PZPS: Dziesiąta rocznica śmierci Arkadiusza Gołasia

clip_image001

– Mam wrażenie, że On zaraz przyjdzie… Niestety, wiem, że to się nie zdarzy. Dla mnie opowiadanie o Arku jest trudne, bo byliśmy blisko związani. Kiedy grał w Częstochowie opiekowaliśmy się nim i pomagaliśmy. Wiem jak ciężko pracował u nas i we Włoszech. Dzięki czemu został zauważony przez najlepsze kluby w Europie. Trudno uwierzyć w to, co się stało… Arek był wspaniałym człowiekiem i strasznie nam go brakuje – tak Arkadiusza Gołasia wspomina mistrz olimpijski i świata Ryszard Bosek, który był również jego menadżerem.
16 września mija 10 rocznica tragicznej śmierci Arkadiusza Gołasia. Zginął w wypadku samochodowym na autostradzie A2 w Griffen koło Klagenfurtu.
24-letni zawodnik, który od 2001 roku grał w reprezentacji kraju, jechał do włoskiego klubu Lube Banca Macerata. Wcześniej ze słynnym włoskim klubem podpisał trzyletni kontrakt. Miał grać razem z taki asami światowej siatkówki jak Andrija Geric, Ivan Miljkovic i Mirko Corsano.
Arkadiusz Gołaś urodził się 10 maja 1981 roku. Karierę siatkarską rozpoczął w Ostrołęce w Szkole Podstawowej nr 7. Jego pierwszym trenerem był Renisław Dmochowski.

– Cechowała go ogromna pracowitość, miłość do siatkówki i silny charakter. Nigdy nie zapomniał skąd wyszedł. Znajdował czas żeby spotkać się z nami, uczniami miejscowych szkół. Pokazał nam tutaj wszystkim, że dzięki ogromniej pracowitości możliwy jest sukces, który nie przesłonił mu miłości do jego małej ojczyzny. Los za wcześnie przerwał wartościowe życie – mówił Renisław Dmochowski 22 września w czasie mszy pogrzebowej w kościele pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu w Ostrołęce.

W ostatniej drodze Arkadiuszowi Gołasiowi towarzyszyły tysiące mieszkańców miasta. Licznie reprezentowane było środowisko siatkarskie. – Przyszedł do nas przed kilku laty wesoły i sympatyczny chłopak – mówił były reprezentant Polski i kolega Arkadiusza Gołasia z AZS-u Częstochowa Andrzej Szewiński, obecnie senator RP. – Od razu zobaczyłem w nim wielki siatkarski diament, który wymagał tylko oszlifowania. Szybko się uczył i pokonywał kolejne szczeble sportowej kariery. Byliśmy dumni gdy trafił do dobrego klubu w najlepszej lidze świata, włoskiej Serie A.

Ostatni mecz w reprezentacji rozegrał 8 września 2005 roku z Portugalią w mistrzostwach Europy w Rzymie. Rok później prowadzona przez Raula Lozano ekipa Polski zdobyła w Japonii wicemistrzostwo świata. Srebrny medal czempionatu został zadedykowany Arkadiuszowi Gołasiowi. Podczas ceremonii wręczania medali wszyscy polscy zawodnicy weszli na podium w koszulkach z numerem „16”, z którym Gołaś występował w reprezentacji kraju.

Kariera sportowa Arkadiusza Gołasia:
UKS Olimp Ostrołęka (1991-1996)

MKS MOS Wola Warszawa (1996-2000)
– brązowy medal mistrzostw świata kadetów (1999)
– srebrny medal mistrzostw Polski kadetów (1998)
– srebrny medal mistrzostw Polski juniorów (1999)
– mistrz Polski juniorów (2000)

AZS Częstochowa (2000-2004)
– trzykrotny wicemistrz Polski
– brązowy medal podczas turnieju Top Teams Cup (2002)
– brązowy medalista mistrzostw Polski (2004)
– uczestnik igrzysk olimpijskich w Atenach (2004) – reprezentacja Polski zajęła piąte miejsce

Sempre Volley Padwa (2004/2005)
Lube Banca Macerata (2005)

„Jeśli na boisku czujesz się jak ptak, to poczuj, jak wspaniale jest latać, i fruń jak najwyżej po marzenia” (Arkadiusz Gołaś)
19 września, w kościele pw. Świętego Wojciecha w Częstochowie odbędzie się msza w intencji Arkadiusza Gołasia.

M.Sz.