PLPS: MKS Będzin – PGE Skra Bełchatów 0:3

FOT_8741

MKS Będzin przegrał z PGE Skrą Bełchatów 0:3 (23:25, 19:25, 16:25) w meczu piętnastej kolejki PlusLigi. To czternasta porażka gospodarzy w tym sezonie. Belchatowianie natomiast umocnili się na drugiej pozycji w tabeli. MVP spotkania został wybrany Nicolas Uriarte.

Pierwszą partię spotkania od dwóch błędów w ataku rozpoczął Mariusz wlazły (2:0). Jednak goście szybko odrobili straty i na czasie objęli prowadzenie (8:6). Niestety oba zespoły nie wystrzegały się prostych błędów przede wszystkim w polu serwisowym. W dalszej części seta zespoły grały punkt za punkt. Gospodarze dość dobrze spisywali się w kontrataku. Na drugiej przerwie technicznej tracili do przeciwników tylko jeden punkt (15:16). Końcówka premierowej odsłony meczu była bardzo wyrównana. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili bełchatowianie. Dwudziesty piąty punkt dla swojej drużyny z prawego skrzydła zdobył Wlazły (25:23).

PGE Skra seta numer dwa rozpoczęła od prowadzenia (3:1). Będzinianie szybko odrobili straty i do przerwy technicznej zespoły grały punkt za punkt. Po błędzie Michała Kamińskiego w ataku, goście schodzili na czas prowadząc (8:7). Po wznowieniu gry coraz lepiej w obronie zaczęli spisywać się podopieczni Stelio DeRocco (12:8). W tym fragmencie gry serią bardzo dobrych zagrywek popisał się Harrison Peacock. Z kolei zawodnicy z Bełchatowa popełniali proste, niewymuszone błędy. Wystarczyła chwila dekoncentracji i nic nie zostało z wypracowanej przewagi gospodarzy (13:13). W ataku raz za razem mylił się Kamiński i Pawliński. Na drugiej pauzie to PGE Skra objęła prowadzenie (16:14). Warto podkreślić, że bardzo dobrą zmianę dał Jose Rodriguez. Do tego serią świetnych serwisów popisał Nicolas Uriarte, dzięki któremu zespół gości objął prowadzenie (22:14). Do tego bełchatowianie dołożyli dobrą grę blokiem. MKS nie potrafił znaleźć skutecznego sposobu na powstrzymanie dobrze dysponowanych rywali. Ostatni punkt w tej partii zdobył ze środka Karol Kłos (25:19).

Będzinianie pomimo porażki w dwóch setach, kolejnego zaczęli od równej walki. Na pierwszej pauzie objęli jednopunktowe prowadzenie (8:7). Jednak po wznowieniu gry warunki gry zaczęli dyktować przyjezdni. Dużo skuteczniej spisywali się w ataku oraz kontrataku (16:13). Bełchatowianie nie zmarnowali szansy na zdobycie kompletu punktów w tym spotkaniu. Do końca utrzymali koncentrację i wygrali pewnie tę część meczu (25:16). W ostatnich dwóch akcjach Nicolas Uriarte posłał na stronę rywali asa serwisowego.

Statystyki do meczu:

http://stats.plusliga.pl/MatchStatistics.aspx?ID=1034&mID=25255&Page=S

Autor: Katarzyna Porębska,

M.Sz.