CEV: Mistrzostwa Europy Polska – Białoruś 3:2 i awans do ćwierćfinału

clip_image001

Polska pokonała Białoruś 3:2 (25:17, 25:13, 22:25, 20:25, 15:12) w barażowym meczu o ćwierćfinał mistrzostw Europy kobiet 2015. Spotkanie toczyło się ze zmiennym szczęściem dla obu drużyn. Ostatecznie w piątej, decydującej partii lepsze okazały się biało-czerwone i awansowały do ćwierćfinału, w którym to zmierzą się z Holandią. Początek tego meczu w czwartek o godzinie 20.00.

Początek pierwszej partii był wyrównany. Żadnej drużynie nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi punktowej. Na pierwszą przerwę techniczną z jednym oczkiem przewagi schodziły siatkarki z Białorusi, po udanym ataku Malasai (8:7). Po wznowieniu gry Polki zaczęły dużo lepiej prezentować się w ataku, bloku, a także polu serwisowym (13:11). Na drugiej pauzie biało-czerwone prowadziły (16:13). Chwilę przed przerwą skuteczną kiwką popisała się Natalia Kurnikowska. Po krótkiej przerwie Białorusinki zaczęły popełniać proste błędy w ataku. Z kolei w szeregach polskiego zespołu serią bardzo dobrych zagrywek popisała się Sylwia Pycia (20:13). Podopieczne Jacka Nawrockiego do końca premierowej odsłony meczu utrzymały koncentrację i pewnie zwyciężyły do 17. W ostatniej akcji skutecznie z lewego skrzydła zaatakowała Anna Werblińska.
Reprezentantki Polski bardzo dobrze rozpoczęły kolejnego seta, bo od prowadzenia (4:1). Taki wynik w dużej mierze był zasługą dobrej gry Sylwii Pyci w bloku. Rywalki nie poddały się i szybko zdołały doprowadzić do remisu (4:4). Od tego drużyny zaczęły grać punkt za punkt. Po ataku Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, Polki schodziły na czas prowadząc (8:7). Po krótkiej przerwie biało-czerwone powiększyły swoją przewagę. Seria dobrych zagrywek Agnieszki Bednarek-Kaszy i czujna gra Werblińskiej na siatce dała im prowadzenie (13:8). W dalszej części meczu nasze zawodniczki kontynuowały swoją grę, z kolei Białorusinki nie potrafiły znaleźć skutecznego sposobu na powstrzymanie biało-czerwonych. Po kolejnym ataku Werblińskiej, Polska na drugiej przerwie technicznej prowadziła (16:9). Końcówka seta to koncertowa gra reprezentacji Polski w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Tę partię skutecznym atakiem ze środka zakończyła Bednarek-Kasza (25:13).
Seta numer trzy otworzył punktowy atak ze środka Bednarek-Kaszy (1:0). Chwilę później gra polskiego zespołu stanęła w miejscu, natomiast Białorusinki zaczęły wykorzystywać błędy Polek w ataku i na czasie objęły prowadzenie (8:5). Po przerwie technicznej do stanu (14:8) warunki gry dyktowały siatkarki z Białorusi. Jednak Polki dzięki dobrej grze w bloku, m.in. Sylwii Pyci oraz pewnym atakom Skoworńskiej-Dolaty zniwelowały stratę punktową do dwóch oczek (15:13). Końcówka partii była zacięta. Polska drużyna robiła co w jej mocy, aby doprowadzić do remisu. Niestety w ostatnich akcjach skuteczniejsze okazały się podopieczne Petra Khilko (25:22).
Czwarty set był kopią pierwszego. Zespoły grał punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej na nieznaczne, jednopunktowe prowadzenie wysunęły się siatkarki z Białorusi (8:7). Niestety po wznowieniu gry coraz skuteczniejsze w ataku i obronie radziły sobie podopieczne Petra Khilko. Na drugiej pauzie objęły prowadzenie (16:12). W tym fragmencie gry biało-czerwone miały ogromne problemy ze skutecznym skończeniem ataku. W takiej sytuacji trener Nawrocki zdecydował się na zmiany, na boisku pojawiła się Izabela bełcik i Izabela Kowalińska. W końcowej fazie tej partii Polki zdołały zniwelować stratę do jednego oczka (20:21). Niestety w ostatnich akcjach więcej zimnej krwi zachowały Białorusinki, które zwyciężyły do 20.
Tie-breaka od udanego ataku ze skrzydła rozpoczęła Skowrońska-Dolata (1:0). Chwilę później, na środku uzameldowała sie Bednarek-Kasza (2:0). Wystarczył moment i rywalki doprowadziły do remisu, a chwilę później objęły prowadzenie (6:3). Do tego kontuzji doznała Werblińska. Reprezentacja Białorusi przed zamianą stron utrzymały trzypunktową przewagę (8:5). Biało-czerwonie nie poddały się, pewne ataku Skowrońskiej-Dolaty i dobra gra blokiem Kurnikowskiej i Kamilii Ganszczyk dały im prowadzenie (11:10) i (13:11). Polki tym razem nie popełniły już żadnych błędów i zwyciężyły do 12. W ostatniej akcji Skoworńska-Dolata zaatakowała skutecznie po bloku.
Białoruś – Polska 2:3 (17:25, 13:25, 25:22, 25:20, 12:15)
Białoruś: Aksana Kavalchuk, Nadzeya Malasai, Hanna Kalinouskaya-Guengoer, Hanna Kapko, Tatsiana Markevich, Anzhelika Barysevich, Volha Pauliukouskaya (L) oraz Vera Klimovich, Viktoryia Hurava, Kristina Mikhailenko, Alena Fedarynchyk (L), Maryna Paulava; Trener: Petr Khilko;
Polska: Anna Werblińska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Sylwia Pycia, Joanna Wołosz, Natalia Kurnikowska, Katarzyna Skoworońska-Dolata, Paulina Maj-Edwardt (L) oraz Izabela Bełcik, Izabela Kowalińska, Klaudia Kaczorowska, Zuzanna Efimienko, Kamila Ganszczyk; Trener: Jacek Nawrocki

autor:Katarzyna Porębska,

M.Sz.