie wspaniałych fanów, którzy podążają za Wami podczas turnieju w Polsce.

Nasi fani są świetni. Niestety większość z nich została w domu. Mam nadzieję, że na weekend będzie ich więcej.

Jak podoba Ci się we Wrocławiu?

Naprawdę lubię grać w Polsce. Spędziłem tu trzy sezony, najpierw w Rzeszowie, a później w Gdańsku.

Teodor Salparow, reprezentant Bułgarii:

Coś szybko poszło…

Niestety tak. Brazylijczycy zagrali dziś na bardzo wysokim poziomie. To nie powinno nikogo dziwić, przecież to są mistrzowie świata.

Może to lepiej mieć już za sobą mecz z najgroźniejszym rywalem?

To nie ma znaczenia. Moim zdaniem lepiej zacząć turniej lub rundę od zwycięstwa, a nam się to nie udało.

Dlaczego?

Brazylijczycy byli dziś od nas lepsi w każdym elemencie sztuki siatkarskiej. Odwalili kawał dobrej roboty w bloku i na zagrywce.

Co teraz?

Przygotowujemy się do jutrzejszego spotkania z Niemcami. To bardzo ważny mecz i dla nas, i dla nich. Najpierw jednak musimy przeanalizować wszystkie błędy, które popełniliśmy w spotkaniu z Brazylią, a potem szybko wyrzucić z pamięci tę dotkliwą porażkę.

Sebastian Schwarz, reprezentant Niemiec:

Godzina z małym hakiem i już byliście pod prysznicem…

No tak, spodziewaliśmy się trudnego meczu, ponieważ Chińczycy bardzo dobrze zaprezentowali się w pierwszej rundzie. Świetnie przygotowaliśmy się taktycznie, dobrze zagraliśmy pod względem technicznym, więc to zwycięstwo przyszło nam dość łatwo.

Czy w grze Chińczyków coś was zaskoczyło?

Nie, ponieważ byliśmy doskonale przygotowani. Wiedzieliśmy, że są bardzo groźni w szybkim ataku. Nam udało się uniknąć popełnienia zbyt wielu błędów, co było kluczem do zwycięstwa. Od początku do końca kontrolowaliśmy tablicę wyników.

Teraz przed wami spotkanie z Bułgarią. Czy ten mecz będzie decydujący o awansie do kolejnej rundy?

Nie, teraz każdy mecz jest jak finał. Dziś był pierwszy finał, jutro będzie drugi, a potem następne.

Czy Pana zdaniem, Bułgarzy zdążą otrząsnąć się po dzisiejszym laniu od Brazylijczyków?

Na pewno. Każdy dzień jest inny. I jutro, i w kolejnych meczach dadzą z siebie wszystko. My musimy skoncentrować się na nas samych i mieć nadzieję, że potrafimy zagrać lepiej od Bułgarii. Wygrać – to jest nasze zadanie na jutro.

Nikola Jovović, reprezentant Serbii:

To był pierwszy mecz, w którym zagraliśmy w pełni, jako zespół. Oczywiście Włosi odczuwają brak kontuzjowanego Ivana Zaytseva, jednak to wciąż bardzo niebezpieczna drużyna. Chwila dekoncentracji i traciliśmy punkty. Dzisiaj zobaczymy, w jakiej formie są Amerykanie, ale jutrzejszy mecz z nimi będzie dla nas wyjątkowo trudny. Moim zdaniem, jeśli Polska wygra to spotkanie, to zagra w półfinałach. Osobiście naprawdę mam nadzieję, że Polska dojdzie do finału. Chciałbym, aby wszystkie turnieje siatkarskie były rozgrywane w Polsce, kibice tutaj szaleją na punkcie siatkówki, a my czujemy się jak wielkie gwiazdy. Organizacja turnieju jest absolutnie doskonała. Ja czuję się tutaj świetnie.

Marco Podrascanin, reprezentant Serbii:

To nie był mój pierwszy mecz tutaj. Polska jest krajem siatkówki. Rozważam grę w PlusLidze, ale póki co zostaję w Lube Banca Macerata.

Dragan Travica, reprezentant Włoch:

Na razie bardzo trudno mi mówić o przyczynach porażki. Pracowaliśmy równie ciężko jak zawsze. Będziemy analizować ten turniej po jego zakończeniu, teraz musimy skoncentrować się na meczu ze Stanami Zjednoczonymi.

Aleksandar Atanasijevic , reprezentant Serbii:

Kluczem do zwycięstwa nad Włochami była walka o każdą piłkę. Jutrzejszy mecz będzie dla nas najważniejsza, musimy wygrać, aby awansować do następnej rundy. Myślę, że reprezentacja Polski jest faworytem do awansu z naszej grupy, ma po pierwszej fazie dziewięć punktów. Polacy są bardzo silną, i w mojej opinii, najbardziej doświadczoną drużyną w Mistrzostwach Świata. Dodatkowo grają u siebie ze wsparciem tej wspaniałej publiczności. Chciałbym, żeby nasz mecz grupowy mógł się odbyć później niż w pierwszej rundzie, wtedy wyniki mógłby być zupełnie inny.

Emanuele Birarelli, reprezentant Włoch:

Jest bardzo ciężko wytłumaczyć, co się stało z naszą drużyną, ponieważ miesiąc temu graliśmy bardzo dobrze a teraz straciliśmy pewność siebie. Nie jesteśmy wystarczająco konsekwentni w naszej grze. Jutro musimy zagrać z dumą, uczuciem i sercem. Musimy pozostać skupieni na meczach a nie na klasyfikacji naszej grupy. Wiemy, że będzie to trudne, ale musimy spróbować.

Salvatore Rossini, reprezentant Włoch:

Zajtsev jest dla nas bardzo ważny, ale nie jest jedynym atakującym. W zeszłym roku Vettori zagrał dobre Mistrzostwa Europy i zdobył nagrodę dla najlepszego atakującego. Wydaje mi się, że w takim turnieju jak ten, każdy mecz jest ważny.  Musimy się teraz skupić na naszej drużynie i odnaleźć własny styl gry zanim zaczniemy myśleć o meczu z Polską. Znamy Polaków, ponieważ graliśmy przeciwko nim w Lidze Światowej. Jest to bardzo dobra drużyna, która gra teraz bardzo dobrą siatkówkę. My jako drużyna musimy zacząć grać lepiej i spróbować zwyciężyć dla naszych kibiców. Musimy wierzyć, że mistrzostwa nie są jeszcze dla nas skończone.

David Lee, kapitan reprezentacji Stanów Zjednoczonych:

Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa w tym meczu szczególnie, że byliśmy w sytuacji życia lub śmierci. Na szczęście udało nam się zdobyć 3 punkty. Polska jest jedną z najsilniejszych drużyn w tej grupie, dlatego ten wynik tym bardziej nas cieszy. Po tym ostatnim zwycięskim punkcie nie będziemy już świętować. Jutro gramy z Serbią, właściwie to już za parę godzin, dlatego od rana będziemy przygotowywać się do kolejnego spotkania.

Michał Winiarski, kapitan reprezentacji Polski:

To był dobry mecz dla kibiców siatkówki, ale może niekoniecznie dla polskich fanów. Jak do tej pory to był dla nas najtrudniejsze spotkanie. Amerykanie zagrali świetnie szczególnie w końcówkach setów. To nasza pierwsza porażka, zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie dzisiaj ciężko. Zabrakło nam trochę szczęścia, w paru momentach nie skończyliśmy też ważnych punktów. Amerykanie byli znakomici w obronie i w kontrataku – szczególnie Anderson, który kończył wiele trudnych piłek. To nie jest dla nas zimny prysznic – walczyliśmy i wygrał lepszy. To jest sport, turniej jest długi, a porażki zawsze się zdarzają. Rzadko bywa tak, że zespół wygrywa wszystkie mecze. Najważniejsze zapomnieć o tej porażce, jutro kolejny mecz i musimy skupić się na pojedynku z Włochami, którzy do tej pory nie pokazywali się z najlepszej strony, ale zawsze prezentują wysoki poziom.

John Speraw, trener reprezentacji Stanów Zjednoczonych:

To był bardzo wyrównany mecz, wyniki w poszczególnych setach to pokazują. Myślę, że zarówno ja, jak i trener Polaków mamy poczucie, że nasze drużyny mogłyby zagrać lepiej, zwłaszcza na zagrywce.

Stephane Antiga, trener reprezentacji Polski:

Amerykanie grali bardzo dobrze. Nie jestem zaskoczony tym wynikiem – spodziewałem się, że zagrają dziś bardzo dobrze. Dla obydwu drużyn nie był to najlepszy mecz, ale wszyscy grali z pełnym zaangażowaniem. Faktycznie serwis nie funkcjonował najlepiej. Mieliśmy problem z zatrzymaniem Matthew Andersona, który jest świetnym atakującym. Wygrywał najważniejsze piłki. Cieszę się, że nie poddaliśmy się po pierwszych dwóch setach. Teraz musimy odpocząć i jak najlepiej przygotować się do kolejnego spotkania. Mariusz Wlazły grał dzisiaj bardzo dobrze, podobnie jak Michał Winiarski. Trzeba obrać taką taktykę, gdy ma się po drugiej stronie siatki takich blokujących jak Taylor Sander. Zaletą podwójnej zmiany jest Konarski, który jest najlepszym blokującym, co czyni go ważnym zawodnikiem w zespole. Według mnie podwójne zmiany są potrzebne. A strategia na każdy mecz jest inna, bo każdy rywal jest inny, więc trzeba wprowadzać pewne zmiany.

Andrzej Warych, asystent Huberta Wagnera w czasie MŚ w 1974 roku:

Po spotkaniu Serbia – Włochy (3:0) usłyszałem o trwającej agonii pokonanych. Może tak mocnego słownictwa nie użyłbym, ale mała transfuzja jest potrzebna. Włoski zespół wyszedł na boisko pod dużą presją. Porażka oznacza w praktyce pakowanie bagaży i powrót do domu. Nie tak chyba wyobrażano start tej reprezentacji w mistrzostwach świata. Serbowie na początku pokazali efektowne bloki i to im na pewno dodało skrzydeł.

Maciej Jarosz, Ambasador FIVB MŚ POLSKA 2014, o swoich obowiązkach w trakcie turnieju:

Muszę przyznać, że miałem więcej obowiązków przed mistrzostwami świata, niż teraz ma to miejsce. Główne moje zadanie polegało na tym, żeby przez ostatnie dwa lata promować czempionat. Zająłem się popularyzacją siatkówki wśród młodzieży szkolnej i akademickiej. Dzięki uprzejmości Pani Dyrektor Izabeli Sulei i Gimnazjum nr 13, przy pl. Grunwaldzkim od dwóch lat odbywały się tam spotkania z naszymi zawodnikami. Uczestniczyli m.in. Marcin Możdżonek, Bartosz Kurek, Mariusz Wlazły, Jakub Jarosz, a w piątek w czasie turnieju zaproszenie przyjął Krzysztof Ignaczak.

Miquel Falasca, trener PGE Skry Bełchatów:

Obserwuję grę Polaków od samego początku i widzę w drużynie wielki potencjał. Chłopcy grają bardzo dobrze, świetnie radzą sobie z presją i są w znakomitej formie. Teraz trudno znaleźć słaby punkt. W takim turnieju najważniejsza jest drużyna. Oczywiście Polacy indywidualnie prezentują klasę światową, ale nie ma to większego znaczenia. Na pewno na słowa uznania zasługuje Paweł Zagumny, który na boisku świetnie kieruje grą.

Alojzy Świderek, Dyrektor Akademii Polskiej Siatkówki:

Włosi grają poniżej swojego poziomu. Jak słyszymy, mają jakieś problemy wewnątrz zespołu. Stać ich na to, żeby zagrać dobre mecze, mam nadzieję, że akurat nie przeciwko nam. Francuzi będą się liczyć do końca, mają jednak przestoje, potrafią być nieobliczalni w każdą stronę. Spodziewałem się, że Irańczycy stracą po drodze swoją doskonałość, by nie powiedzieć buńczuczność w grze. Kolejne porażki mogą spowodować, że zaczną spisywać się gorzej. Tam nie ma żelaznej dyscypliny i może być tak, że ta drużyna sama się rozmontuje, gdy trafi na większy opór przeciwnika.

David Aleman, trener reprezentacji Portoryko, która odpadła z FIVB MŚ POLSKA 2014:

Będą to same dobre wspomnienia. Wszyscy tutaj byli dla nas bardzo mili, na ulicach spotykaliśmy przyjaznych ludzi. Kraków, w którym spędziliśmy pierwszą fazę, jest bardzo pięknymi miastem. Na pewno wielu z nas na zawsze zachowa w pamięci mecz z Italią, kiedy cała sala mocno nam kibicowała i wykrzykiwała rytmiczne „Portoryko”. Gra przed taką publicznością jest dla nas wielkim doświadczeniem.

Andrzej Kraśnicki, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego:

Ceremonia i Mecz Otwarcia na Stadionie Narodowym były widowiskiem niepowtarzalnym. Pomysł rozegrania spotkania siatkarskiego na tym obiekcie był strzałem w dziesiątkę. Wielokrotnie mówiłem, że siatkówka w Polsce jest wzorem do naśladowanie dla innych gier zespołowych. Teraz nakreśliła kolejne wzory. Obowiązki służbowe nie pozwalają mi śledzić na bieżąco sportowych wydarzeń, ale nie mam wątpliwości, że najlepsze mecze dopiero przed reprezentacją Polski.

Andriej Woronkow, trener Rosji o gwizdach na trybunach:

Pytano już mnie jak zawodnicy reagują na gwizdy z trybun. Mówię, że pozytywnie. Gwizdy widowni pod naszym adresem nas motywują. Zagrywka jest trudniejsza. W meczu z Bułgarią w Gdańsku było podobnie. Mieliśmy siedemnaście asów. Cieszył doping w Ergo Arenie naszych sympatyków, którzy przybyli z Kaliningradu. Nie mam wątpliwości, że w innych polskich miastach również nie zabraknie naszych sympatyków.

„Le Monde”, Francja:

„Polska – siatkarska ziemia obiecana”.

W piątek przypomnimy wydarzenia z 11 września 2014 roku.

Autor/Źródło: Janusz Uznański – rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej/fot. Piotr Sumara

M.Sz.

PZPS: Młodzi Kolumbijczycy w warszawskiej Volley Bajce

clip_image001

Grupa 16 sportowców – dzieci i młodzieży z Kolumbii odwiedziła w środę Volley Bajkę – muzeum siatkówki i kawiarnię w warszawskiej Arenie Ursynów. Młode siatkarki i piłkarze halowi, a także towarzyszący im trenerzy i wychowawcy oraz Ambasador Kolumbii, pani Victoria González Ariza, spotkali się tam z przedstawicielami PZPS oraz siatkarkami – wieloletnią reprezentantką Polski i dwukrotną mistrzynią Europy Dorotą Świeniewicz oraz pochodzącą także z Kolumbii wybitną atakującą – grającą od tego roku w Chemiku Police Madelaynne Montaño. Panią ambasador oraz zagranicznych gości powitał Waldemar Wspaniały, szef projektu Siatkarskie Ośrodki Szkolne.

Kolumbijska młodzież przebywała w Polsce w dniach 31 sierpnia – 11 września w ramach programu Dyplomacja Sportowa i Kulturalna. Projekt został współfinansowany przez Ministerstwa Spraw Zagranicznych Kolumbii i Polski w ramach programu „polska pomoc”. Projektu ten ma na celu promocję sportu jako instrumentu inkluzji społecznej dzieci i młodzieży w społecznościach narażonych na działanie nielegalnych grup zbrojnych i kreowanie lokalnych liderów.

Dla 16 dziewcząt i chłopaków, pochodzących z dwóch miejscowości na południu Kolumbii była to pierwsza tak wielka wyprawa, a nawet pierwszy wyjazd poza granice departamentu Putumayo. Podczas napiętego programu swojej wizyty w Polsce mieli okazję m.in. trenować w klubie AZS AWF Warszawa, odwiedzić Kraków, i kibicować biało-czerwonym piłkarzom na Stadionie Narodowym podczas meczu Polska – Gibraltar.

Spotkanie w Volley Bajce miało kameralny i emocjonalny charakter. Madelaynne Montaño z pasją i wzruszeniem mówiła o swojej przygodzie ze sportem, drodze z Kolumbii na uniwersytet w Stanach Zjednoczonych, starając się zainspirować słuchaczy i słuchaczki do determinacji i ciężkiej pracy na obranej przez nich sportowej drodze. W podobnym duchu opowiadała i udzielała młodzieży wskazówek najlepsza siatkarka Europy 2005 – Dorota Świeniewicz. Obie odpowiadały też na (nieco nieśmiałe) pytania młodych sportowców oraz ich trenerów. Na zakończenie wyświetlono krótki film z najbardziej emocjonującymi fragmentami zeszłorocznych Mistrzostw Świata siatkarzy w Polsce. Spotkanie zakończyło się wspólnymi zdjęciami i przekazaniem drobnych upominków gościom.

Autor/Źródło: FG

M.Sz.

Puchar Świata: Polska – Argentyna 3:1

clip_image001

Polska pokonała w Hamamatsu Argentynę 3:1 (25:18, 19:25, 25:21, 27:25) w trzecim meczu turnieju o Puchar Świata. Biało-czerwoni nie stracili jeszcze punktu. Wcześniej pokonali Tunezję 3:0 oraz Rosję 3:1.

Biało-czerwoni w dobrym stylu odnieśli zwycięstwo w pierwszym secie. Prowadzili 8:4 i 16:7. Grali swobodnie i pewnie. Rywale mieli problemy z przyjęciem polskiego flota. Polski zespół na niewiele pozwalał argentyńskiej drużynie.
W drugiej partii losy rywalizacji odwróciły się. Nasi zawodnicy chyba za szybko uwierzyli, że przyjdzie łatwe zwycięstwo. Argentyńczycy na początku uzyskali prowadzenie 3:1. Na pierwszej przerwie technicznej mieli przewagę dwóch punktów i następnie ją powiększyli. Próby biało-czerwonych nie przynosiły efektów. W dodatku popełniali błędy, których w całym secie mieli dziewięć przy czterech rywali.
Początek trzeciej partii był również nieudany dla polskiego zespołu. Przewaga (3:0, 8:5, 11:7) i dobra gra rywali nie wróżyły nic dobrego. Polski zespół wyrównał na 11:11 i wyszedł na prowadzenie 13:12. Podopieczni trenera Stephane Antigi zaczęli popełniać mniej błędów co natychmiast przełożyło na wynik. Po drugiej przerwie technicznej było już 17:14 dla Polski i bezpieczna przewaga została spokojnie utrzymana.
Czwarty set był najbardziej wyrównany. Rozpoczął pomyślnie dla biało-czerwonych, którzy prowadzili m.in. 5:2, 8:4 i 14:11. Na drugiej przerwie technicznej był już tylko punkt przewagi. Do końca toczyła się wyrównana walka. Rywale mieli piłkę setową, ale nie wykorzystali. Ostatecznie lepszym okazał się polski zespół i zasłużenie wygrał.
POLSKA  3
ARGENTYNA 1
(25:18, 19:25, 25:21, 27:25)
Polska: Fabian Drzyzga 2, Bartosz Kurek 23, Piotr Nowakowski 11, Mateusz Bieniek 6, Michał Kubiak 17, Paweł Zatorski (l) oraz Dawid Konarski, Karol Kłos, Mateusz Mika 1. Trener Stephane Antiga
Argentyna: Cristian Poglajen 2, Facundo Conte 19, Sebastian Solé 7, Luciano De Cecco 8, Ezequiel Palacios, Maximiliano Gauna, Sebastián Closter (l) oraz Sebastian Garrocq (l), Luciano Zornetta 11, Martin Ramos 7, Nicolas Uriarte, Federico Martina. Trener Julio Velsaco.

M.Sz.

PŚ: Argentyna – trzeci rywal biało-czerwonych

clip_image001

Polscy siatkarze odnieśli dwa zwycięstwa w rozgrywkach o Puchar Świata. W czwartek ich rywalem będzie Argentyna (początek 8.10). Ten młody i nieobliczalny zespół z pewnością będzie trudnym rywalem. Przekonał się o tym w Japonii Iran, przegrywając z podopiecznymi trenera Julio Velasco.
Jaki ojciec taki syn

W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku Argentyna była jedną z najmocniejszych drużyn globu. Takie nazwiska jak Jon Uriarte, Hugo Conte, Daniel Castelani czy Javer Weber były znane na całym świecie. Pierwsi trzej w 1982 roku zdobyli brązowy medal w mistrzostwach świata oraz brązowy medal igrzysk olimpijskich w 1988 roku. Do dnia dzisiejszego to jedyne medale, jakie Argentyna zdobyła w interkontynentalnych turniejach. W mistrzostwach Ameryki Południowej ma jednego mocnego rywala – Brazylię. To z nią przeważnie toczy walkę o tytuł mistrza kontynentu i… zajmuje drugie miejsce. Teraz o sile argentyńskiej reprezentacji stanowią m.in Nicolas Uriarte i Facundo Conte – synowie brązowych medalistów sprzed 30 lat. W 2011 roku w finale Ligi Światowej rozgrywanej Polsce wraz z reprezentacją zajęli czwarte miejsce i zostali okrzyknięci przyszłością argentyńskiej siatkówki. W kolejnych latach na imprezach międzynarodowych zajmowali miejsca od piątego (igrzyska olimpijskie w Londynie w 2012 roku) do jedenastego (mistrzostwa świata w Polsce w 2014 roku).
Powrócić do siatkarskiej elity
Bez wątpienia jest to zespół z ogromnym potencjałem. Poszczególni zawodnicy grając na co dzień w zagranicznych ligach często stanowią o sile drużyny. Jednak osiągnięcia klubowe, nagrody i wyróżnienia zdobywane osobiście, nie przekładają się na sukcesy reprezentacyjne. Lekarstwem na poprawę sytuacji kadry narodowej miało być zatrudnienie w roli szkoleniowca Julio Velasco w lutym 2014 roku. Nowy selekcjoner od razu przystąpił do odbudowy zespołu. Na razie nie widać poprawy gry, ale czas pracuje na ich korzyść. Na pewno są niewygodnym rywalem, o czym przekonały się drużyny Kanady i Bułgarii w tegorocznej edycji Ligi Światowej. W Pucharze Świata nie są faworytem, ale z pewnością liczą na udany występ.
Wyniki Argentyny w MŚ, PS oraz IO:

 

Mistrzostwa Świata

Puchar Świata

Igrzyska Olimpijskie

rok

miejsce

rok

miejsce

rok

miejsce

1949

n/s

1965

n/s

1964

n/s

1952

n/s

1969

n/s

1968

n/s

1956

n/s

1977

n/s

1972

n/s

1960

11

1981

n/s

1976

n/s

1962

n/s

1985

5

1980

n/s

1966

n/s

1989

n/s

1984

6

1970

n/s

1991

n/s

1988

3

1974

n/s

1995

7

1992

n/s

1978

22

1999

9

1996

8

1982

3

2003

n/s

2000

4

1986

7

2007

7

2004

5

1990

6

2011

7

2008

n/s

1994

13

2012

5

1998

11

2002

6

2006

13

2010

9

2014

11

 

Autor/Źródło: JK, EA

M.Sz.